Jane L. Rosen ''Dziewięć kobiet jedna sukienka''


Oryginalny tytuł: Nine Women, One Dress
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: luty 2017 rok 
Liczba stron: 320
Moja ocena: 7,5/10

''Przez siedemdziesiąt lat robiłem damskie sukienki, a to oznacza, że przez te siedem i pół dekady uszczęśliwiałem ludzi. To dzięki mnie dorosłe kobiety okręcały się przed lustrem jak małe dziewczynki, a młode dziewczyny po raz pierwszy widziały odbicie kobiety. To dzięki mnie mężczyźni obracali za nimi głowy - i młodzieńcy, i starcy. Bo odpowiednia sukienka potrafi tego dokonać. Sprawia, że zwykła kobieta czuje się niezwykła. A wszystkie kobiety, łącznie z moją Mathildą, są naprawdę niezwykłe. Tyle że, nieczęsto mają okazję, by przywiązać się wstążką i zaprezentować światu.''

Nie od dziś wiadomo, że mała czarna, to konieczny must have w szafie każdej kobiety. Jest uniwersalna i zawsze będzie na czasie bez względu na zmieniającą się modę. Co czarna tytułowa sukienka ma takiego w sobie, że zmienia zycie przypadkowych kobiet? 

Zacznijmy może od twórcy tej niesamowitej sukienki! 
Morris Siegel, to projektant wykrojów. Pracuje u swojego wieloletniego przyjaciela Maksa Hammera. Już od najmłodszych lat utalentowany i z pasją oddany szyciu. Spod jego rąk wyszła czarna sukienka, która miała zostać uwiecznieniem jego kariery zanim odejdzie na emeryturę. Wszystkie swoje projekty wykonywał ręcznie. Począwszy od naszkicowania, aż po szycie. Może dlatego ta sukienka była tak magiczna i odmieniła życie poniżej przedstawionych kobiet?


Sally, to osiemnastoletnia modelka, którą poznajemy na jej pierwszym pokazie mody. Jest niepewna siebie, zagubiona i czuje się obco w nowym miejscu. Gdy przychodzi na nią kolej, pojawia się na wybiegu w zwykłej  czarnej sukience. Młoda i niedoświadczona modelka, nie przeczuwa, że dzięki niej zostanie sławna, a sama kreacja zostanie marzeniem każdej kobiety. 

Mała czarna od Hammera robi furorę wśród klientek domu handlowego Bloomingdale’s. Po pokazie mody jest najbardziej rozchwytywaną kreacją przez co zostaje jedna w rozmiarze S. 
Pierwszą osobą, która założy sukienkę jest Natalie, sprzedawczyni. Ma robić za przykrywkę znanemu aktorowi, który jest posądzany o bycie gejem. Dziewczyna na początku niechętnie się zgadza, ale chęć odegrania się na byłym, który ją zostawił i szybko zaręczył się z inną ma decydujący głos. Pożycza sukienkę ze sklepu i idzie w niej wraz z gwiazdorem do kina na premierę filmu. Z relacji pomiędzy dwojgiem wywiązuje się zabawna sytuacja. Natalie wciąż nie ma pojęcia, że mężczyzna woli kobiety, a wprost mówiąc, to Natalie zaprząta jego myśli.

Jakiś czas później ta sama sukienka trafia w ręce Felicii, która od szesnastu lat kocha się w swoim szefie. Niedawno Arthur stracił żonę i kobieta liczy, że mężczyzna znów ją zauważy. Jednak ten wchodzi w związek z dużo młodszą od siebie dziewczyną i nadzieja Felicii szybko się ulatnia. Thomas, który jest sprzedawcą w domu handlowym nie zamierza pozwolić, by jego ulubiona klientka nie otrzymała swojej szansy na miłość na którą tyle czekała. Za pomocą drobnej manipulacji sprawia, że to nie młodsza kobieta, a Felicia wybiera się na kolację z Arthurem. Wystrojona w kreację od Maksa Hammera zyskuje pewność siebie i być może szansę na coś więcej. 

Andie jest prywatną detektyw. Zdradzona niegdyś przez swojego męża postanowiła pomagać kobietom w łapaniu niewiernych mężów na gorącym uczynku. Pewnego dnia trafia na sprawę, która sprawi, że raz w życiu się pomyli i być może zmieni swoje nastawienie do mężczyzn. Ddatkowo przez jedną krótką chwilę, będzie miała okazję zaprezentować się w czarnej sukience.

Chociaż w tytule jest wymienionych dziewięć kobiet, to sama autorka skupiła się bardziej na historiach trzech z nich. Wszystkie są z różnych środowisk i z różnym bagażem doświadczeń, ale jedna rzecz ich łączy: czarna sukienka nałożona na jedną chwilę. W powieści przeplatają się krótkie wątki z innymi kobietami, które za sprawą słynnej sukienki mają szansę na odmienienie swojego życia. 

Pierwsze co mi się w tej książce spodobało? Okładka! Nikt nie powie, że nie jest piękna. I chociaż nie jestem fanką różu, to ta podbiła moje serce minimalizmem i niesamowitą sukienką, która została wykonana z pluszu. Przyznam, że nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim. Byłam mile zaskoczona, a podczas lektury nie mogłam przestać jej miziać.
Do książki podchodziłam dwa razy. Nie dlatego, że była zła. Po prostu zaczęłam ją czytać w takim okresie swojego życia gdy na nic nie miałam ochoty. W końcu uświadomiłam sobie, że czytanie ma mi sprawiać przyjemność. Nie mogę traktować swojej pasji jako coś przymusowego tym bardziej, że książki, to jedna z niewielu rzeczy, która sprawia, że się unoszę.  Więc książkę odłożyłam i wróciłam do niej gdy byłam już w lepszym humorze.
Chciałabym zacząć najpierw od minusów. Zaczynając lekturę liczyłam na to, że historie kobiet będą uporządkowane. W tej książce był chaos przez co się gubiłam. Dopiero gdzieś przy około setnej stronie byłam go w stanie ogarnąć, ale jednak o wiele lepiej by mi się czytało gdyby to miało porządek. Obawiałam się, że styl autorki będzie zbyt ciężki w czytaniu i cieszę się, że się pomyliłam. 
''Dziewięć kobiet jedna sukienka'', to lekka opowieść o miłości, ale również o zmaganiach się z życiem. Bohaterowie mierzą się z uczuciami bliskimi każdemu z nas. Czują się zagubieni, pragną kochać, być kochanym i wierzyć w ludzi. Boją się odrzucenia i zdrady, ale nieświadomie żyją nadzieją na lepsze życie. Bardzo dopingowałam Natalie. Trzymałam kciuki, aby Jeremy w końcu dostał od niej szansę. To przy ich scenach najczęściej się uśmiechałam.
Jeśli ktoś lubi urocze historie, które przywracają wiarę w ludzi, nie są przesłodzone i potrafią rozbawić czytelnika, to ta książka może być idealna dla Ciebie. Jeśli jesteś ciekawy dalszych losów kobiet i magicznej sukienki, to koniecznie musisz sięgnąć po tę książkę. Być może również i Ty spędzisz przy niej miły wieczór pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty. Ta książka będzie idealną odskocznią od romansów, które są schematyczne i zbyt cukierkowe. 

Za egzemplarz,dziękuję:
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka