Amy A. Bartol ''Intuicja'


UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEGO TOMU ''NIEUNIKNIONE''

Evie dochodzi do siebie po stracie ukochanego wujka Jima i po masakrze w 7 - Eleven, podczas której ratując Russella ledwo uszła z życiem. Za wszelką cenę pragnie zemścić się na Alfredzie, Kosiarzu, który przyczynił się do tych wydarzeń, by odebrać jej duszę. Jej Anielscy przyjaciele chcą, aby dziewczyna doszła do siebie i znów zaczęła żyć. Wyjeżdżają do małego, górskiego miasteczka, aby z dala od Upadłych Aniołów móc spędzić sylwester.
Jednak ich pobyt przerywa pojawienie się Anielicy Mocy - Poganki, która za wszelką cenę pragnie uśmiercić Evie uważając, że jest Nefilimem. Dziewczyna podsłuchując rozmowę przyjaciół dowiaduje się, że cały zastęp Aniołów Mocy ma za zadanie schwytać ją i zaprowadzić do ich siedziby. Evie obmyśla wraz z Russellem plan ucieczki, aby móc ich chronić i nie narażać więcej swoją obecnością. Cena jaką musi zapłacić to rozstanie ze swoim ukochanym. 
Russell i Evie z czasem zadomowiają się w nowym miejscu. Obydwoje znajdują pracę, a w wolnym czasie udoskonalają swoje umiejętności.  Jednak Evie zostaje porwana przez Gankanków, a tylko jej bratnia dusza może ją uratować.

''Intuicja'' to drugi tom z serii przeczucia, opowiadający o dalszych losach Evie i jej anielskich przyjaciół oraz o Russellu, który po wyleczeniu przez dziewczynę również stał się Serafinem. Autorka pokazuje nam jak rozwijają się umiejętności Evie i Russella. Dowiadujemy się więcej o świecie aniołów i o poprzednich wcielaniach dziewczyny i jej bratniej duszy. Bardzo podobało mi się to, że autorka wtrąciła narracje chłopaka, bo mogłam również z jego strony spojrzeć na miłość do dziewczyny i cierpienie z powodu tego, że wybrała Reeda. 
Dla mnie ten tom jest o wiele lepszy niż pierwszy. Dzieje się tu więcej niż w ''Nieuniknione'', bo już prawie od początku główna bohaterka jest w niebezpieczeństwie, akcja prze do przodu i trzyma w napięciu. Do tego dochodzi nowa męska postać w bitwie o serce rudowłosego anioła, który za wszelką cenę będzie o nią walczył. Nie zabrakło tu zabawnych dialogów, naszpikowanych sarkazmem, przez co niekiedy mogłam się uśmiać. Zabrakło mi tu za to postaci Zefira, który pojawił się pod koniec pierwszego tomu. Polubiłam tę postać i nawet jeśli tu się pojawiła, to dalej było mi go za mało! Muszę się jednak przyczepić do jednej rzeczy od której mnie mdliło: za dużo miłości i słodzenia pomiędzy Evie i Reedem. Uwielbiam takie wątki, bo sama z natury jestem romantyczką, ale co za dużo to nie zdrowo nawet dla mnie. Miałam wrażenie, że nie potrafią rozmawiać o niczym innym, niż o tym kim dla siebie są i jaka ich czeka wieczność. 
Podsumowując, lektura w sam raz dla miłośników paranormalnego romansu. Nie zabraknie tu magicznych istot, nadprzyrodzonych mocy i mężczyzn, którzy skradną nie jedno serce. ''Intuicja'' to lekka powieść, która idealnie pasuje do przeczytania  po czymś cięższym. Z niecierpliwością będę czekać na trzeci tom, bo coś czuję, że to dopiero w nim będzie prawdziwa jatka. 
Amy A. Bartol, pokazuje, że wszelkie przeciwności losu, łatwiej znieść, gdy ma się u boku przyjaciół. Niekiedy nasza miłość wymaga poświęcenia, nawet jeśli ma to nam rozerwać serce i duszę. 

Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 8 marzec 2017 rok
Oryginalny tytuł: Intuition
Seria: Przeczucia. Tom II
Liczba stron: 526
Moja ocena: 8.5/10

Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka