Kirsty Moseley ''Chłopak, który o mnie walczył''


''Lepiej jest kochać i stracić niż nigdy nie zaznać miłości''. Tak stwierdził kiedyś poeta lord Alfred Tennyson w jednym ze swoich wierszy. Według mnie lord Tennyson bredził.
(...) Oto dlaczego się z nim absolutnie nie zgadzam.
Ponieważ byłem raz zakochany.
Tylko raz.
I ją straciłem.
A teraz oddałbym wszystko, co mam na tym pieprzonym świecie, żeby móc cofnąć czas i nigdy nie zaznać miłości.''

Mijają trzy lata od ostatnich wydarzeń, podczas których Jamie był zmuszony zrezygnować z ukochanej. Jednak nawet po wyjściu z więzienia nie potrafił o niej zapomnieć, chociaż ta ułożyła sobie życie na nowo. Żyje w Londynie, ma pracę i narzeczonego. Chłopak wie, że dziewczyna jest szczęśliwa, ale marzy o tym, że to on jest na jego miejscu.

Chłopak, który tak niegdyś chciał zmienić swoje życie, stracił do tego motywację. Bez Ellie nie miało to sensu. Brett, jego były szef uczynił chłopaka swoim jedynym spadkobiercą przypisując na niego legalne i nielegalne interesy. Chociaż nie odpowiadało mu takie życie nie miał sił, aby to zmienić. Do czasu...

Tragedia rodzinna zmusza Ellie do powrotu, do rodzinnego miasta. Dziewczyna jest przekonana, że skoro pokochała innego to uczucie do Jamiego jej minie. Jakże się myliła, kiedy spotykając go, ożywają one na nowo. Jednak jej niegdyś ukochany wiedzie niezbyt dobre życie. Ma wielu wrogów, którzy wykorzystają każdą jego słabość, a tą słabością jest dziewczyna. 


Zanim sięgnęłam po ''Chłopaka, który o mnie walczył'' przeczytałam pierwszą część, która jak dla mnie była ciut przesłodzona. Tak, takie książki też są potrzebne, ale dla mnie było tego za dużo.
Po kontynuację sięgnęłam bez większych oczekiwań. Lubię książki tej autorki, ale wiem, że mają one swoje wady. W tej również ich nie brakowało. Przede wszystkim denerwowała mnie postawa Ellie, która chciała zacząć coś nie kończąc poprzedniej relacji. Moim zdaniem to jest nie fair w stosunku do innej osoby. Dziewczyna straciła w moich oczach. 
Uważam, że obie postacie były wyraziste, a styl pisania autorki i pomysł na fabułę są bardzo przyjemne w odbiorze. Również problemy, które wplotła do książki są takie życiowe. 

''Chłopak, który o mnie walczył'' to opowieść o stracie i żałobie, jak również o tym, że ''stara miłość nie rdzewieje''. Nie zabraknie w tej historii dawki emocji i momentów napięcia. Jest to lekka, przyjemna książka, która idealnie sprawdzi się na relaks. Momentami bohaterowie mogą denerwować, ale przecież nie ma ludzi idealnych. Twórczość Kirsty Moseley nie należy do ambitnych, ale i takie książki są czasem potrzebne. Jeśli lubicie romantyczne książki, albo zastanawiacie się, co spakować do walizki to polecam Wam tę powieść. 


Oryginalny tytuł: Worth Fighting For 
Cykl: Fighting to Be Free (tom 2)
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 14 czerwca 2017 rok
Liczba stron: 336
Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka