Emily Henry ''Miłość, która przełamała świat''


Natalie prowadzi zwyczajne życie, jak każda nastolatka. Ma przyjaciół, dobrze się uczy i bywa na imprezach. Ma również plan, który chce zrealizować wybierając się na wymarzone studia. Chociaż dziewczyna została adoptowana, wychowała się w kochającej ją rodzinie. Jednak pomimo, że miała wszystko, nie czuła się na swoim miejscu. Pragnęła dowiedzieć się kim jest, jakie przysługuje jej miejsce w świecie i przede wszystkim odnaleźć brakujący kawałek samej siebie. 


Dziewczyna nie jest zwyczajną nastolatką. Natalie od małego odwiedza ''Babcia'', która oprowadza ją przez piękne, indiańskie opowieści. Wtedy nie przepuszczała, że każde słowo starszej kobiety odnosiło się do niej samej. 
Babcia znika na trzy lata, a kiedy powraca przynosi ze sobą również ostrzeżenie:

'' - Masz trzy miesiące, żeby go ocalić, Natalie.- Ocalić? Ale kogo? ''

Dziewczyna nie wie, o kogo może chodzić. Czy to jej brat jest w niebezpieczeństwie? A może ojciec lub były chłopak - Matt? Natalie chce zapobiec tragedii, ale wcale nie jest to łatwe.
Tego samego dnia w szkole pojawia się nowy chłopak. Natalie i Beau od pierwszej chwili do siebie przyciąga jakaś niewidzialna siła. Wszechświat staje dla nich w miejsce. Istnieją tylko oni.

Dla Natalie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Miejsca, w których przybywa zmieniają scenerię, a ona sama przeskakuje pomiędzy równoległymi rzeczywistościami, w którym jej przyjaciele mają więcej lat. 


''Miłość, która przełamała świat'' pokazuje nam historię nastolatków, którzy stoją u progu dorosłości. Na Natalie czeka trudny czas, podczas którego będzie musiała podjąć nie łatwą decyzję. Główna bohaterka poszukuje prawdy o sobie i własnego miejsca na świecie. 
Jej wątpliwości, lęki i strach są udziałem czytelnik i towarzyszą mu przez całą lekturę. 
Autorka tak zamotała, że niezrozumiałe sytuacje, były niezrozumiałe i dla mnie. 
Ta książka na pewno nie należy do przewidywalnych. Do ostatniej strony czytelnik nie wie czego się może spodziewać. 
Bardzo podobało mi się wplecenie do fabuły opowieści indiańskich plemion i szczerze mówiąc mam niedosyt ich. 
Pomysł na fabułę jest świetny, wykreowane przez autorkę postacie również udane, ale brakowało mi większej ilości akcji. Spodziewałam się, że w związku z tym, że Natalie ma kogoś uratować, tej akcji będzie więcej i bardziej dynamicznej. 
Jeśli chodzi o wątek z romansem w tle, jest on ciut przesłodzony, ale nie wypełnia całej książki.

''Miłość, która przełamała świat'' zawróci nam w głowie, poprzez otoczkę tajemniczości. Lekki styl autorki sprawia, że książkę się czyta szybko, a ona sama nie zamęcza czytającego. 

Książka wciąga od pierwszej strony, aby na końcu pozostawić czytelnika  w szoku i z niedosytem. Zdecydowanie powinni zabronić autorom kończyć w ten sposób książki. Gdyby akcja była bardziej dynamiczna to nie miałabym się do czego przyczepić. Jednak to debiut autorki, więc nie można spodziewać się zbyt wiele. Jednak styl autorki i jej wyobraźnia ma potencjał. Z chęcią przeczytam kolejną książkę autorstwa Emily Henry. 

Oryginalny tytuł: The Love That Split the World
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 14 czerwca 2017 rok
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka