Joanna Hickson ''Tudorowie. Narodziny dynastii''



Henryk VI Lancaster sprowadza swoich przyrodnich braci na dwór. Jasper i Edmund Tudorowie wychowali się z dala od dworskich intryg i zwyczajów, ale szybko odnajdują się w nowej sytuacji. Mężczyźni zostają pasowani na rycerzy, a król przywraca im miano prawowitych braci króla.
Jednak z racji tego, że łączy ich tylko ta sama matka, zostają wykluczeni z sukcesji do tronu. Edmund otrzymuje tytuł hrabiego Richmond, a Jasper hrabiego Pembroke.
Wkrótce starszy z braci żeni się z Małgorzatą Beaufort. Jasper jest zazdrosny, gdyż marzył, że to on pojmie ją za żonę.
Mija kilka lat. Małgorzata zachodzi w ciąże, jednak nieszczęśliwy los wypadków odbiera jej Edmunda. Mężczyzna umiera próbując odzyskać dla króla zamek Carmathen.
Na prośbę Jaspera do jego włości przybywa kuzynka Jane, która podkochuje się w przystojnym, rudowłosym mężczyźnie. Dziewczyna ma towarzyszyć Małgorzacie w żałobie i ją wspierać. Wkrótce zostaje również piastunką małego Henryka Tudora.

Choroba psychiczna króla Henryka VI się pogłębia. Wkrótce cały kraj zaczyna się dzielić na tych, co popierają Lancasterów, a na tych którzy popierają Yorków. Nie trzeba wiele, aby zaczęła się Wojna Dwóch Róż - krwawa i brutalna wojna domowa o tron i władzę.



Sama historia Tudorów fascynuje mnie od czasów gimnazjum. Do dziś pamiętam jak do domu przytachałam tomisko książki ''Kochanice króla''. Wtedy przepadłam. Najpierw zgłębiałam się w życie Anny Boleyn, a następnie pozostałych osób mających jakiś związek z tą dynastią.
O wojnie Dwóch Róż zaczęłam więcej czytać w poprzednim roku. Muszę przyznać, że okazała się równie wspaniała!
Z samą Joanną Hickson spotykam się po raz pierwszy właśnie przy tej książce.
''Tudorowie. Narodziny dynastii'' to historyczna powieść ukazująca jak Tudorowie doszli do władzy.
Bohaterowie są wyraziści, a sama autorka ukazuje ich słabe i mocne strony. Akcja w książce skupia się na XV wieku podczas panowania króla Henryka VI Lancastera i podczas rozgrywającej się wojnie Dwóch Róż. Pomimo, że książka to fikcja literacka, to bohaterowie i same wydarzenia miały swój czas w historii. Hickson skupiła się bardziej na życiu prywatnym swoich bohaterów sprawiając, że wydarzenia historyczne były po prostu tłem. Dla osób, które szukają większej ilości faktów ta książka może się nie podobać. Mi podczas lektury to nie przeszkadzało, bo lubię czasem spojrzeć na życie tamtych ludzi z innej perspektywy. Ukazanie ich mocnych i słabych stron oraz rozterek życiowych sprawia, że są one bardziej rzeczywiste. Bo te osoby kiedyś żyły, śmiały się, przeżywały swoje wzloty i upadki. W takich książkach właśnie to jest niesamowite, że one mogą znów ożyć. Wszystko zależy od naszej wyobraźni.

W ''Tudorowie. Narodziny dynastii'' autorka pokazuje nam jak wyglądały tamte czasy. W jej spojrzeniu na XV wiek, miłość przeplata się z okrucieństwem. Te czasy były jednym z najcięższych dla historii Anglii. Ludzie za nic mieli zasady, miłość, braterstwo i więzy krwi. Rodzina stawiała przeciwko sobie, przyjaciel przeciw przyjacielowi, a zasady moralne nie nie istniały. Wraz z pogłębiającą się chorobą umysłową króla ta sytuacja się rozrastała.
Przyznam, że początek mnie nie zaciekawił. Czasem same rozterki uczuciowe głównych bohaterów nudziły. Jednak im bardziej i bliżej byłam przy kulminacyjnych wydarzeniach, tym bardziej nie mogłam się oderwać.
Jeśli sięgając po tę książkę masz oczekiwania, w których znajduje się obszerny opis wydarzeń - możesz się zawieść. Jednak jeśli tak jak ja uwielbiasz wszystko co związane jest z Tudorami i nie oczekujesz większego spojrzenia na historię, to ta książka jest dla Ciebie!


Oryginalny tytuł: The First of the Tudors
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 26 kwietnia 2017 rok 
Liczba stron: 480

Moja ocena: 7/10

Ciekawostka: Na podstawie wydarzeń historycznych o wojnie Dwóch Róż powstał serial ''Biała Królowa'' (2013 rok)



Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu: 

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka