Chrissy Cymbala Toledo ''Dziewczyna z piosenki''

Oryginalny tytuł: Girl In The Song 
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 10 marca 2017 rok 
Liczba stron: 288
Moja ocena: 7/10

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę książkę u mojej znajomej, zakochałam się w jej okładce. Byłam nią oczarowana, bo jest magiczna i romantyczna. Jednak nie dziwi mnie to, gdyż wydawnictwo Dreams słynie z przepięknych opraw.

''Dziewczyna z piosenki'' to historia oparta na faktach, opowiedziana przez samą bohaterkę książki.

Chrissa wychowała się w głęboko wierzącej rodzinie. Jej dzieciństwo obfitowało w miłość, radość i w beztroskę. Była otoczona nie tylko miłością swoich rodziców, lecz również ludzi z kościoła, w którym jej ojciec był pastorem.
W jej domu oprócz wiary w Boga nie mogło zabraknąć też muzyki. Chrissa była wręcz nią otulona. Jej mama grała na pianinie i śpiewała, a gdy tego nie robiła, to puszczała płyty z nagraniami. 
Jednak to ojciec był dla dziewczyny ostoją. W jego oczach widziała siebie jako kochaną i wyjątkową. Dziewczyna pragnęła brać przykład ze swoich rodziców i podążać ich śladem. 

Mija parę lat i z małej uroczej dziewczynki wyrasta niepewna siebie nastolatka. Chrissa chce być doskonała. Zaczyna ubierać się doroślej, maluje się, ale to jej nie wystarcza. W lustrze wciąż widzi niedoskonałości. 
Jednak jej iluzja zamienia się w obsesję, kiedy w wieku szesnastu lat, w kościele poznaje pewnego chłopaka, który zaczyna ją fascynować.


''Kiedy na mnie patrzył, czułam się jednocześnie zaniepokojona i zafascynowana. Wpatrywał się we mnie na tyle długo, że mogłam to zauważyć - tylko ja i nikt inny. Bez mówienia komplementów sprawiał, że czułam się atrakcyjna.''
Jaye ma dwadzieścia jeden lat. Jest artystą, zajmuje się fotografią. Chrissa w swoich oczach widzi go jako osobę wrażliwą, która dużo doświadczyła i widziała. Dziewczyna coraz bardziej angażuje się w związek, a jej pragnienie bycia doskonałą się pogłębia. W którymś momencie według autorki, związek z nim staje się jej obsesją. Dziewczyna zaczyna zatracać się w swoim szaleństwie. Odsuwa się od Boga i od rodziców. Zaczyna ich okłamywać i okradać z pieniędzy, by mieć na lepsze ciuchy. Miała wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony chciała samodzielnie decydować o swoich wyborach. 
Dziewczyna w każdej chwili myśli o chłopaku, robi wszystko, aby jak najwięcej być przy nim. Coraz częściej czuje lęk, że nie jest dla niego wystarczająco dobra. Presja, którą z każdym dniem odczuwa coraz bardziej, zaczyna ją pogrążać. Dziewczyna przestaje brać udział w zajęciach w skutek czego zostaje wydalona z uczelni. Chrissa coraz bardziej stacza się w dół.

Czy dziewczynie uda się w porę opamiętać? Co wyniknie z związku z Jayem? Czy dziewczyna znów wkroczy na właściwą ścieżkę? 

Opowieść Chrissy zaczyna się od momentu jej dzieciństwa. Ukazuje nam obraz małej dziewczynki kochanej przez ojca i matkę. Rodziców którzy zapewniają swojej córce wszystko czego chce. Autorka nie raz wspomina jak wielką rolę w życiu jej rodziny odegrał Bóg. Jednak w którymś momencie nasza bohaterka skręca nie w tę ścieżkę co trzeba i traci siebie.

Z opisu na tyle okładki zrozumiałam, że Chrissa wplątała się w toksyczny związek ze starszym chłopakiem. Jednak ja sama uważam, że to bohaterka była toksyczna. Nie wiem czy jej historia miała na celu pokazania jak odbił się na niej ten związek, ale moim zdaniem jej problem zaczął się wcześniej i to on był skutkiem późniejszych zdarzeń. Nie Jaye.
Zacznę od początku. Chrissa już jako nastolatka ma problem z samoakceptacją. Ma zaniżoną samoocenę i pomimo tego, że jest piękna ona wciąż dąży do doskonałości. Kiedy poznaje chłopaka i widzi, że przez większość czasu jest wobec niej obojętny, tym ona bardziej stara się zwrócić na siebie jego uwagę. 
Miałam wrażenie, że chciała sobie udowodnić, że jest idealna dla niego. Jej obsesją stało się to, że chciała by on ją docenił. Bo im bardziej On był obojętny, tym bardziej ona się nakręcała. Moim zdaniem w tym związku nie było żadnej miłości.

Ludzie, których pokochałam w tej książce, to rodzice dziewczyny. Niesamowicie ciepli i życzliwi. Czułam ich miłość do niej przy każdej scenie z nimi. Nie mogłam pojąć dlaczego autorka odwróciła się od nich. Dostawała wszystko co chciała. Miała pełen miłości dom, oddanych jej rodziców, a nie potrafiła tego docenić. Miałam ochotę ją trzepnąć w głowę by oprzytomniała. Uważam, że wiek szesnaście - siedemnaście lat, to już taki moment kiedy ma się trochę oleju w głowie, a jej go ciut brakowało.
Pomimo tego, że główna bohaterka mnie denerwowała, to uważam, że jest dość ciekawą postacią. Chciała się zmienić, jednak była na to za słaba. Czy jej się to w końcu uda? Musicie sami się tego dowiedzieć. 

W dobie internetu, wyretuszowanych modelek na okładkach łatwo wpaść w chęć upodobnienia się do nich. W dzisiejszych czasach większość kobiet dąży do doskonałości. Pragną być fit, umięśnione, szczupłe, idealne. Jednak robią to kosztem siebie i swoich bliskich. Zapominamy, że te piękne dziewczyny z okładek nie mają idealnego ciała. Mogą mieć bliznę, cellulit, czy inne niedoskonałości, które są poprawiane przez uzdolnionych grafików. Nie zapominajmy o tym. Bądźmy sobą, a jeśli już chcemy coś w sobie poprawić, to róbmy to z głową.  

''Dziewczyna z piosenki'' to piękna książka, niosąca ważne przesłanie. O tym, że nie jesteśmy doskonali, ale warto siebie pokochać nawet za te wady. O błędnych wyborach, które krzywdzą nie tylko nas. 
Autorka w lekki sposób opisała swoje życie. Nie zamęczała mnie i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w swoją historię i dostarczyła sporo emocji. Brakowało mi rozwinięcia postaci Jaye, bo była mało wyrazista. Jego osoba była praktycznie widmem, która jest tylko tak jakby na uboczu, chociaż miała być punktem odniesienia tej historii. Chłopak się przewijał tylko wtedy, gdy ta myślała jak tu się wykraść na spotkanie z nim. W tej książce wypowiedział może z dwa, czy z trzy zdania i tyle go było. Jednak uważam, że to urocza, pełna ciepła i miłości powieść do której będę chciała jeszcze wrócić. Bardzo często przewija się w niej wiara do Boga, ale mi to nie przeszkadzało. Skłoniło mnie to do wielu pytań i przemyśleń nad swoim życiem. 

Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu:
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka