PRZEDPREMIEROWO Elizabeth Craft, Shea Olsen "FLOWER Jak kwiat"



Bardzo często nasze życiowe decyzje są ukierunkowane tym, co przeżyliśmy w dzieciństwie. W wielu przypadkach to rodzice na nie wpływają. Spoglądając na ich życie staramy się obrać ten sam kierunek co oni, lub wręcz przeciwnie - robimy wszystko, aby nie być takimi jak oni. Tak było w przypadku Charlotte, która w wieku jedenastu lat straciła matkę. 


Charlotte mieszka w malutkim domku z babcią i o dwa lata starszą siostrą. Pracuje w kwiaciarni trzy razy w tygodniu oraz w szkolnej gazetce, a w wolnych chwilach zajmuje się synkiem siostry. Przyjaźni się z homoseksualnym Carlosem, który jest jej bratnią duszą i bez powodzenia próbuje wyciągnąć dziewczynę na różne szaleństwa.
Dziewczyna ma jasne postanowienie: zero imprez i zero chłopaków. Zamierza skończyć szkołę, zacząć studia i wieść zupełnie inne życie niż kobiety w jej rodzinie. W jej planach nie ma miejsca na miłość, facetów i niechcianą ciąże. Zamierza wykorzystać swój potencjał. I nic, ani nikt nie przeszkodzi jej w tym postanowieniu. 

Gdy Tate po raz pierwszy zobaczył Charlotte w witrynie kwiaciarni, ujrzał piękną i roześmianą dziewczynę. Dziewczyna na początku starała się zniechęcić chłopaka, ale później oczekiwała jego kolejnych wizyt. Jej myśli i serce, biegły w szalonym tempie, gdy o nim myślała.
Jednak, gdy dziewczyna dowiaduje się kim jest Tate, czuje się oszukana. Ich życia stoją po dwóch różnych barykadach: on jest sławny i bogaty, a ona to szara myszka, która mieszka w biednym domku. Charlotte gdy przypomina sobie o tym jak ją traktował i jak dobrze czuła się w jego towarzystwie postanawia dać mu szansę i zgodzić się na ich wspólny związek. Jednak chłopak, aby ją chronić stawia jej warunek: o wszystkim decyduje on. Czy Charlotte, która do tej pory kontrolowała każdy aspekt swojego życia, powierzy swoje życie w ręce chłopaka? Czy miłość która między nimi rozkwitła ma szansę przetrwać? Czy dziewczyna zaufa na tyle, by móc swobodnie kochać? 

Jakiś tydzień temu tę książkę zobaczyłam u jednej z dziewczyn na instagramie. Mój wzrok przyciągnęła piękna w swej prostocie okładka. Nie sądziłam, że będę miała okazję zrecenzować tę książkę. Wydawnictwo Literackie spełniło moje marzenie.
Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Pokochałam Tate, który okazał się być czarującym mężczyzną. Ba, ten mężczyzna mógłby być spełnieniem marzeń wielu kobiet i nie chodzi tu tylko o jego bogactwo i zabójczy wygląd, lecz o to jak zachowywał się w stosunku do Charlotte. Gdy mówiła, on słuchał, potrafił dostrzec jej duszę, jej prawdziwe ''JA''. To dzięki niemu Charlotte dotąd zamknięta w sobie, zaczęła rozkwitać i korzystać z życia, które ograniczyła patrząc na błędy swojej rodziny. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo w życiu potrzebujemy niespodzianek, czegoś co zatrzęsie nim. 

 "FLOWER Jak kwiat" to opowieść o miłości. O miłości pięknej, przynoszącej nam promyk słońca, ale również o miłości, która boli i rani. O tym, że to pod wpływem innej osoby zauważamy, że ograniczenia które na siebie nałożyliśmy wcale nas nie satysfakcjonują, bo w głębi samych siebie od zawsze pragnęliśmy czegoś innego. Warto kierować się głosem serca jeśli chcemy przeżyć życie tak, aby sprawiało nam radość i spełnienie. Autorki powieści stworzyły historię, która trzyma w napięciu i nie daje nam czasu na choćby jeden oddech. Nie mogłam się oderwać od książki, tak mnie wciągnęły perypetie miłosne Tate i Charlotte. Jeśli szukasz lekkiej książki, z przesłaniem i do tego trzymające w napięciu to ta książka jest właśnie dla Ciebie !


Data wydania: 15 luty 2017 rok
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 333

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka