Robyn Schneder ''Początek wszystkiego''


''Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli. Popularny sportowiec. Tajemnicza nowa dziewczyna. Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć.''

Ezra, miał kiedyś przyjaciela o imieniu Toby, który podczas swoich urodzin był uczestnikiem pewnego makabrycznego zdarzenia. Od tamtej pory był kojarzony tylko z tym. Z czasem przyjaźń obu chłopców się rozluźniła. Toby musiał sobie sam radzić z ową tragedią. Ezra jeszcze wtedy nie przepuszczał, że los i dla niego szykuje nieprzyjemną niespodziankę. 


Ezra ma siedemnaście lat. Dobrze się uczy, jest popularny i chodzi z najlepszą dziewczyną w szkole. Poza tym jest dobrze rokującym tenisistą, chlubą szkoły. Jednak Ezra Faulkner - złoty chłopiec odszedł w zapomnienie. Podczas jednej z imprez zastaje swoją dziewczynę w dość jednoznacznej sytuacji. To wtedy życie chłopaka się diametralnie zmienia. Wracając autem do domu bierze udział w wypadku samochodowym w wyniku, którego ma roztrzaskane kolano. Nikt mu nie daje nadziei na to, że powróci do grania w tenis. Dla niego już nic nie będzie takie samo. Koniec. Koniec z królem szkoły, gwiazdą obok, której chce być każdy. 

Dla chłopaka najgorszym doświadczeniem był powrót do szkoły. Nie wiedział kim już jest, ani jakie przynależy mu miejsce w szkolnej hierarchii. Chłopak zamyka się w sobie i oddala od kolegów. Wie też, że on sam się zmienił i nie jest tym samym człowiekiem, co wcześniej. Jednak pewnego dnia zdarza się cud. Podczas wiecu sportowego dosiada się do niego dawny przyjaciel - Toby. Czy ponownie zostaną przyjaciółmi. 

Jest jeszcze ktoś... W szkole pojawia się nowa dziewczyna. Inna od wszystkich. Ze swoją burzą rudych włosów i niebanalnym ubiorem, wyróżnia się na tle innych dziewczyn ze szkoły. W niczym nie przypomina blond lalek, z ogromną ilością makijażu, które przechodzą przez szkolne korytarze. Ezra nigdy nie widział kogoś takiego jak ona. Dziewczyna jest swobodna, naturalna i zabawna. Intryguje go jak żadna inna. 
Czasem w naszym życiu pojawiają się przeszkody, które z początku przekreślają nasze dotychczasowe życie. Jednak to wcale nie musi być koniec, tylko początek czegoś nowego, wspaniałego i dzikiego. Trudne sytuacje, tragedie jakie nas spotykają dają nam szansę na zmienienie siebie i swojego dotychczasowego życia. To od nas zależy, czy będziemy woleli się schować i zamknąć przed tymi możliwościami, czy też wyjdziemy im naprzeciw. Nie bójmy się zmian, bo niekiedy są one nam potrzebne. Czasem odwaga wymaga od nas podjęcia kroku naprzód i pozostawienia dawnego życia za sobą.

Robyn zaczarowała mnie swoim lekkim i żartobliwym piórem. Nie raz uśmiałam się przy tej powieści i nie raz zastanawiałam się nad sobą samą. 
Głównym narratorem jest Ezra, a akcja rozgrywa się głównie w szkole. Początek jest dość powolny, ale na pewno nie nudny. Pokazuje nam jak chłopak oswaja się w nowej sytuacji oraz jak rozkwitała znajomość pomiędzy nim, a Cassidy. Autorka całą książkę poświęciła dla narracji Ezry i muszę przyznać, że to jest świetne, bo mogłam wczuć się bardziej w myślenie chłopaka, w jego sytuacje jako dojrzewającego faceta. Po prostu było tego więcej niż w innych książkach. 

Ezra i Cassidy dźwigają swój ciężar, z którymi próbują sobie radzić. Jednak o ile znamy sytuację chłopaka, to sytuacja dziewczyny przez długi czas nie jest nam znana. Od początku intrygowała mnie postać dziewczyny. W szkole pojawia się nagle, owiana jakimiś pogłoskami, a poza tym sama w sobie jest dość tajemniczą postacią. Nie mogłam jej przeniknąć, chciałam wiedzieć co skrywa, dlaczego tak się wykręca w niektórych sytuacjach. 
Dziewczyna jest szczera, nie boi się wygłaszać swoich racji, ale nie da się jej nie lubić bo jest ciepłą i zabawną duszyczką. Bardzo podobało mi się, że autorka poświeciła czas na rozwinięcie relacji pomiędzy bohaterami, że dała szansę im się trochę poznać zanim rzuciła ich znajomość na głębszą wodę. 
Ich przemyślenia, wątpliwości są znane każdemu nastolatkowi.

''Początek wszystkiego'' to gorzko słodka opowieść, w którym koniec jest początkiem. To historia o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, o pierwszych wyborach w drodze ku dorosłemu życiu. O tym jak zmienia się nasz podgląd na pewne sprawy. To historia o dwójce złamanych nastolatków, którzy uciekali przed swoją tragedią. 


''Jesteśmy jak dwie strony tej samej tragicznej monety. Jakbyśmy byli ze sobą związani, jeszcze zanim w ogóle się poznaliśmy.''

Ta powieść nie ma dynamicznej akcji, ba czasem jest wręcz niekiedy monotonna, ale to jedna z tych książek, u której jest to plusem. Mamy szansę przetrawić to, co chce przekazać nam autorka. Jej słowa trafiają do serca i zostają w nim na długo. Bo ta książka jest jedną z tych wartościowych, które czegoś mogą nas nauczyć. 


Oryginalny tytuł: The Beginning Of Everything
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Data premiery: 14 czerwca 2017 rok
Liczba stron: 352
Moja ocena: 8/10 

Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka