PRZEDPREMIEROWO Samantha Young ''Wszystko, co w Tobie kocham'' W sam raz na nadchodzące lato!


Bailey ma ponad trzydzieści lat. Marzy o mężu, dzieciach, ale jej obecny związek od dziesięciu lat nie przynosi zmian. Między nią, a Tomem się nie układa, para ewidentnie się od siebie oddala. Kobieta chcąc to zmienić, postanawia zrobić obecnemu chłopakowi niespodziankę.
I to nie byle jaką, ale w iście seksowny sposób. Jednak plan nie wypala, bo Bailey zastaje swojego chłopaka w jednoznacznej sytuacji z młodszą kobietą. Bailey jednak czuje ulgę. Owszem jest wściekła, bo w końcu została urażona jej kobieca duma, ale wie, że ta sytuacja otwiera jej drzwi na nowy związek, który być może da jej to czego pragnie.

Mogłoby się zdawać, że zdrada wytrąci ją z równowagi, ale niekoniecznie tak jest. No może trochę, ale jak na mój gust nasza główna bohaterka całkiem dobrze się trzyma. Za co ją ogromnie podziwiam.  

Los szykuje dla kobiety kolejne niemiłe niespodzianki. 
Bailey zostaje napadnięta we własnym pensjonacie i to przez samego Stu Devlina, którego ojciec chce przejąć jej pensjonat. Przypadek sprawia, że promenadą niedaleko kobiety przechodził przystojny Vaughn Tremaine, którego ona wręcz nie znosi. Możliwe, że gdyby nie on Bailey mogłaby skończyć w gorszy sposób niż nabite siniaki przez damskiego boksera, który szykował swą pięść w stronę jej twarzy.
Cała ta sytuacja stopniowa zbliża Vaughna i Bailey do siebie, a wzajemna niechęć ustępuje pożądaniu. Jednak czy obydwoje są gotowi wyznać przed sobą, że wzajemnie siebie fascynują?
Co wyniknie z tej zmiany pomiędzy nimi? Jakie jeszcze problemy czekają rudowłosą piękność? 

Na początek zaznaczę, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością Samanthy. Tak, zaczęłam drugą część bez znajomości pierwszej, ale wcale nie czułam się zagubiona! Zaufałam swojej intuicji i się nie zawiodłam. Pokochałam tę książkę! Po niej i ja należę do fanklubu autorki. No bo jak bym nie mogła, kiedy klimat tej książki wręcz mnie oczarował?

Od razu ostrzegam: od tej książki nie można się oderwać. Z racji zajmowania się dwójką dzieci mi było naprawdę trudno to zrobić. Książka mnie wzywała do siebie, aby ją skończyć. Na szczęście mam kochanego męża, który mi ''pomaga''. 

Moim zdaniem bohaterowie tej książki są naprawdę dobrze wykreowani. Słowne potyczki Bailey i Vaughna nie raz doprowadziły mnie do śmiechu. Z chęcią podzieliłabym się z Wami fragmentami, ale nie chcę Wam psuć przyjemności z czytania. 

Bailey to osoba lojalna, szczera i dobra. Pomimo trudności prze do przodu i nie załamuje się. Zawsze ma miłe słowo i uśmiech dla swoich przyjaciół, a mieszkańcy miasteczka wręcz ją uwielbiają. No może z wyjątkowej Devlinów. Kobieta ceni w ludziach lojalność, która jest dla niej najważniejszym priorytetem. Bardzo się z nią zżyłam, a tym bardziej, że tak jak ja potrafi paplać bez opamiętania, o kilku rzeczach naraz. Zdarza jej się również strzelić coś głupiego -  tak jak mi. 
Vaughna ma za aroganckiego i nadętego palanta, ale wie, że jest dobry i uczciwy. Jednak obydwoje wywołują w sobie tyle emocji, że każda ich rozmowa kończy się przytykami, których niekiedy żałują. Jednak wiadomo - słów nie da się cofnąć, a to, co przykre zakorzenia się w człowieku na długo. Uczucia, które zaczynają się między nimi pojawiać przerażają ich.

Co spodobało mi się w tej książce to pięknie pokazana miłość rodziców do dziecka, czy to jak autorka przedstawiła przyjaźń. Lubię jak w książce są pokazane takie zwykłe, ludzkie relacje, które dodają do całej fabuły takiej prawdziwości i swojskiej atmosfery.
''Wszystko, co w Tobie kocham'' to ciepła i zabawna historia, w której nie brak emocji. Nie raz po wkurzacie się na bohaterów, nie raz się będziecie podczas lektury zanosić śmiechem. Nie zabraknie też paru erotycznych scen, ale są one tylko dodatkiem. Pomimo sporawej objętości nie odczujecie tego, bo książkę się dosłownie połyka. Samantha ma lekkie pióro czego nie da się nie zauważyć. Potrafi nim oczarować i zachwycić czytelnika, bo nie jest to wymuszona lekkość.
Z pobocznych postaci zafascynowały mnie dwie osoby i mam nadzieję, że autorka znajdzie sposób, aby przedstawić nam je w kolejnej części. Z niecierpliwością będę czekać, gdyż jedna z tych postaci była tak zagadkowa, że koniecznie chcę dowiedzieć się o niej więcej.

''Wszystko, co w Tobie kocham'' to idealna propozycja na gorące lato. Jeśli lubicie takie ciepłe, swojskie książki, z fajnymi postaciami i wplecionym romansem to ta powieść jest dla Was. Tym bardziej, że miejsce, w którym odbywa się akcja jest w sam raz na spędzenie wakacji. 

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to okładka, która mi trochę psuje wyobrażenie głównej bohaterki. Jednak nie będę zaprzeczać, że nie zachwyca. 
Z czystym sercem polecam tę książkę, a klimat jaki w niej panuje jest w sam raz na nadchodzące wakacje! 


Oryginalny tytuł: Every Little Thing
Cykl: Hart''s Boardwalk (tom 2)
Wydawnictwo: Burda Książki
Data premiery: 14 czerwca 2017 rok 
Liczba stron: ---

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji, dziękuję wydawnictwu:
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka