Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacja dla uczestników.

KSIĄŻKA ZNAJDUJE SIĘ U: @tylkomagiaslowa (od 16 maja) Uczestnicy: 1.  @nataliaczyta  http://bookinoman.blogspot.com 2.  @zaplat...

niedziela, 18 lutego 2018

"Dzień ostatnich szans" Robyn Schneider

"Zdradzę ci sekret. Jest różnica między umieraniem a byciem martwym. Niektórzy umierają przez dziewięćdziesiąt lat, inni przez dziewiętnaście. Ale każdego ranka każdy człowiek na świecie jest jeden dzień bliżej śmierci. Każdy. Więc życie i umieranie to tak naprawdę tylko różne sposoby nazywania tego samego, jeśli się dobrze nad tym zastanowić".

Siedemnastoletni Lane miał już ułożony plan na życie: dostać się na wymarzony uniwersytet, zdobyć dyplom wyższej uczelni, mieć zagwarantowaną pracę na Wall Street albo pójść na prawo. Zamierzał się go trzymać, ale nieuleczalna i podatna na wszystkie leki hipergruźlica pokrzyżowała mu plany. Chłopak trafia do ośrodka położonego przy lesie - Latham House. Pobyt w nim traktuje jako przymusowe wakacje i nie do końca stosuje się do zaleceń lekarzy, którzy zalecają mu odpoczynek. Lane na miejscu poznaje Sadie. Dziewczynę, która w Latham House zdążyła stworzyć swoje miejsce na ziemi, miała przyjaciół, czuła się chciana. Wraz z przyjaciółmi łamała wszelkie reguły i przemycała na teren ośrodka alkohol i śmieciowe jedzenie, aby móc poczuć się jak normalna nastolatka. Kiedy inni z nadzieją czekali na powrót do domu - ona z beztroską spędzała, każdy dzień. Dzięki znajomości z Sadie, Lane dostrzega w życiu nowe priorytety. Ani Lane, ani Sadie i ich przyjaciele nie dopuszczają do siebie myśli, że mogło zostać im niewiele czasu. 

"(...) Widzisz, na tym polega sekret dobrego życia. Musisz się postarać, żeby nazbierać jak najwięcej dni, do których będziesz chciał potem wracać".

Historia opowiedziana w tej książce przez autorkę to fikcja, ale ja miałam wrażenie, że jest prawdziwa. Robyn Schneider stworzyła niesamowitą powieść z bohaterami z krwi i kości. Powieść, która trafia do serca, wzrusza i uczy. Prawda w niej zawarta jest uniwersalna, a to znaczy, że po tę książkę powinna sięgać nie tylko młodzież, ale każdy z nas. 

"Dzień ostatnich szans" uczy nas, że warto docenić, każdą chwilę naszego życia, nie przeć do przodu na siłę, ale przystanąć i skupić na tym, co jest tu i teraz. Życie mamy tylko jedno - przeżyjmy je najlepiej jak możemy. Lane właśnie taki był: skupiał się na nauce, siedział w niej od rana do wieczora, aż w końcu uświadomił sobie, że tak naprawdę to nie było życie, bo nie korzystał z szans jakie otrzymywał i wiele rzeczy przegapił. Dopiero pobyt w Lathame House uświadomił mu, co tak naprawdę jest ważne. 
Jest to książka, która zmusza nas do zastanowienia się nad swoim życiem i samym sobą. Przeplata tu się wiele emocji: nadzieja i strach, miłość i przyjaźń, szczęście i smutek. Bohaterowie są wielowymiarowi, dopiero dojrzewają, poszukują własnego miejsca na świecie i starają się zrozumieć życie i śmierć. 

"Dzień ostatnich szans" to piękna książka, która wciąga od pierwszej strony. Łamie serce i wzrusza. Jak dla mnie jest jeszcze lepsza od "Początku wszystkiego". Pod względem fabuły i kreacji bohaterów. Gorąco polecam tę książkę, porusza trudne tematy, ale w lekki i przystępny sposób. Jest magiczna i na swój sposób urocza, a ja, kiedy będę miała okazję - jeszcze nie raz Wam ją polecę. 

Oryginalny tytuł: Extraordinary Means
Wydawnictwo: Otwarte / Moondrive
Data wydania: 28 luty 2018 rok
Tłumaczenie: Aga Zano
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger