Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

wtorek, 20 lutego 2018

"Present Perfect" Alison G. Bailey

“O miłości napisano już miliony książek, artykułów i wierszy. Pokazują one, jaka jest skomplikowana. Nieprawda. To nie miłość jest skomplikowana, to ta cała otoczka, którą do niej dołączamy, czyni ją zawiłą”.

Amanda od małego była porównywana do swojej starszej siostry Emily. Chciała być taka jak ona: idealna i dobra we wszystkim. Zawsze na pierwszym miejscu - ale Amanda uważała, że nigdy jej to nie wyjdzie. Jedyne, co było doskonałe w jej życiu to Noah - jej przyjaciel, obrońca i bratnia dusza. Byli nierozłączni od urodzenia, a więź, która ich połączyła wyjątkowa. Dorastali razem, spędzali wspólnie czas i zajadali się ciastem czekoladowym. Znali siebie na wylot. Jedno było uzupełnieniem drugiego. Jednak wraz z dorastaniem coś się zmieniło. Obydwoje zaczęli postrzegać siebie inaczej, a uczucie, które zaczęło w nich kiełkować przerodziło się w coś więcej niż przyjaźń. Noah pragnie być dla Amandy kimś więcej niż przyjacielem, ale ona boi się, że jeden zły krok, a straci go na zawsze. Przyjaźń była dla niej ważna, a poza tym… zasługiwał na kogoś doskonałego, a jej do ideału było daleko. Od tej pory w jej życiu nie brak zawirowań, a jej przyjaźń z Noahem zostanie wystawiona na ciężką próbę. Czy przetrwają? Czy Amanda zrozumie, że uczuć nie da się kontrolować? 

Nie należę do osób, które łatwo wzruszają się przy książkach. Przeczytałam już wiele o trudnej tematyce, ale tylko przy trzech z kilku setek książek płakałam, a "Present Perfect" zalicza się do tej trójcy. Moim zdaniem potrzeba czegoś więcej niż smutna historyjka, bo jeśli autor nie potrafi przelać uczuć na papier to będzie to książka jedna z wielu, która na długo nie zapisze się w pamięci. Alison G, Bailey sprawiła, że ta powieść we mnie wsiąknęła, a ja będę pamiętać ją tak długo jak "Promyczka" Kim Holden czy "Terapię" Kathryn Perez. Przy "Present Perfect" nie płakałam przez jedną, dwie strony... Nie! To było kilkadziesiąt stron do końca, podczas których beczałam, uśmiechałam się przez łzy, a kiedy skończyłam płakać, łzy nabiegły mi do oczu z powrotem. Ona nie wzruszyła mnie - ona mnie sponiewierała, a kiedy skończyłam ją czytać miałam wrażenie, że coś ciężkiego mnie przejechało.

Nie twierdzę, że ta książka jest mega idealna, ale nie za bardzo mam się do czego przyczepić. Jedynie ciut denerwowała mnie zabawa w kotka i myszkę pomiędzy głównymi bohaterami, ale starałam się wczuć w uczucia, każdego z nich. Rozumiałam, że Noah miał prawo być wściekły na Amandę z powodu jej niezdecydowania, ale rozumiem też dziewczynę. Przyjaźń nie jest czymś, co łatwo przychodzi. Amanda bała się, że jeśli zrobi krok do przodu ta decyzja może zmienić ich relacje, a jeden błąd sprawi, że ich drogi się rozejdą. Ja też nie chciałabym stracić coś tak wyjątkowego i coś, co nie zdarza się często. Jednak z drugiej strony chciałam, aby ta gra się w końcu skończyła, bo kurczę. Ta chemia między nimi była bardzo wyczuwalna, iskrzyło pomiędzy nimi tak, że wybuch był nieunikniony. Szczerze przyznam, że byłam tym zachwycona, bo uwielbiam, kiedy taką więź pomiędzy bohaterami odczuwa i czytelnik. A ją odczuwałam i za każdym razem wbijała mnie w fotel - to było niesamowite. 

Wiedziałam, że ta książka będzie niezwykła i piękna. Początek nie zapowiadał tak emocjonującej lektury, ale z czasem, krok po kroku coraz bardziej mnie wciągała, a ja nie mogłam się od niej oderwać. Czułam wszystko, co czuła Amanda, bo to głównie z jej perspektywy poznajemy tę historię. Jej strach, lęk, cierpienie, miłość i radość były również moim udziałem. Dopingowałam jej i pragnęłam, aby w końcu zrobiłą krok do przodu. Tylko, kiedy już to robiła, zawsze coś stawało jej na przeszkodzie - to było frustrujące.

A Noah? Był troskliwy i czuły, a do tego był osobą, która zawsze daje wsparcie.

“Present Perfect” to książka o tym, że nie wszystko da się kontrolować w swoim życiu, ale również o tym, że nie warto dążyć do doskonałości, bo poświęcając temu czas marnujemy wiele ważnych momentów. To historia o miłości, przyjaźni i bolesnej, nieuniknionej przyszłości. Uczy, że warto korzystać z życia pełną garścią. Tę książkę czuje się samą sobą i nie da się o niej zapomnieć. 

Oryginalny tytuł: Present Perfect
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 22 luty 2018 rok
Tłumaczenie: Dorota Lachowicz
Liczba stron: 420
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger