Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

sobota, 16 września 2017

''Imperium burz'' Sarah J. Maas

“Nawet gdy ten świat stanie się już tylko szeptem pyłu wśród gwiazd, nadal będę Cię kochać.”


Aelin Galanthynius robi wszystko, aby ocalić swoje królestwo i całą Erileę przed złowrogimi wojskami Erawana, który z każdy dniem staje się silniejszy. Młoda Królowa stara się pozyskać sojuszników, którzy wesprą ją w działaniach wojennych oraz w drodze do tronu. Jednak nie wszystko jest takie łatwe. Nie każdy chce ją widzieć na tronie Terrasenu, a ona sama wciąż uczy się się swojej magii. Już nic nie jest pewne, ale są przy niej przyjaciele i ukochany Rowan, którzy są dla niej oparciem. Czy ktoś odpowie na jej wezwanie? Czy pozyska sojuszników, których jest obecnie niewielu?
Jakie zadania ma dla niej Elena?


Już minęło trochę czasu, odkąd sięgnęłam po twórczość Sarah. Znacie coś takiego jak nadmiar książek? Z pewnością! Myślę, że połowa czytelników tak ma i mnie ten “problem” również nie ominął. Nie żebym narzekała, bo książki to moje uzależnienie.


Szczerze mówiąc nie wiedziałam jak zacząć tę recenzję, bo tyle działo się w tej książce, że naprawdę trudno jest nie napisać przypadkiem spojleru.

Autorka rozszerzyła wątek paru postaci takich jak na przykład mojej ukochanej Manon, czy Edile oraz fae Lorcana.
Manon z wroga staje się sprzymierzeńcem i dowiaduje się czegoś o sobie. Edile zyskuje w sobie odwagę i pokazuje, że jest wytrwałą i silną kobietą. Jeśli chodzi o Lorcana ta postać chyba najbardziej mnie zaskoczyła, ale nic więcej nie zdradzę. O ile w poprzednim tomie go nie lubiłam to teraz zyskał moją sympatię.
Możemy również zauważyć zmiany jakie przeszła Aelin. Nadal ma cięty język i błyska swoją bezczelnością, ale dorosła i stała się odpowiedzialną Królową, w której interesie leży dobro innych ludzi. To wcale nie oznacza, że główna postać mnie nie denerwowała, ale myślę, że Aelin już taka jest.
Zauważyłam, że autorka lubi łączyć wszystkie swoje postacie w pary. Nie mam nic do tego, ale chciałabym czegoś nowego.
Tak czy siak. Uwielbiam serię Szklany Tron. Każdą część pokochałam bez pamięci!

''Imperium burz'' to udana kontynuacja, której końcówka pozostawia ogromny niedosyt. Myślałam, że rzucę książką, a autorkę uduszę i poćwiartuje za to jak zakończyła tę część. Nie wiem czy ją kocham, czy nienawidzę! Książka nie wciąga od razu, ale kiedy już to robi to na dobre. Nie zabraknie tu przygód, tajemnic, intryg oraz niespodziewanych zwrotów akcji. Gorąco polecam!

Oryginalny tytuł: Empire of Storms
Cykl: Szklany tron (tom 5)
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: kwiecień 2017 rok
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Liczba stron: 864
Oprawa: miękka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger