Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

poniedziałek, 6 marca 2017

''Całkiem obcy człowiek'' Rebecca Stead

Bridget w wieku 8 lat ledwo uszła z życiem w wypadku samochodowym. Chociaż rany na ciele zdążyły się zagoić to ona sama zmieniła się w środku. Z lękiem przechodzi przez jezdnię, a w nocy budzi się dręczona tym samym koszmarem. Ludzie mają ją za dziwaczkę, bo na głowie nosi opaskę z kocimi uszami, ale nikt nie wie, że to one dają jej ukojenie. Wciąż zadaje sobie pytanie, dlaczego Bóg pozwolił jej zostać przy życiu? Jaki miał w tym cel?

Dziewczyna ma starszego brata, który często się zakłada i przegrywa. Przyjaźni się z Tabithą, młodą feministką, oraz z Em, która poznaje chłopaka, proszącego ją o dziwne zdjęcia. Jest jeszcze Sherm, którego poznaje w szkole. Chłopiec usiłuje się dowiedzieć dlaczego ludzie się rozwodzą i co nimi kieruje. Pisze listy do dziadka, których nie wysyła. W książce poznajemy również, licealistkę, która wspomina swoje decyzje. Walentynki będą dla niej jednym z najtrudniejszych dni.

Czy przyjaźń dziewcząt przetrwa pomimo zachodzących w nich zmian? Czy Sherm odnajdzie odpowiedź na pytanie, które sobie zadaje? Czy licealistka nauczy się przebaczać sobie? Te pytania zostawię bez odpowiedzi, abyście Wy mogli sobie sami na nie odpowiedzieć. 

Na samym początku pragnę zaznaczyć, że aby zrozumieć tę książkę, trzeba myśleć jak nastolatek. Nie rozumiem ludzi, którzy biorą się za jej czytanie, wiedząc do jakiej grupy wiekowej jest ona skierowana. Jeśli nie potrafisz uruchomić przełącznika na tryb nastoletni, nie zrozumiesz tej powieści. 

Ta książka nie sprawi, że Wasze życie się odmieni, a problemy znikną jak za pstryknięciem palców. Ta książka pokaże Wam prawdę, która towarzyszy przez całe życie człowieka, jest nieodłączną jego częścią. Pokaże Wam również, (nie)zwykłe życie nastolatka. Jego próby zrozumienia świata i dorosłych, oraz zmian zachodzących w nich samych. Na początku nie mogłam się w nią wczuć, zastanawiałam się dlaczego tak jest, a później zrozumiałam, że nie mogę jej czytać, gdy myślę jako osoba dorosła, która tamte lata ma dawno za sobą. Więc zaczęłam myśleć jak nastolatka i wtedy czytanie, stało się czymś przyjemnym. Ta książka, jest urocza. Naprawdę! Nie wiem jak inaczej mogłabym ją nazwać. Książka jest prowadzona głównie przez samą Bridget. Wszystkie osoby w książce, są tak różne od siebie i mają inne spojrzenie na świat, ale każda się uzupełnia. Autorka pokazała nam, że nastoletni świat, to nie tylko rozmowa o bzdetach, ale również o sprawach, które dużo znaczą w życiu każdego z  nas. Owszem występują tu takie rzeczy, ale one są zaledwie tłem całej historii. Co mnie najbardziej zauroczyło? Relacje Bridget z jej bratem. Dogryzali sobie, owszem, ale jedno kochało drugie i się o nie martwiło.

Podsumowując, warto sięgnąć po tę książkę, ale pod warunkiem, że postawisz się na miejscu bohaterów. Inaczej do Ciebie nie trafi. Jest to lektura, która umili czas. Polecam ją głównie najmłodszym czytelnikom. Podziwiam autorkę, że podjęła się takiej powieści i pokazała, że nastolatkowie wcale nie są głupi. Są jeszcze dziećmi, ale zaczynają myśleć jak dorośli ludzie i odnajdywać się w całkiem nowym świecie, który otwiera dla nich drzwi. 

''Wszyscy jesteśmy na tym świecie, dla miłości.''

Oryginalny tytuł: Goodbye Stranger
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: luty 2017 rok
Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Liczba stron: 328

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger