Jay Asher ''13 powodów''

Oryginalny tytuł: Thirteen Reasons Why
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 28 marca 2017 rok
Liczba stron: 272
Moja ocena: 7,5/10
Pewnego dnia Clay Jensen na progu swojego domu odnajduje tajemniczą paczkę. Jest zaadresowana do niego, jednak brak na niej nadawcy. W domu po otwarciu ukazuje mu się siedem kaset magnetofonowych, które są kolejno ponumerowane według kolejności ich odtwarzania. Każda z nich ma nagrane dwie strony, które również są oznaczone. Siedem kaset, trzynaście stron. Kiedy Clay wkłada pierwszą kasetę do magnetofonu z odtwarzacza wyłania się głos Hannah. Dziewczyny, która kilka tygodni wcześniej popełniła samobójstwo.

Dziewczyna ustala dwie reguły: słuchaj i przekaż taśmy dalej tej osobie, która następuje tobie. 
Jeśli tego nie zrobią, osoba której dziewczynie zaufała upubliczni te taśmy odkrywając wszystkim tajemnicę osób, które na nich występują.
Dziewczyna robi to, aby tym razem ktoś jej wysłuchał nie lekceważąc kolejny raz. 
Clay wypożycza od znajomego przenośny odtwarzacz i wraz z mapką Hannah, którą wcześniej znalazł w szkolnej szafce podąża po miejscach, które odwiedziła dziewczyna.

Jesteście ciekawi trzynastu powodów przez które Hannah zakończyła swoje życie? Musicie sami się przekonać, bo nie mogę Wam wiele zdradzić. 

Jeśli chodzi o powody dla których Hannah, to zrobiła wydają się błahe. Jednak, to one były siłą napędową. Wiecie jak to jest? Z małej rzeczy robi się większa. Tak było i z tym. Te sytuacje i ludzie, którzy byli ich udziałem rozpoczęli lawinę. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich decyzje, głupie żarty mają swoje konsekwencje. Osoby które wymieniła na taśmie, to te które rozpoczęły plotki, odwróciły się od niej wierząc im i nie pomogły jej kiedy było widać, że bardzo potrzebuje pomocy. To do nich skierowała swoje słowa. Do osób, które były przyczyną i uczestnikami. 
Nie będę ukrywać, że główna bohaterka mnie denerwowała, a niektóre sytuacje według mnie wyolbrzymiała. Jestem zdania, że niektórych by nie było gdyby reagowała. Ktoś Cię podgląda? Zasuń żaluzje. Dostałaś od kogoś klapsa w tyłek? Ty daj mu w pysk. Laska która wcześniej Cię olała, prosi o podwózkę na imprezę? Też ją olej. Tu muszę niestety napisać, że autor albo wziął pierwsze lepsze pomysły z brzegu, albo się po prostu nie przyłożył do nich.
Jednak nie mogę negować tego, że plotki naprawdę potrafią zniszczyć życie człowieka i go samego. Z tego też względu rozumiem sytuację Hannah i jej uczucia. Sama byłam w takiej. Wiem jak to jest, kiedy idziesz przez korytarz pełen uczniów, a każdy patrzy na Ciebie, szepcze i wytyka z palcami. Wiem jak to jest, kiedy chodzisz ze wzrokiem wbitym w podłogę mając nadzieję, że nikt Cię nie zauważy. I wiecie co? Oni zawsze zauważają, a plotki ciągną się za Tobą jak smród. Później z tych małych problemów robi się wielka góra, która w końcu Cię przygniata. Inni dają radę. Żyją dalej, funkcjonują, chociaż ledwo oddychają. A inni tak jak Hannah się poddają i odbierają sobie tlen. I wiecie co? Tak. To zaczyna się od tych błahych, wyolbrzymionych spraw. One są zaledwie zalążkiem, ale reakcja która po niej następuje, to kula śnieżna. 
Ile razy my sami wyolbrzymiamy błahe sprawy? Ile razy zrobiliśmy coś zanim pomyśleliśmy? Czy zastanawialiśmy się czy nasze czyny nie uderzą to w kogoś? Czy pomogliśmy osobie, która tej pomocy potrzebowała, czy machnęliśmy na to ręką? A może jeszcze bardziej ją dobiliśmy? 

Powieść Jay Ashera czyta się szybko. Wciąga od pierwszych stron. Bo czy pomysł nagrania swojej historii osobom, które przyczyniły się do zakończenia naszego życia nie jest ciekawy?
Jednak mam do tej powieści dużo mieszanych, sprzecznych emocji. Z jednej strony uważam te problemy za wyolbrzymione, ale z drugiej strony wiem, że właśnie takie są zazwyczaj reakcją łańcuchową. Od nich się wszystko zaczyna. I nawet jeśli główna bohaterka mnie irytowała, to jej historia bardzo uderzyła we mnie, bo przypomniała mi moje przeżycia. I o ile dałabym na początku tej książce ocenę sześć, to teraz wiem, że zasługuje na więcej. Bo przekazuje ważny przekaz i uczy nas, że to co robimy wpływa na innych. Bardzo podoba mi się, że Clay pod koniec książki przeszedł przemianę. Nauczył się, że widząc sygnały, które świadczą o tym, że dana osoba potrzebuje pomocy, nie należy tchórzyć, lecz pomóc. I mam nadzieję, że również i Wy nie będziecie bierni.
Po tę książkę powinni sięgnąć zarówno uczniowie, jak i ich rodzice. Bo oni również mają duży wkład w życie swojego dziecka. Bo i oni nie raz ignorują zmianę u swojego dziecka.
''13 powodów'' pomimo swoich wad, to wyjątkowa lektura. Uczy, zachęca do myślenia i zostawia w sercu wyrwę.
Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka