PREMIEROWO Victoria Aveyard ''Królewska klatka''



''Nigdy nie rozumiałam chłopców i ich zabawek. Zwłaszcza tych, którzy kiedyś którąś stracili, bo oni trzymają się swoich własności dużo bardziej kurczowo.''

Po tym jak Mare oddała się w ręce Mavena, Szkarłatna Gwardia straciła nie tylko utalentowanego członka, ale również przyjaciółkę. Mare zdana na łaskę Króla nic nie może zrobić. Jej ciało i słowa od tej chwili nie należą już do niej. Jej życie, każdy jej oddech jest zdany na jego łaskę. 
Dziewczyna chociaż mieszka w luksusowych komnatach, jest zabawką w rękach króla, który jest ogarnięty przez obsesję i szaleństwo.
Mare musi w samotności przeżywać ból, cierpienie i męczarnie. W szponach wspomnień rozlicza się ze swoimi decyzjami i zachowaniem. Najgorsze dla niej jest to, że wciąż widzi w Mavenie chłopca, którego stworzył by ją omamić. 
Maven ma swoje powody, by więzić dziewczynę. Jednym z nich jest wykorzystanie jej przeciwko swoim przyjaciołom. Chce za jej pomocą przyciągnąć Nowych na swoją stronę, a Szkarłatną Gwardię postawić w złych świetle. Pokazać, że jest dobrotliwym królem, który przyjmie ich pod swoją opiekę, a przyjaciele Mare to ogarnięci żądzą krwi mordercy. Mare pozbawiona swojej błyskawicy nie ma inne wyjścia, jak wziąć udział w prowadzonej przez króla gierce. Tym bardziej, że jeśli tego nie zrobi, Maven bez wahania zabije Nowych.
Bezwzględny i pozbawiony skrupułów król, zrobi wszystko, aby utrzymać się u władzy. Jednak dla Mavena nie będzie to łatwe. 



W trzeciej części serii ''Czerwona Królowa'' autorka wykorzystała również narracje ze strony Cameron i Evangeline.  

Dzięki Cameron mamy wgląd w działania Szkarłatnej Gwardii oraz w zachowanie Cala po utracie ukochanej. Jednak poznajemy również jej lęki. Przede wszystkim nie chce zostać bronią w rękach Gwardii, ale wie, że bez nich nie da samej rady uwolnić swojego brata bliźniaka. Cameron to odważna dziewczyna, pyskata i mająca swoje zdanie. Jednak z drugiej strony poznajemy ją jako osobę pełną lęku i zagubienia w obliczu swojej śmiercionośnej mocy. Jako jedyna nie stawia Mare na piedestał, ale pomimo niechęci do niej potrafi współczuć sytuacji w jakiej ta się znalazła.  

Jedną z ciekawych postaci stała się dla mnie sama Evangeline. Nie ukrywam, że na początku serii jej nie lubiłam. Zbyt pyszna, ambitna i zbyt Srebrna na współczucie, aby okazać ludzkie odruchy. Jednak o dziwo okazała się ciut inna. Może nie była to jakaś wielka metamorfoza, ale zrobiło mi się jej żal. Maven traktował ją na prawdę paskudnie, wszystko o czym marzyła się zaprzepaściło. Nawet ona pomimo pozycji jaką zajmowała nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Nawet ona żyła w klatce stworzonej przez jej rodziców. Chciała być z osobą, którą kochała, ale nawet jej nie było to dane. 

Jeśli chodzi o akcję w ''Królewskiej klatce'' okazała się słaba w porównaniu do poprzednich części. Przez połowę książki nic się nie działo i wiało monotonnością. Jednak właśnie przez to miałam okazję poznać lepiej samego Mavena, który jest jedną z wyrazistych postaci. Owszem mam go za psychola, ale nie można odmówić mu geniuszu i przebiegłości. Każda jego decyzja jest w celu utrzymania władzy. I co tu dużo powiedzieć? Jest dobry w tym co robi. Nikt nie rodzi się złym człowiekiem i idealnie sprawdza się to w jego przypadku. Jednak dlaczego - musicie przekonać się sami.

Jedną z nowych postaci pojawiających się w tej serii, jest Iris. Nie mogę Wam o niej dużo powiedzieć ale bardzo mnie zafascynowała! Silna, pewna siebie i niezwykle inteligentna. Nie było jej dużo w tej części, ale zainteresowała mnie tak bardzo, że z niecierpliwością czekam, aż pojawi się kolejna część. 

''Królewska klatka'' pod względem akcji jest słabsza w porównaniu do poprzednich części, ale dzięki temu lepiej poznajemy postacie. Nie chcę Wam dużo zdradzić, abyście sami mogli się przekonać. 
Cała akcja nabiera dynamiczności w połowie książki, ale nie było dla mnie dużego bum. Dopiero pod końcem powieści zagryzałam paznokcie! Na pewno dużym plusem są dobrze wykreowane postacie, bo tych nie zabraknie. Sceny walki też są bardzo interesujące i mamy je lepiej przedstawione niż w poprzednich częściach. Nie zabraknie emocji, które momentami zalewają czytelnika. Cała historia jest poprowadzona w lekki i przyjemny sposób, co po prostu uwielbiam. Victoria potrafi budować napięcie sprawiając, że chcemy jak najszybciej poznać rozwiązanie wszystkich wątków. 
I chociaż w tych czasach nie mamy już tylu królów, to czy i nasz świat nie pragnie władzy? Czy ludzie nie wykorzystują słabszych do tego, aby osiągnąć jak najwięcej? Czy my sami czasem nie robimy podobnie? Nie liczy się siła, czy środki, ale sam cel naszych postanowień. 

Ta książka opowiada o tym do czego zdolni są ludzie, by osiągnąć wyznaczone cele. O miłości, przyjaźni i nadziei, że w końcu dla każdego nadejdzie świt. Bo każdy z nas pragnie wolności, a nie klatki w której zostanie uwięziony i poskromiony. 

''Królewska klatka'' pokazuje, że bez względu na różnicę pochodzenia, w każdej grupie nie ma ludzi tylko dobrych i tylko złych.  

Może nie jest to jedna z najlepszych serii, ale jest jedną z moich ulubionych. Przyjemnie mi się ją czytało, a ja z wielkim sentymentem będę o niej myślała. Na pewno powrócę do niej, ale w tej chwili mam nadzieję, że jak najszybciej wyjdzie kolejna część. Coś czuję, że autorka nie opowiedziała nam wszystkiego. 


Oryginalny tytuł: King's Cage
Cykl: Czerwona Królowa (tom 3)
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Data wydania: 24 maja 2017 rok 
Liczba stron: 560

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję, wydawnictwu:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka