Lisa Aldin ''Kumpelka''


Oryginalny tytuł: One of The Guys
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 14 października 2016 rok 
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10

Buła, Wodnik, Lanser i Kowboj od kilku lat tworzą zgraną paczkę. Przyjaźnią się od podstawówki, kiedy to nad jeziorem Champlain ujrzeli monstrum z głębin. Od tej pory często urządzali obławy na Jezioraka - tak nazwali potwora. Towarzyszyło im dużo śmiechu i jeszcze więcej śmieciowego jedzenia. 
Wszyscy są już w ostatniej klasie liceum, przygotowują się do matur. Toni, na którą mówią Buła, przeczuwa, że wkrótce ich życie się zmieni co odbije się na ich przyjaźni.
Wracając z ostatniej obławy, dziewczyna chcąc na dłużej zatrzymać kumpli wpada na szalony pomysł, który jest fatalny w skutkach. Mama Toni wysyła ją do żeńskiego liceum przez co przyjaciele jeszcze bardziej się od niej odsuwają, oprócz Wodnika. 
Dziewczyna, która jest chłopczycą nie najlepiej się czuje w nowej szkole. Nowe miejsce pełne dziewcząt ją oszałamia. Jednak poznaje Elizabeth, która wkrótce zostaje jej pierwszą przyjaciółką. Buła wraz z nią wpada na kolejny pomysł, aby móc scalić swoją ferajnę. Zakładają firmę wypożyczającą facetów. Wciągają w to Wodnika, Lansera i Kowboja. Jednak ten pomysł zaczyna się powoli sypać. 

Czy Toni uda się przyzwyczaić do nowej szkoły? Czy uda jej się znów scalić przyjaciół?

''Kumpelka'' często przewijała mi się na różnych książkowych profilach. Sama okładka przyciąga oko, przez co tej książki nie da się nie pamiętać! I kiedy już miałam ją w swoich łapkach, to nadal nie byłam przekonana co jej treści. Jednak nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Ta historia jest niesamowicie ciepła, zabawna i niekiedy gorzka. Co najważniejsze mogę ją z czystym sumieniem polecić młodszym nastolatkom. Nie ma w niej przekleństw, czy innych wyrażeń. Pokazuje jak silna potrafi być przyjaźń i że niekiedy zmiany wystawiają ją na próbę. 
To książka nie tyle co o dojrzewaniu, bo jednak siedemnastolatkowie już swój rozum mają. Wszyscy bohaterowie stoją przed swoimi pierwszymi dorosłymi decyzjami jak na przykład wybór uczelni, na której będą studiować. Muszą się zmierzyć z tym, co nieuniknione.
Nie sposób nie polubić bohaterów, chociaż pierwsze skrzypce mają u mnie Toni i Wodnik. Uwielbiam ich! 
Fajnie było obserwować jak Buła z chłopczycy zamieniała się powoli w dziewczynę. Ha! Tak była dziewczyną, jednak chodzi mi o to, że pierwszy raz odkrywała w sobie kobiecość. Muszę dodać, że ogromnym dla mnie plusem było to, że bohaterka była dojrzała jak na swój wiek, czego chyba nie mogę powiedzieć o jej przyjaciółce. Elizabeth była urocza, ale moim zdaniem to taka urocza trzpiotka. Wodnik też wydawał się dość interesującą postacią. Troskliwy i bezkonfliktowy. Reszta postaci była słabo ukazana więc nie wiem za bardzo jakie mam o nich zdanie. 

''Kumpelka'' to ciepła powieść, która wciąga i oczarowuje od pierwszej strony. O sile przyjaźni, odkrywaniu siebie i o pierwszych miłościach. I chociaż nie nosi w sobie głębokiego przekazu, to warto po nią sięgnąć. Dla odprężenia, aby zanurzyć się w każdej stronie. Przyjemna i lekka lektura nie tylko dla młodszych nastolatek. 

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka