Polecany post

"Żona nazisty" Edith Hahn

sobota, 16 marca 2019

"Cena pocałunku" Linda Kage

"Cena pocałunku"  Linda Kage
Resse Randal cztery miesiące wcześniej została zmuszona uciekać z rodzinnego miasta i zmienić swoją tożsamość. Porzucić plany i marzenia tylko dlatego, że były chłopak nie mógł pogodzić się z jej odejściem i próbował ją zabić. Dziewczyna rozpoczyna naukę w nowym College, gdzie pierwszego dnia poznaje Masona Lowe - niesamowicie przystojnego chłopaka, od którego trudno jej oderwać wzrok. Jednak przyjaciółka ostrzega ją przed nim, mówiąc, że ten nie jest dla niej odpowiedni. Tak się składa, że Mason jest żigolakiem, a poza tym nie sprawia wrażenie jakby ją polubił. Unika ją i jest dla niej nieprzyjemny. Resse nie rozumie jak w takim przystojnym ciele, kryje się taki paskudny charakter. 
Jednak kiedy Resse zostaje opiekunką jego młodszej siostry, relacja pomiędzy nimi stopniowo się zmienia. Dziewczyna nie ukrywa, że chłopak jej się podoba, ale pomiędzy nimi stoi jego praca. Dlatego postanawia, że zostanie tylko jego przyjaciółką, ale wspólnemu przyciąganiu nie tak łatwo się oprzeć. 

"Cena pocałunku" rozpoczyna się od sceny z Masonem, która pozwala nam zrozumieć dlaczego młody, osiemnastoletni chłopak zaczyna uprawiać seks za pieniądze. Czasem w naszym życiu są takie sytuacje, kiedy nie widzimy żadnego wyjścia, tracimy wszelką nadzieję na to, że może być lepiej. Mason musiał zbyt szybko wziąć odpowiedzialność za rodzinę, za co zapłacił najwyższą cenę: szacunek do samego siebie. Czuł do siebie wstręt i nienawiść. Nie miał kontroli nad swoim życiem, był jak w pułapce. Jeśli przestałby w ten sposób zarabiać, nie mógłby pójść do College, opłacić rachunki i zapewnić swojej siostrze, cierpiącej na dziecięce porażenie mózgowe, dobrych warunków. Tym bardziej, że jego mama wiele nie zarabiała. Wiele osób by w tej sytuacji powiedziało, że zawsze jest wyjście z każdej sytuacji, ale czasem trudno znaleźć inną furtkę. 

Resee to taka pozytywna bohaterka, która nie zraża się i wszędzie stara się widzieć pozytywy. Jest radosna, nieco roztrzepana i nieśmiała, ale kiedy trzeba potrafi się postawić i zawalczyć o swoje. Nie ukrywam, że często rozczulała się nad tym jaki cudowny jest Mason, ale trzymała się swojej zasady bycia przyjaciółmi, chociaż jak coraz częściej spędzali ze sobą czas, im lepiej poznawała go jako człowieka, tym trudniejsze to było. 
Bardzo spodobał mi się sposób w jaki autorka rozwijała ich relację, tak stopniowo, subtelnie i naturalnie. Te iskry pomiędzy nimi, przeszywały również mnie. To co początkowo zaledwie się iskrzyło, zaczęło zamieniać się w ogień, który obserwowałam z wypiekami na twarzy. Mason często rozczulał również mnie. Był mega kochany, troskliwy, gotów do poświęceń, a do tego czarujący i zadziorny.

Kolejną postacią, która zwróciła moją uwagę, to kuzynka Reese - Eva. To postać pełna skrajności, którą raz masz ochotę przytulić, a raz udusić w łyżce wody. Denerwowała mnie swoją postawą bycia snobistyczną jędzą, ale jednocześnie była lojalną przyjaciółką, która otaczała troską Reese, a za to nie sposób jej nie pokochać. 

"Cena pocałunku" to emocjonalna książka, która bawi i wzrusza. Nie brak w niej zabawnych momentów, przekomarzanek, ale też chwil, kiedy dawał znać o sobie ból, cierpienie i udręka. Książka niesamowicie mnie wciągnęła i sprawiła, że czytałam ją z wypiekami na twarzy i z takim napięciem, które sprawia, że nie możesz doczekać się tego co będzie dalej. Często były takie momenty, kiedy podczas czytania durnowato uśmiechałam się do siebie. 
Autorka pokazuje nam, jak często oceniamy kogoś powierzchownie, zwracamy uwagę na wygląd danej osoby, na to czym się zajmuje i w ten sposób wyrabiamy sobie o niej opinię. A powinniśmy dążyć do tego, aby poznać ją lepiej, zanim ją z góry ocenimy, bo często nasza błędna opinia może ranić. 
Oryginalny tytuł: Price of a Kiss
Cykl: Forbidden Men (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: marzec 2019 rok
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 15 marca 2019

"Mia i biały lew" praca zbiorowa

"Mia i biały lew" praca zbiorowa
Mia wraz z rodzicami i młodszym bratem, mieszka w Republice Południowej Afryki. Dziewczynka nie jest zachwycona nowym domem. Pragnie wrócić do Londynu i do wszystkiego co znała i kochała. Ma za złe rodzicom, że postanowili zamieszkać w obcym dla niej miejscu, choć jej tata uważa, że mają dużo szczęścia móc żyć w otoczeniu zwierząt. Gniewna nastolatka nie słucha się rodziców, pyskuje im, a młodszego brata traktuje w nieprzyjazny sposób. Wszystko zmienia się wraz z pojawieniem się białego lwa, który zwiastuje dla nich poprawę finansową, ale sprawia też, że dziewczynka znajduje w nim przyjaciela. Zaczyna łączyć ich niesamowita więź, która trwa przez kilka lat. Lew Charlie i Mia są nierozłączni, wspólnie spędzają mnóstwo czasu, ale im Charlie staje się większy, tym większe stanowi zagrożenie. Ojciec Mii postanawia go sprzedać, ale kiedy dziewczyna widzi na własne oczy, co dzieje się z lwami, postanawia wyruszyć w podróż, aby uratować swojego przyjaciela. Czy jej się uda?

Powieść porusza trudny temat jakim jest zabijanie afrykańskich lwów. Czy wiecie, że w Republice Południowej Afryki, zabijanych jest i to całkowicie legalnie, tysiąc tych pięknych, majestatycznych zwierząt? To sprawia, że ich populacja może drastycznie spaść. 
Jednak w dużej mierze to historia o przyjaźni i lojalności, o tym jak wiele jesteśmy poświęcić dla kogoś, kogo kochamy. Mia dzięki Białemu Lwu zmieniła swoje podejście do brata i rodziców, stała się bardziej wrażliwa na czyjąś krzywdę. Jednak dorośli również w tej powieści wyciągnęli lekcje, między innymi o tym, że kłamstwa i tajemnice dzielą rodzinę i przysparzają wielu problemów. W tej powieści moje serce zdobył brat Mii - jego dobroć i wrażliwość na krzywdę zwierząt były czymś niezwykłym dla chłopca w jego wieku.

Wydawnictwo Media Rodzina, wydało tę historię w trzech wersjach. Pierwsza "Mia i biały Lew. Album filmowy" posiada nie tylko zdjęcia z planu filmowego, ale również mini wersję tej historii, druga wersja "Mia i biały lew. Nierozłączni przyjaciele" to nieco dłuższa wersja skierowana do grupy wiekowej 8+, a "Mia i biały lew. Historia niezwykłej przyjaźni" dla wieku 10+. Każdy znajdzie coś dla siebie. 

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: luty 2019 rok

środa, 13 marca 2019

"Bez tajemnic" Mia Sheridan

"Bez tajemnic" Mia Sheridan
Evelyn i Leo wychowali się w rodzinie zastępczej. Nie mieli łatwo, byli samotni, nikt się o nich nie troszczył, ale mieli siebie. Byli nierozłącznymi przyjaciółmi, pomiędzy którymi rodziło się coś więcej. Kiedy Eve ma czternaście lat, a Leo piętnaście, chłopiec zostaje adoptowany. Jednak obiecuje dziewczynie, że kiedy tylko skończy osiemnaście lat, odnajdzie ją, aby mogli zbudować wspólne życie. Jednak mija osiem lat. Evelyn wciąż myśli o chłopcu, który skradł jej serce, ale czuje się zraniona tym, że złamał daną jej obietnicę. Pewnego dnia w jej życie wkracza wysłany przez Leo, Jake, który ma dla niej bardzo ważną wiadomość. Za sprawą Leo, Jake i Evelyn zbliżają się do siebie, jednak podświadomie kobieta czuje, że ten coś przed nią ukrywa. 

Mia Sheridan, to jedna z autorek, po której książki sięgam bez zastanowienia. Uwielbiam ją za kreowanie świetnych postaci i emocji. Za to, że potrafi pisać powieści pełne bólu, ale również takie, w których nie brak humoru. Nic więc dziwnego, że po "Bez tajemnic" również sięgnęłam. Nie ukrywam, że podchodziłam do niej z oczekiwaniami, ale zdawałam też sobie sprawę, że to debiut autorki. 

Książka jest podzielona na dwie części: pierwsza jest z perspektywy Evelyn, a druga z perspektywy Jake'a. Przeszłość miesza się z teraźniejszością i to dzięki niej, dostajemy kolejne elementy układanki, które z każdą kolejną stroną składamy w całość. I te elementy z przeszłości mają znaczenie z wydarzeniami, które dzieją się w teraźniejszości.
Sama historia i pomysł na fabułę przypadły mi do gustu. Postać Evelyn również. Pomimo trudnych przeżyć, nie stoczyła się na dno, pomimo swojej przeszłości trzymała głowę wysoko i była z siebie dumna. Miała w sobie więcej klasy niż pewna osoba, z wyższych sfer. 
Jake to z kolei troskliwy i stanowczy mężczyzna, który wie czego chce. Jednak w jego postaci zabrakło mi jakiegoś magnetyzmu, przez co szybko jego postać wyleci mi z głowy. 

"Bez tajemnic" to przyjemna historia, ale zabrakło w niej emocji, więc niestety myślę, że nie zapamiętam jej na długo. Druga część z perspektywy Jake'a nie różni się wiele od pierwszej, ale uzupełnia pewne luki i pozwala nam poznać emocje jakie mu towarzyszyły. Ja szczerze mówiąc nie lubię części z perspektywy drugiej postaci, więc ta mnie wymęczyła. 
Myślę, że ktoś kto oczekuje lekkiej, przyjemnej książki, idealnej na relaks, nie powinien się zawieść. 

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję serwisowi Jakkupowac.pl
Oryginalny tytuł: Leo
Wydawnictwo: Otwarte 
Data wydania: styczeń 2019 rok
Liczba stron: 520
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 10 marca 2019

[Cytaty] "Cena pocałunku" Linda Kage

[Cytaty] "Cena pocałunku" Linda Kage
Nie obchodzi mnie, co mówi moja kuzynka; nie jestem królową niemożliwych związków. To, że mój ostatni chłopak próbował mnie zabić i zostawił mi bliznę na szyi, a potem zmusił do przeprowadzki na drugi koniec kraju i legalnej zmiany nazwiska na Reese Randall, nie znaczy wcale… Okej, kogo ja próbuję oszukać? Jak na świeżo upieczoną studentkę college’u, mam okropne doświadczenia z facetami.

Nic dziwnego, że miłość to ostatnia rzecz, o jakiej myślę, gdy w moim życiu pojawia się Mason Lowe. Ale trudno zignorować chemię między nami. Nasza więź przeczy logice. A on jest po prostu diabelsko przystojny. W jego towarzystwie bardziej niż kiedykolwiek czuję, że żyję. Lubię się nawet z nim sprzeczać. Mógłby być moją bratnią duszą… gdyby nie jeden mały problem. Jest żigolakiem. Ja to mam szczęście do chłopaków.

Linda Kage tworzy romantyczne historie zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych – od obyczajowych po fantastyczne. Pisze lekkim piórem, zależy jej przede wszystkim na tym, aby dostarczyć czytelnikom rozrywki i niezapomnianych emocji.


Premiera: 13 marca
Wydawnictwo: NieZwykłe
"Było coś takiego w jego aurze, co zdradzało, że jest zmysłową, pewną siebie, czarującą bestią. Emanowało z niego falami, gdy stał w typowo męskiej, luzackiej pozie, z ręką niedbale przerzuconą przez grzbiet nieruchomego rumaka. Ten chłopak był dziełem sztuki(...)"

"Gdy kochasz kogoś wystarczająco mocno, ten ktoś staje się niezniszczalny. Jakby Twoje uczucia były tak silne, że tworzą magiczną tarczę, która chroni tę osobę przed wszelkim bólem".

"Wszystkie kobiety mnie tak traktują, Reese. Nie jestem dla nich człowiekiem. Widzą we mnie jedynie kogoś, kto zapewni im dobrą zabawę, albo zarazę, której należy za wszelką cenę unikać. I wtedy pojawiłaś się ty... i przytuliłaś mnie. Jako pierwsza dostrzegłaś mnie, Masona, nie zysk na sprzedaż. A takiego rodzaju współczucia nie można doświadczyć od egoistów. Wcale".

"Gdy uniosłem wzrok i cię zobaczyłem, wiedziałem. Byłaś inna niż wszystkie. Wspaniała. Wystarczyło jedno spojrzenie, bym wiedział, że już nic nie będzie takie samo. Zupełnie zmieniłaś zasady gry".

"Jesteś ciepłym promykiem słońca w ciemności(...) Gdy wszyscy mnie potępiają, ty uśmiechasz się do mnie i przytulasz mnie(...) Jesteś dla mnie wszystkim".
Książka do kupienia:
https://bit.ly/2UzyRow

sobota, 9 marca 2019

"Sztuka słyszenia bicia serca" Jan - Philipp Sendker

"Sztuka słyszenia bicia serca"  Jan - Philipp Sendker
Pewnego dnia ojciec Julii, Tin Win, przed wyjściem z domu, pożegnał się z rodziną jak zawsze, ale już nigdy nie wrócił. Nie pozostawił żadnego listu, zniknął bez śladu. 
Pewnego dnia kobieta otrzymuje od matki pudełko z pamiątkami po ojcu. Wśród nich odnajduje klucz do poznania jego przeszłości, adres kobiety o imieniu Mi Mi. Kobieta nie zastanawia się ani chwili i wyrusza w podróż do Birmy, gdzie urodził i wychował się jej ojciec. Na miejscu poznaje staruszka o imieniu U Ba, który opowiada jej opowieść o Tin Win i Mi Mi. Czy Julia dowie się kim dla  Tin Wina była Mi Mi? Jakie miała znaczenie w jego życiu i jaką odegrała rolę? 

W książce na przemian śledzimy opowieść U Ba, ale również poczynania Julii, jej przemyślenia i zadawane przez siebie pytania. Obserwujemy życie chłopca w wiosce, w której to przesądy oraz słowa astrologów kierowały ludzkim życiem. To właśnie takie podejście mieszkańców wioski sprawiło, że Tin Win był przekleństwem dla swojej mamy, ponieważ urodził się w sobotę. W Birmie wierzono, że dziecko urodzone tego dnia przynosi nieszczęście. Tin Win był dla swojej matki balastem, Kobieta pewnego dnia wyszła z domu i nie wróciła. Chłopca wówczas przygarnęła jego sąsiadka, która zastępowała mu matkę. Tin Win dorastał na inteligentnego mężczyznę. Pewnego dnia poznał Mi Mi - dziewczynę, która rozumiała czym jest samotność, dziewczynę, przy której czuł się sobą i częścią tego świata. Przy niej poczuł czym jest szczęście. Ona była jego oczami, a on jej uszami. Bicie jej serca było dla niego najpiękniejszym dźwiękiem spośród innych. 

Z przykrością muszę stwierdzić, że książka nie zachwyciła mnie tak jak innych. Nie wzruszyła mnie, nie wywołała emocji. Przyznam, że początkowo byłam zachwycona stylem autora, tym w jaki naturalny sposób wprowadził mnie w fabułę, sprawiając, że od pierwszej strony popłynęłam z prądem. Jednak dla mnie to jest za mało, abym mogła uznać książkę chociaż za bardzo dobrą. Ja uwielbiam emocje, dobrze wykreowanych bohaterów i choć oni tutaj tacy byli, to nie mogłam się z nimi zżyć. Nie stali mi się bliscy, ale nie potrafiłam im też nie współczuć czy nie obdarzyć podziwem. Bo wiecie? Tan Win i Mi Mi są w jakiś sposób tacy ludzcy. Upadają jak każdy z nas, ale potrafią walczyć z przeciwnościami losu i nie pozwalają, aby pomimo swoich ograniczeń coś ich spowolniło i nie pozwalało korzystać z życia. Bardzo podobała mi się relacja ukazana pomiędzy bohaterami, miała lekko baśniowy klimat, ale nie odczułam, że to co między nimi się zrodziło jest w jakiś sposób wyjątkowe i zasługujące na określenie "wielka miłość".
"Sztuka słyszenia bicia serca" to piękna historia, z równie pięknym przesłaniem. Jednak ja wciąż czuję po niej niedosyt, bo nie ukrywam, że nastawiałam się na to,że ta książka wywoła we mnie takie same uczucia jak u innych. Nie czuję się zawiedziona. Bardziej smutna, bo historia choć piękna, nie trafiła do mnie.

Oryginalny tytuł: Das Herzenhören
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: luty 2019 rok
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

środa, 6 marca 2019

"Łabędź i szakal" J.A. Redmerski

"Łabędź i szakal" J.A. Redmerski
"Przeszłość mnie ukształtowała. To przez nią jestem teraz potworem o martwej duszy i udręczonym sercu"

Fredrik nie sądził, że kiedykolwiek poczuje czym jest miłość. Jednak wtedy do jego życia wkroczyła Seraphina. Tak samo bezwzględna i sadystyczna jak on. Była jego drugą połówką, która karmiła jego mrok. Mężczyzna wiele dla niej poświęcił, a pomimo tego ona go zdradziła. Obiecał sobie, że ją znajdzie i zabije. Jednak Seraphina ponowie go przechytrzyła i zniknęła z jego życia. Mija sześć długich lat odkąd kobieta wciąż się ukrywa. Jednak mężczyzna jest o krok od tego, aby ją dopaść. Ma mu w tym pomóc Cassie, niewinna dziewczyna, którą porwał i uwięził w piwnicy. Jednak po tragicznych wydarzeniach dziewczyna traci pamięć i jakiekolwiek wspomnienia z przeszłości, przez co nie może udzielić odpowiedzi na jego pytania. Cassie zakochuje się w swoim oprawcy, a i ona nie jest mu obojętna. Jej dobre serce i życzliwość, wpuszczają do jego mrocznego serca światło, co sprawia, że Fredrik zaczyna negować swoją miłość do żony. Jednak aby być z jedną, musi zabić drugą. Którą z nich wybierze?

Jeśli Fredrika polubiliście w poprzednich częściach, to w tej go pokochacie. Fredrik jest płatnym zabójcą, słynącym z tego, że prowadzi skuteczne przesłuchania. Jego postać to jedna z tych, które mają wiele warstw, a czytelnik odkrywa je powoli, z każdą kolejną stroną. Poznajemy go jako sadystycznego zabójcę, który uwielbia żyć w mroku, mieć kontrolę nad swoim życiem i uczuciami. Wydaje się być bezduszny, wyprany z uczuć, ale jeśli się zaobserwuje jego poczynania czy skrywane lęki, idzie dostrzec, że Fredrik skrywa w swym mroku również światło. Kiedy do jego życia wkracza Cassie, czuje się zagubiony, bo uczucia, które do tej pory skrywał za grubym murem, zaczynają się ujawniać. Fredrik, tak jak Sarai, to postać, która wiele przeszła. Mogłoby się powiedzieć, że zbyt wiele, co sprawiło, że stał się taki, a nie inny.

Bardzo podobało mi się, jak autorka przedstawiła relacje Fredrika z Seraphiną i z Cassie, bo chociaż był Potworem, nie zdołał się ukryć przed miłością. Seraphina była dla niego drugą połówką, największą miłością, osobą, przy której mógł być sobą, wyzwolić mrok, który w sobie skrywał, żądzę krwi, którą nieustannie czuł. Uczucia do niej były sprzeczne: czuł nienawiść i miłość, wciąż walczył z oboma uczuciami. Cassie to z kolei niewinna, skromna i delikatna dziewczyna, która budzi w nim wiele, różnych uczuć.  Obie łączyło to, że zostały skrzywdzone i każda na swój sposób była uwięziona. 

Bezapelacyjnie stwierdzam, że "Łabędź i szakal" to najlepsza część z serii W Towarzystwie zabójców. Z pewnością nie można o niej powiedzieć, że jest szablonowa i przewidywalna, chociaż początkowo ma się takie wrażenie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że ta książka daje aż takiego kopa. Autorka stworzyła niesamowitą historię, która trzyma w napięciu, a co najważniejsze zaskakuje. Zrzuca na czytelnika taką bombę, że przez parę minut zbiera się szczękę z podłogi. Ta książka łamie serce i wszelkie schematy. Tu miłość, cierpienie, brutalność i dramat, mieszają się z miłością, nadzieją i nienawiścią. Nie zabraknie tu dynamicznej akcji i tajemniczości. A co najlepsze, postacie z poprzedniej części również się pojawiają. Myślę, że fani tej serii będą usatysfakcjonowani, a kto jeszcze nie czytał tej serii, powinien czym prędzej to nadrobić.
Oryginalny tytuł: The Swan & the Jackal
Cykl: W towarzystwie zabójców (tom 3)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: luty 2019 rok
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

wtorek, 5 marca 2019

"Dwa światy" Jennifer L. Armentrout

"Dwa światy" Jennifer L. Armentrout
Alexandra  żyje w świecie, w którym ludzie dzielą się na nacje. Pierwszą z nich są zwykli ludzie, drugą - Hematoi, którzy są ze związków bogów i śmiertelników. Jako czystokrwiści potrafią kontrolować żywioły oraz rzucać zaklęcia i uroki. W hierarchii stoją wyżej niż półkrwiści, którzy są potomkami Hematoi oraz zwykłego człowieka. Nie kontrolują żywiołów, ale są równie silni i szybsi jak oni. Jednak dla Hematoi są oni nic nie wartą nacją. Jeśli półkrwisty po latach nauki w Przymierzu (w szkole dla Hematoi i półkrwistych) nie zostaje protektorem lub strażnikiem, odbiera mu się wolną wolę i robi się z niego niewolnika. Związki pomiędzy obiema nacjami są surowo zabronione.

Alexandra wraz z matką uciekły z Przymierza i przez wiele lat ukrywały się wśród zwykłych ludzi. Kiedy dziewczyna powraca do szkoły po trzech latach, jej wujek, który był Hematoi i panował nad Przymierzem, nie chce przyjąć jej do z powrotem i postanawia posłać dziewczynę na służbę. Alex nie chce stracić kontroli nad swoim życiem. Zdaje sobie sprawę, że odebranie jej wolnej woli, będzie również jej końcem. Jednak za dziewczyną wstawiają się inni czystokrwiści z uwagi na jej umiejętności. Jednym z nich jest Aiden, który zostaje jej trenerem. Ma on za zadanie nadrobić z nią materiał przez całe wakacje, aby mogła rozpocząć rok szkolny. Jeśli jej się nie uda, zostanie sługą. Alexandra zrobi wszystko, aby ją taki los nie spotkał. Ciężko pracuje na to, aby zostać protektorem i móc unicestwiać daimony. Jednak to nie jedyny problem Alex. Świat, który dotąd znała zmienia się nieodwracalnie, a ona stanie przed trudnym wyborem.

Zacznę od bohaterów, bo trochę ich tu jednak jest. Alexandra, główna bohaterka, to dziewczyna z pazurem. Taki damski odpowiednik "bad boya" - porywcza, z niewyparzonym językiem, twarda i nie dająca sobie w kaszę dmuchać. Lubię takie bohaterki jak ona i to wszystko mi w Alex się podobało. Jednak z czasem jej postać mnie irytowała swoimi przemyśleniami, niekiedy dziecinnym i lekkomyślnym zachowaniem. Miałam ochotę czasem nią potrząsnąć, bo na wiele niebezpiecznych sytuacji narażała się sama.

Aiden to dla mnie trochę mało wyrazista postać. Jest cierpliwy, troskliwy, kieruje się własnymi zasadami i nie pozwala, aby inni z jego powodu narażali swoje życie i przyszłość. Po śmierci swoich rodziców, poświęcił swoją przyszłość aby móc zajmować się młodszym bratem. Jednak brakuje mu jakiejś iskry, bo chociaż jest miły, to nudny i niczym nie zaskakuje. 

Kolejną postacią wartą uwagi jest Caleb - przyjaciel Alex, który zawsze był przy niej, wpierał ją i starał się ja chronić. Dla mnie jednak wisienką na torcie jest Seth, który moim zdaniem był najbardziej wyrazistą postacią. Seth jest apolionem, czyli półkrwistym, który posiada te same zdolności co Hematoi. Jest wyjątkowy, bo tacy jak on zdarzają się bardzo rzadko. Przyznam szczerze, że jego postać przypadła mi do gustu bardziej niż Aiden. Jest bardzo szczery, stanowczy, troskliwy, arogancki i otacza go aura niebezpieczeństwa. Bardzo jestem ciekawa jego postaci w kolejnych częściach.

"'Dwa światy" są często porównywane do Akademii Wampirów, ale z racji tego, że ja tej serii nie czytałam, nie miałam wrażenia, że czytam coś łudząco podobne do siebie. Przyznam, że trochę poczułam się zawiedziona. Nie twierdzę, że ta książka była zła, ale świetna też nie, raczej dobra. Po tylu pozytywnych opiniach powieściach tej autorki oczekiwałam czegoś z efektem WOW. Ja go tutaj nie odczułam. Pierwszą połowę książki czytałam z małym zainteresowaniem, dopiero póżniej udało mi się wciągnąć. Doszły niespodziewane zwroty akcji, zaskakujące momenty, niebezpieczne sytuacje, ale to i tak nie sprawiło, że akcja w książce była na tyle dynamiczna, bym nie mogła złapać złapać oddechu.
W książce nie zabraknie zakazanej miłości, pomiędzy Aiden i Alex. Jednak ten wątek został słabo wykreowany. Nie czułam pomiędzy nimi żadnej chemii czy wzajemnego przyciągania. Kompletnie nic, tak jakby bardziej byli znajomymi niż parą, która zmierza ku sobie. 

"Dwa światy" nie jest złą powieścią, ale mogłaby być lepszą. Oczekiwałam, że bardziej mnie wciągnie i nie będzie wypuszczać ze swoich szponów, ale tak się nie stało. Jestem również rozczarowana wątkiem miłosnym. Jednak ja tej serii dam jeszcze szansę. Liczę na to, że kolejne będą o wiele lepsze, a akcja w nich o wiele bardziej dynamiczna niż to miało miejsce. Jennifer L. Armentrout to często wychwalana autorka, a ja jestem ciekawa skąd bierze się jej fenomen i mam nadzieję, że drugą częścią wgniecie mnie w fotel. 

Książka do kupienia w Księgarni Internetowej Gandalf, pod linkiem:
https://www.gandalf.com.pl/b/dwa-swiaty-i/

Do 31 marca 2019 roku, z okazji 15 urodzin Gandalfa, wraz z Księgarnią mamy dla Was kod rabatowy 35% od ceny detalicznej na wszystkie książki z oferty. 
KOD: gandalf00
Oryginalny tytuł: Half-Blood
Cykl: Covenant (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: styczeń 2019 rok
Liczba stron: 382
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger