Denise Hunter ''Boskie lato''


Oryginalny tytuł: Barefoot Summer
Seria: Chapel Springs
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 3 października 2016 rok 
Liczba stron: 380
Moja ocena: 7,5

Madison McKinley mieszka w Chapel Springs w stanie Indiana. Uwielbia teatr, jest weterynarzem w lecznicy dla zwierząt oraz wolontariuszką w domu dla osób starszych.
Kilka lat wcześniej kobieta straciła swoją bratnią duszę - brata bliźniaka. Madison przez wiele lat nie potrafiła pogodzić się z tą stratą, która przysporzyła jej mnóstwo cierpień. Czuła się jakby ktoś z siłą oderwał jej cząstkę siebie. Nikomu, a nawet swojej rodzinie nie mówiła jakie koszmary dręczą ją od jego śmierci.
Kobieta pragnie uporać się z bólem, który jest jej towarzyszem od lat. W tym celu Madison chce wziąć udział w regatach. Chce zrobić, to czego jej brat nie mógł. Wygrać wyścig.

Lekcji żeglarstwa udziela jej Beckett O’Reilly, który kilka lat wcześniej wygrał regaty. Jako nastolatek miał opinię niegrzecznego chłopca, który często wpadał w kłopoty. "Para była zadurzona w sobie od czasu liceum, jednak żadne z nich nie potrafiło wyznać swoich uczuć". Dzieliło ich zbyt wiele. Ona pochodziła z szacownego domu, a on był synem alkoholika.

Mija wiele lat odkąd kolejny raz będą przy sobie blisko. Madison nie jest tym zachwycona, ponieważ uważa, że to przez niego jej młodsza siostra odeszła z domu bez pożegnania.

Wspólne lekcje zbliżają parę do siebie. Jednak Beckett skrywa tajemnicę, która jest powodem gnębiącego go poczucia winy. Im bardziej oboje się angażują, tym bardziej ona mu ciąży.

Czy Madison pogodzi się ze swoją stratą i ruszy do przodu? Jaką tajemnice skrywa Beckett?

Autorka stworzyła powieść o trudnym temacie. Czyta się ją szybko pomimo tego, że jest okraszona cierpieniem i poczuciem winy. Madison straciła osobę, która była najcenniejsza jej w życiu. Mówi się, że pomiędzy bliźniakami jest niesamowita więź. Jak można się nie załamać po takiej stracie?
Główną bohaterka jest osobą, która nosi ogromny bagaż bólu. Pomaga innym, by choć na chwilę o nim zapomnieć. Wciąż próbuje odnaleźć w swoim życiu Boga. Jednak jej wiara jest na to zbyt słaba, bo kobieta nie rozumie dlaczego Bóg odebrał jej brata.
Beckett to zamknięty w sobie mężczyzna, jednak czuły i troskliwy. Pomimo niezbyt dobrej przyszłości zmienił się i wyszedł na prostą.
Nie mogłabym nie polubić tych bohaterów, chociaż uwierało mnie w nich to, że nie potrafili ze sobą porozmawiać. O ile świat byłby prostszy gdybyśmy nie ukrywali swoich uczuć i myśli?
“Boskie lato” to powieść o stracie i bólu jej towarzyszącym. O brzmieniu, jakim jest poczucie winy. O nadziei, że kiedyś miną złe dni i powrócą te dobre. To historia o miłości, która niesie odkupienie. I przede wszystkim o Bogu, który przynosi ukojenie.
Jest wiele książek o miłości więc czemu ta miała by być wyjątkowa? Bo jest subtelna. Bohaterowie nie zakochują się w sobie w ciągu tygodnia. Tu odbywa się w sposób delikatny. Uczucie pomiędzy nimi rozkwita i oni sami poznają siebie lepiej. To sprawiło, że ta książka jest dla mnie wyjątkowa od tych wielu, które czytam. Autorka skupiła się również na relacjach rodzinnych. Niesamowicie miło się czyta o ludziach, którzy potrafią być rodziną poza zdjęciem. To jest coś niezwykle cennego.
Może ''Boskie lato'' nie zrobiło spustoszenia we mnie, ale zapisze się w moim sercu. Polecam za jej delikatność i prostotę.

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka