Ida Pierelotkin ''Wenus w pietruszce''


Z Panią Idą miałam ostatnio do czynienia w podstawówce. Pamiętam, że była to książka pod tytułem ''Dwie połówki pomidora''. Nie pamiętam już treści tej książki, ani tym bardziej fabuły, ale pamiętam jedno: podobała mi się. Jak na tamte lata ta książka mi wystarczała.

Gośka, Irmina i Fretka właśnie ukończyły gimnazjum. Dziewczyny są dla siebie przyjaciółkami, a każda z nich jest tak bardzo różna od siebie, że tym bardziej niewiarygodna jest ich przyjaźń. Jednak to Gośka wyróżnia się spośród nich. Bystra, atrakcyjna i zarozumiała dziewczyna, jako jedyna jest singielką, lecz jak utrzymuje - z własnego wyboru.
Jednak nikt, a nawet jej przyjaciółki nie wiedzą, że Gosia im zazdrości związków z chłopcami. Nie rozumie dlaczego ona, która jest atrakcyjną blondynką do tej pory nie ma chłopaka. 

Trójka przyjaciółek postanawia spędzić wspólnie wakacje, zanim wszystkie pójdą do innych liceum. I to nie byle jakie! Wyjeżdżają na ekokolonie do miejscowości Pupki. Tak! Dobrze widzicie Panie i Panowie. Pupki to zabawna nazwa jak na wieś, nieprawdaż? Tak więc idźmy dalej.
Gośka na miejscu poznaje dwóch braci. Dziewczynie podoba się tajemniczy i skryty Baszko, a ta z kolei podoba się jego młodszemu bratu, Borysowi. Jednak Gośka chce tylko starszego brata! Jednak jak go oczarować, kiedy w pobliżu kręci się artystka, Czesia? 

Na początku miałam Gośkę za bardzo złośliwą i zarozumiała osóbkę. Pod koniec książki nadal tak uważałam, jednak zdążyłam ją polubić. Zaczynając czytać książkę miałam nadzieję, że będzie sporo w niej Irminy i Fretki, ale po dojechaniu na obóz autorka odstawiła te postacie na boczny tor. Zawiodłam się trochę, tym bardziej, że początek z nimi był dość obiecujący!

''Wenus w pietruszce'' skupia się na dość istotnej sprawie w naszym współczesnym świecie, jaką jest ekologiczne życie i wegetariańska kuchnia bez GMO i innych świństw. Jednak ten temat szybko zanika wraz z dotarciem na obóz, a autorka skupia się na rywalizacji pomiędzy Czesią, a Gosią. 
''Wenus w pietruszce'' nie pokazuje żadnych metamorfozy postaci, ani nie posiada rozbudowanej akcji więc osoby, które oczekują czegoś więcej mogą się zawieść. Jednak jest to przyjemna i ciepła książka, napisana dość prostym językiem. Idealna powieść dla nastolatki, która powoli wkracza w dorosły świat. Historia o przyjaźni, pierwszej nastoletniej miłości i o tym, że to za czym gonimy, niekiedy jest tuż na wyciągnięcie ręki. 

Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 2017 rok
Liczba stron: 224

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka