PRZEDPREMIEROWO Jean Sasson ''W kręgu księżniczki''



Oryginalny tytuł: Princess Sultana's Circle
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Data premiery: 12 kwietnia 2017 rok 
Moja ocena: 7.5/10

Jean Sasson opowiada nam historię z perspektywy księżniczki Sułtany Al Su'ud, która należy do saudyjskiej rodziny królewskiej. Jest osobą niezależną i o nieugiętym charakterze. Marzy o tym, by życie kobiet w jej kraju uległo poprawie. Jednak nie jest to proste, w kraju zdominowanym przez mężczyzn.

Sułtana jako jedna z nielicznych saudyjskich kobiet, wyszła za mąż z miłości. Jej ukochany Karim, to  człowiek dobry i wyrozumiały. Szanuje swoją żonę, oraz wspiera ją w jej działaniach.
Pewnego dnia kobieta dowiaduje się, że jej ukochana siostrzenica wychodzi za mąż. Munira ma wyjść za mąż wbrew swojej woli za o wiele starszego od siebie mężczyznę. Sułtana nie zgadza się na to i pragnie nie dopuścić do tego ślubu. Jednak gdy jej siostry nie chcą okazać jej wsparcia, kobieta rezygnuje. Niepowodzeniem kończy się również próba wydostania uwięzionych kobiet z haremu jej kuzyna. Księżniczka wkrótce się załamuje i wpada w depresję. Coraz częściej sięga po kieliszek, by zapomnieć o swoim gniewie i bezsilności. Dopiero rodzinny wyjazd na pustynie zmienia nastawienie kobiety. Czy Sułtanie uda się znów stanąć na nogi i czy odnajdzie swoją siłę? 

Kiedyś namiętnie czytałam takie książki i ucieszyła mnie propozycja zrecenzowania tej powieści. Sułtana prowadzi nas przez bogate życie saudyjskiej rodziny królewskiej. Świat pełen przepychu i nieograniczonych możliwości. Jednak to nadal świat w którym rządzą mężczyźni, a kobieta jest mniej warta od bydła. Księżniczka pokazuje nam, że nieważne czy jesteś biedna, czy bogata, to i tak obowiązują Cię te same ograniczenia. Nie możesz pracować, prowadzić auta. Nie masz prawa decydować o swoim życiu, a tym bardziej myśleć. Jedynym Twoim prawem, a wręcz obowiązkiem jest zgadzanie się z każdą decyzją mężczyzn.
Bardzo wzruszył mnie list Muniry, w którym pisała, że odebrano jej życie i radość. Był bardzo przygnębiający i ukazał jak łatwo można odebrać komuś cząstkę samego siebie. Szczerze mówiąc, to nie dziwię się, że w takim świecie wiele kobiet postanowiło targnąć się na swoje życie, lub uciec w alkohol. Myślę, że ja sama bym psychicznie nie wytrzymała w takim kraju, z takimi zasadami. 
Nie jest to opowieść o działaniach Sułtany na rzecz kobiet. Bardziej pokazuje nam obraz ich sytuacji, oraz tego przez co muszą przechodzić. Dowiemy się również sporo o polityce Arabii Saudyjskiej i sposobu wymierzania kar. 
''W kręgu księżniczki'' czyta się łatwo i szybko. Główna bohaterka jest czasem irytująca i momentami sprawiała wrażenie hipokrytki, ale w swoich działaniach kierowała się dobrem innych. Wielką przyjemność sprawiało mi czytanie relacji Sułtany z jej siostrą Sarą, czy mężem Kerimem. Powieść pokazuje nam, że chociaż większość mężczyzn, to brutale nie mający za grosz szacunku do kobiet, to jednak zdarzają się mężczyźni którzy są dobrzy. Zabrakło mi tu jednak większej ilości emocji. Owszem były, ale oczekiwałam ich więcej. Jednakże uważam, że książka jest warta przeczytania. Sama mam wielką ochotę poznać wcześniejsze losy Sułtany i jej kraju. Niedługo chętnie zaopatrzę się w poprzednie książki o niej.

 Na koniec chciałabym przekazać coś kobietom. Kochane, cieszcie się z tego co macie. Jesteśmy wolnymi kobietami, które mogą wyrażać swoje zdanie. Możemy robić o wiele więcej rzeczy niż nawet żyjąca w bogactwie księżniczka. Doceniajcie to każdego dnia. 

Moja ocena 8/10

Za egzemplarz, dziękuję:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka