Polecany post

"Forever my girl" Heidi Mc Laughlin

niedziela, 29 kwietnia 2018

"Zostań, a potem walcz" John Boyne

"Zostań, a potem walcz" John Boyne
Jest 28 lipca 1914 roku. W tym dniu Alfie Summerfield, w gronie ukochanych mu osób obchodzi piąte urodziny. Wydawać, by się mogło, że to będzie jego najszczęśliwszy dzień w życiu, ale to on zmienia świat, który chłopiec dotychczas znał. Świat, w którym nie miał żadnych trosk, był otoczony miłością i opieką swoich rodziców. To właśnie tego dnia wybucha I wojna światowa, a jego ojciec pomimo obietnic, że nie pojedzie na front - nazajutrz łamie tę obietnicę. Mówili, że wojna nie potrwa długo, że nadejdą święta, a ona się skończy, ale wcale się tak nie stało. Minęły cztery lata, a jego ojca nadal nie było. Przestały nadchodzić listy od niego, chłopiec nie wiem gdzie on się podziewa. Wie tylko, że jest na specjalnej, tajnej misji. Pewnego dnia, zupełnie przez przypadek, chłopiec dowiaduje się, że jego ojciec jest w pobliskim szpitalu, w którym leczą chorych na nerwicę frontową. Alfienie do końca wie na czym polega ten rodzaj choroby, ale widząc warunki w jakich jego ojciec przybywa - chłopiec postanawia wyratować go z tego miejsca. 

Alfiego poznajemy jako mądrego, pracowitego i pełnego determinacji dzieciaka, który zbyt szybko musi pojąć brutalność życia. Musi zmierzyć się z brakiem ojca, odpowiedzialnością jaka spadła na jego barki, ale również ze zmianami, które nastąpiły u jego mamy. Chłopiec, który ją kocha postanawia jej pomóc i dlatego sam zaczyna pracować jako czyścibut. 
Autor oczami dziecka przedstawia jak wojna wpływa na losy rodzin oraz społeczności, w której żyją. Zwraca fakt na to, jakie spustoszenie sieje w umyśle żołnierzy, którzy na co dzień przeżywali gehennę. Początkowo widzimy ich wiarę w to, że wygrają wojnę i zwycięsko wrócą do domu oraz dumę, że to oni będą walczyć o własny kraj. Żaden nie przepuszcza ile mogą stracić.

"Zostań, a potem walcz" nie pokazuje nam realia wojny od strony frontu, ale ludzi, którzy zostają w domach i z utęsknieniem czekają na jakąkolwiek wiadomość od swoich ojców, synów i mężów, którzy walczą za kraj. To krótka, aczkolwiek napisana dosadnie opowieść o miłości, rodzinie, lojalności i odwadze. W tej książce wszystkie elementy łączą się ze sobą idealnie tworząc historię, która trafia do serca czytelnika. 

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, ale mam nadzieję, że nie ostatnie.

Książka do kupienia w Księgarni Czytam.pl pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_729988,Zostan-a-potem-walcz-Boyne-John.html
Oryginalny tytuł: Stay Where You Are and then leave
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: kwiecień 2018 rok 
Tłumaczenie: Jacek Spólny
Liczba stron: 240 

piątek, 27 kwietnia 2018

"Umysł" Audrey Carlan

"Umysł" Audrey Carlan
Hej moje kochane Moliki!
Wyjątkowo jak na mnie - bo szybko, przychodzę do Was z recenzją, która jest kontynuacją czyiś losów. Tak! Z pewnością pamiętacie recenzję "Ciała", w której stwierdziłam, że "co za dużo to nie zdrowo"? 
"Umysł" to kontynuacja losów Supermana Chase'a oraz pięknej, rudowłosej Gillian. Tak się złożyło, że Księgarnia Czytam.pl w rekordowych czasie przysłała mi drugą część i mogłam zacząć ją czytać tuż po przeczytaniu pierwszej. Nie ukrywam, że sięgnęłam po nią tylko dlatego, że po ostatnich stu stronach autorka zaciekawiła mnie nowym wątkiem oraz postacią, którą wprowadziła. 

Chase i Gillian szykują się do ślubu, ale na ten radosny, pełen oczekiwań czas, kładzie się pewien cień. Kobieta czuje się zagrożona. Wciąż pamięta o zwiędłych różach, zdjęciach i bieliźnie ubrudzoną nasieniem stalkera. Na domiar złego nadal nie wiadomo kim jest mężczyzna, który ją prześladuje. Powracają do niej również dawno ukryte wspomnienia, powodując nieprzyjemne napady lęku. Wsparciem dla kobiety są ukochany i przyjaciele. Kiedy wydaje się, że tajemniczy mężczyzna sobie odpuścił, cios nadchodzi z niespodziewanej strony. Najbliższa jej osoba została prawie zabita, a stalker pozostawia informację, że dopóki Gillian nie będzie jego, ten usunie z drogi bliskie jej osoby. 
Czy dziewczyna ochroni siebie ukochanego oraz przyjaciół? Kim jest tajemniczy nieznajomy? Kto tak bardzo pragnie kobietę, że jest w stanie zabijać i niszczyć wszystko, co stanie mu na drodze?

Pewnie po ostatniej recenzji "Ciała" jesteście ciekawi moich wrażeń po drugiej części? Zauważyłam, że autorce udało się zachować tu umiar. Sceny seksu nadal były, ale mam wrażenie, że w porównaniu do poprzedniej części, w tej było ich zdecydowanie mniej. Oczywiście nadal subtelne, zmysłowe, ale z nutką ostrości. Również ta apodyktyczność i zaborczość Chase'a, które mnie odpychały zostały przedstawione w łagodniejszy sposób. Facet dalej jest zazdrosny i lubiący kontrolę, ale w tej części, przy wydarzeniach, które mają miejsce aż mu przyklaskuję. Tym bardziej, że nie robi tego z potrzeby kontrolowania, ale kieruje się troską i miłością do Gillian. Obejmuje ochroną nie tylko ją, ale również jej przyjaciół, których zaakceptował i traktuje jak własnych. 
Nawet Gillian jakby mniej działała mi na nerwy, chociaż nie do końca wiem z czego to wynika. Nadal ochała i achała, ale wydawało mi się, że to jej "sama nie wiem czego chcę" odeszło gdzieś w bok. 
Narracja w książce tym razem jest prowadzona nie tylko z perspektywy Gillian, ale też tajemniczego stalkera "X". Daje to nam wgląd w jego mroczną duszę, obsesję i chęć zdobycia tego, co pragnie wszelkimi możliwymi sposobami. Dowiadujemy się nieco informacji z jego życia i sposobów na dotarcie do głównej bohaterki. 

"Umysł" czytało mi się zdecydowanie lepiej niż pierwszą część. Jest ona ciekawsza, dynamiczna i momentami trzymała mnie w napięciu. Autorka zgrabnie połączyła wątek miłosny, z tym, który posiada elementy thrilleru. Sprawiła, że jeden nie dominował drugiego. Autorka ma lekki styl pisania - zauważyłam to już w pierwszej części, ale wtedy kreacja bohaterów przesłaniała mi ten aspekt. W "Umyśle" oczywiście zmieniła się ona nieco na plus. Książkę również przeczytałam o wiele szybciej niż "Ciało", bo w jeden dzień. Ta część nie zanudzała mnie, ani nie sprawiała, że czytałam ją na siłę. Chociaż nie będę ukrywać, że książka miała swoje słabsze, absurdalne momenty, o których nie będę wspominać - musicie sprawdzić sami. Końcówka za to powala i trzyma w napięciu, tak aby czytelnik z niecierpliwością oczekiwał trzeciej części. Myślę, że na pewno sprawdzę, co dalej dzieje się w życiu Chase'a i Gillian i sięgnę po "Duszę". 

Książka do kupienia na stronie księgarni internetowej Czytam.pl. pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_722794,Trylogia-namietnosc-T1-Umysl-Audrey-Carlan.html

Oryginalny tytuł: Mind 
Cykl: 
Namiętność (tom 1) 
Trylogia namiętności (tom 1)
Wydawnictwo: Edipresse
Data wydania: kwiecień 2018 rok
Tłumaczenie: Anna Szafran
Liczba stron: 470

"Ciało" Audrey Carlan

"Ciało" Audrey Carlan
Gillian Callahan jest menadżerem do spraw pozyskiwania funduszy dla jednej z największym w Stanach Zjednoczonych organizacji charytatywnych działających na rzecz kobiet. Gillian ma za sobą trudną przeszłość i związany z nią bagaż doświadczeń. Nie potrafi przez nią zaufać mężczyznom, bo oznacza to dla niej ból, cierpienie i brak kontroli nad własnym życiem. Pewnego dnia, w barze hotelu, w którym zatrzymała się ona i inni członkowie organizacji, poznaje przystojnego faceta. Jedno spojrzenie wystarcza, żeby zaczęło pomiędzy nimi iskrzyć. Kobieta dowiaduje się, że facet, do którego czuje pożądanie jest właścicielem hotelu i nie tylko... Krótko mówiąc facet nie dość, że jest przystojny to również bajecznie bogaty. Gillian początkowo stara się go trzymać na dystans, ale niewzruszony Chase Davis postanawia zdobyć kobietę, co zresztą wkrótce mu się udaje. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a Gigi jeszcze nie raz będzie musiała zmierzyć się z jej konsekwencjami.

Wiecie co? Mając w planach przeczytanie tej książki chciałam czegoś lekkiego, przyjemnego i odprężającego. Uwielbiam w erotykach sceny seksu, facetów, którzy wiedzą czego chcą i kobiet, które nie zachowują się jak idiotki. Jeśli chodzi o "Ciało" to sprawdza się przy tej książce powiedzenie "co za dużo to nie zdrowo". Niektóre rzeczy w nadmiarze szkodzą i tak było w przypadku tej powieści. Pierwsze wrażenie? Denerwująca, główna bohaterka. Gillian doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Po pierwsze - laska non stop, bez przerwy achała i ochała o wyglądzie Chase'a oraz o tym jak to ma mokro w majtkach na jego widok. Raz to trzymała go na dystans by za chwilę zacząć go prowokować. Sama nie wiedziała czego chce, przeczyła samej sobie. Momentami zachowywała się dziecinnie i bez logiki. Wiem, że to może wynikać z tego, co przeżyła. Rozumiem, że pewne sytuacje odciskają w nas ślad i wpływają na nasze decyzje, ale ile można? Odbijało mi się to czkawką. Myślę, że przedstawienie tych zachowań w mniejszej ilości i nie robienie z niej idiotki wyszłoby na korzyść dla jej postaci. Poza tymi minusami to jej postać byłaby całkiem do polubienia, bo Gillian jest lojalną i czułą przyjaciółką, a do tego ambitną, niezależną kobietą, która, kiedy już mówi co myśli to robi to w celny sposób. Uwielbiałam czytać o jej relacjach z przyjaciółkami, a szczególnie z Marią.

Postać Chase'a z początku nie sprawiała we mnie problemów. Typowy, bogaty facet, który jest pewny siebie, arogancki i szelmowski - to co uwielbiam w facetach. Jednak i tu autorka, w którymś momencie przedobrzyła. Im bardziej pogłębiała się jego relacja z Gillian tym bardziej on zaczął się robić apodyktyczny. Starał się kontrolować, każdy aspekt jej życia oraz niekiedy podejmował decyzję bez jej zgody. A nasza główna bohaterka jak to ona: raz była niezadowolona i zła - bo przecież chciał ją kontrolować, a raz jej to zupełnie pasowało. Myślę, że zachowanie Chase'a wynika z przeszłości tak samo jak u Gillian, ale im bardziej końca książki, tym bardziej nie mogłam go znieść. W sumie to miałam z jego postacią ogromny problem, bo jego zachowanie było skrajne. Raz był troskliwy w granicach rozsądku, a raz te granice przekraczał. 

Tak jak pisałam powyżej, w tej książce jest niektórych elementów ciut za dużo. Przede wszystkim bardzo dominują tu sceny seksu. Lubię je, ale kiedy zdarzają się praktycznie, co chwila to w końcu wychodzą bokiem. A Gillian i Chase uprawiali go sporo. Kłótnia? Załatwmy to seksem. Zazdrość? Seks. Jedzenie? Seks. Nie zabraknie w życiu bohaterów wielu niespodziewanych zwrotów akcji i problemów, ale seks zdecydowanie w tej książce dominuje. Jeśli kogoś to pocieszy to autorka te sceny przedstawia w sposób zmysłowy, niekiedy subtelny, ale ze szczyptą pikanterii. 

Nie przeszkadza mi przewidywalność w książkach. Oczekuję jedynie świetnie spędzić czas przy danej powieści, ale również odrobiny logiki i umiaru. Tutaj mi tego zabrakło. Książkę ledwo doczytałam do połowy. Drugą połowę już czytałam na siłę, bo chyba mam zadatki na masochistkę. Myślę, że gdyby autorka zachowała w powyższych sytuacjach umiar to ta historia zostałaby przeze mnie odebrana o wiele lepiej. Jak wiecie rzadko krytykuję tak ostro książki. Nie szukam na siłę wad, ale w tej książce jak już początek się sypnął to reszta poleciała efektem domina. Starałam się dawać jej szansę, myślałam sobie "będzie lepiej". Próbowałam podejść do niej jak do książki, która jest odmóżdżająca, ale nie dałam rady. Moje próby rujnowali przede wszystkim główni bohaterowie. Jedynie, co najciekawsze w tej książce było to wątki z przyjaciółkami Gillian, ale również ostatnie sto stron, do których autorka dołożyła wątek z elementami thrillera. To on przekonał mnie do kontynuowania czytania tej serii, bo mam cichutką nadzieję, że dzięki temu historia Gillian i Chase nabierze nie tylko rumieńców, ale również dynamiki i umiaru.

"Ciało" zdecydowanie należy do tych książek, które pokochasz lub znienawidzisz. Znam osoby, które lubią tę historię, więc myślę, że w przypadku tej powieści należy samemu sprawdzić, co w trawie piszczy. Nie będę Was od niej odciągała, bo myślę, że ta historia Chase'a i Gillian ma potencjał. W większości trylogii okazuje się, że któraś część musi być słabsza i myślę i nawet Audrey Carlan się przed tym nie ochroniła. Tak więc od Was zależy, czy dacie jej szansę, bo może spodoba Wam się bardziej? A może zachęci Was - tak jak mnie do sięgnięcia po drugą część? 

Oryginalny tytuł: Body
Cykl: Trylogia namiętności. Namiętność (tom 1)
Wydawnictwo: Edipresse
Data wydania: styczeń 2018 rok
Tłumaczenie: Anna Szafran
Liczba stron: 472

wtorek, 24 kwietnia 2018

"Zabić Sarai" J.A. Redmerski

"Zabić Sarai" J.A. Redmerski
Sarai miała czternaście lat, kiedy została niewolnicą znanego barona narkotykowego, który zajmuje się również handem żywym towarem. Jej życie było przepełnione narkotykami, morderstwami i niewolą. Dziewczyna zapomniała jak to jest wieść normalne życie, ale nigdy nie traciła nadziei na to, że kiedyś uda się jej uciec z tego piekła, odzyskać wolność i kontrolę nad swoim życiem. Dlatego, kiedy pojawia się okazja do ucieczki dziewczyna się nie zastanawia i postanawia z niej skorzystać. Do posiadłości, w której jest więziona przyjeżdża Victor - płatny zabójca. Dziewczyna niepostrzeżenie wsiada z nim do auta. Płatny zabójca nie wiedząc czemu sprawia, że Sarai czuje się bezpieczna.
Victor podobnie jak ona zna życie przepełnione mrokiem. Obydwoje są samotni, nie mają rodzin, ani nie wiedzą czym jest miłość. Kiedy mężczyzna zauważa uciekinierkę początkowo nie chce jej pomagać. Jednak później ulega dziewczynie. Zaczyna łamać dla niej swoje zasady, stawia na szali własne życie oraz relacje z bratem i pracodawcą. Rodzi się pomiędzy nimi zaufanie, pożądanie i nieznane dla nich uczucie. Victor chce zrobić wszystko, aby uchronić Sarai i zapewnić jej takie życie, jakie mu nie było dane. 
Czy mu się uda? Czy Sarai będzie potrafiła wrócić do normalnego życia? 

Kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki z niecierpliwością czekałam, aż w końcu będę miała ją w rękach. Autorka stworzyła ciekawe połączenie łącząc romans z wątkiem, który posiada elementy z gatunku kryminału i thillera. Chociaż szczerze mówiąc ten romans nie dominuje tej historii. Skrada się on niepostrzeżenie pomiędzy bohaterami, subtelnie dotykając ich swoimi mackami. To co dzieje się pomiędzy Sarai i Victorem jest niezwykłe, pełne namiętności oraz nadziei. Nieuchwytnej, nieśmiałej - no bo czy ludzie z taką przeszłością, którzy noszą w sobie mrok, mają szansę na inne życie? Czy potrafią kochać?

Victor to facet, który nie okazuje żadnych emocji, jest zimny, bezwzględny i pewny siebie. Zły? Na pewno, ale potrafi pokazać sumienie i na swój pokręcony sposób jest opiekuńczy i czuły. Sarai, co z biegiem czasu idzie zauważyć jest niestabilna emocjonalnie. Nie wie jak zachować się w wielu sytuacjach, w efekcie czego kończy się na płaczu. Lata  niewoli ją złamały i odebrały jej przeżywanie innych emocji niż strach i obojętność. Myślę, że pewne przeżycia bardzo zmieniają człowieka, że środowisko, w którym żyje już tak bardzo wsiąka w taką osobę, że szansa na powrót do normalnego życia jest naprawdę znikoma. Jestem ciekawa czy Sarai po latach mroku poradzi sobie, ale wiem, że tego dowiemy się dopiero w kolejnej części.

"Zabić Sarai" nie od początku wciąga. Może on wydawać się nużący, nudny, ale autorka stopniowo rozkręca akcję i z czasem staje się ona dynamiczna. Nie zabraknie tu niebezpieczeństwa i niespodziewanych zwrotów akcji, bo kiedy Sarai znika z radaru swojego oprawcy staje się celem, który trzeba wyeliminować. To historia o początkach miłości, o próbach powrotu do normalnego życia i o walce z własnymi demonami i ciemnością, która z powodu pewnych sytuacji ogarnia naszą duszę. Autorka przedstawia nam pokręcony świat, w którym rządzi brutalność, wyrafinowanie oraz ludzka podłość i zepsucie, które nie mają granic. Nic tu nie jest takie jakie się być wydaje. Dziewczyna, która na pierwszy rzut oka jest niewinna? Zły facet? Czy na pewno to co widzimy powierzchownie jest prawdą?

Oryginalny tytuł: Killing Sarai
Cykl: W towarzystwie zabójców (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: kwiecień 2018 rok
Tłumaczenie: Alicja Laskowska
Liczba stron: 350

niedziela, 22 kwietnia 2018

"Książę w wielkim mieście" Emma Chase

"Książę w wielkim mieście" Emma Chase
Nicholas od urodzenia żył pod ciągłą obserwacją. Jego rodzina była znana i rozpoznawalna na całym świecie, a każde ich zachowanie skrupulatnie odnotowywane. Sława celebrytów przemija, ale historia rodziny królewskiej jest na językach ludzi przez wieki. 

Nicholas Arthur Frederic Edward Pembrook, jest następcą tronu Wessco. Przystojny, arogancki i władczy. Nie w planach mu się ustatkować. Jednak wkrótce dowiaduje się, że nie będzie miał wyjścia aby móc zapewnić monarchii przywileje takie jakie ma do dziś. Królowa oczekuje od księcia, że ten za pięć miesięcy ożeni się z kobietą szlachetnie urodzoną. Ich kraj i poddani oczekują królewskiego ślubu. Wychowanie jakie odebrał, uniemożliwia mu odmowę. Dlatego postanawia spędzić te pozostałe mu miesiące najlepiej jak potrafi. 
Nicholas wyjeżdża do Nowego Jorku, gdzie ma spotkać się ze swoim młodszym, niepokornym bratem i na rozkaz ich babki, Królowej, sprowadzić go do Wessco. Pewnego dnia będąc na Manhattanie, trafia do kawiarni prowadzonej przez Olivię Hammond. Pijany wtedy Nicholas proponuje kobiecie seks za pieniądze. Jednak zamiast pozytywnej odpowiedzi, dostaje szarlotką w twarz. Mężczyzna, któremu dotąd nie odmówiono powraca do niej na drugi dzień - tym razem trzeźwy i z przeprosinami. Książę małymi krokami próbuje zdobyć Olivię i tak oto zaczyna się ich romans, który niestety, ma swoją datę ważności. 
Oliwia pragnie przeżyć te miesiące tak aby nie żałować przez resztę życia, że nie zaryzykowała. Jednak czy zdoła uchronić swoje serce? 

Od dziecka uwielbiam baśnie, bajki i inne urocze historyjki. Oczywiście nie trawię dużej ilości cukru - co za dużo to nie zdrowo. 
Ostatnio na polskim rynku wydawniczym nastał szał na romanse królewskie. Mi to nie przeszkadza i z ciekawością sięgam po takie powieści.
"Książę w wielkim mieście" to moje pierwsze spotkanie z Emmą Chase - obiecuję sobie, kiedyś to nadrobić. Romans w tej książce zaczyna się w miarę szybko, ale uczucie, które zakwita pomiędzy bohaterami subtelnie. Można powiedzieć, że ta książka jest nieco cukierkowa, ale autorka odnalazła w tym równowagę. Stworzyła uroczą historię, ale dodała do niej wyrazistych bohaterów. Olivia jest silna, pracowita, mówi, co myśli i nie daje sobie w kaszę dmuchać - nawet księciu. Jest uczciwa i kieruje się własnym sumieniem. Życiowa sytuacja sprawiła, że kobieta twardo stąpa po ziemi i nie pozwala sobie na marzenia. 
Nicholas to mężczyzna, który jest zaplątany w sieć odpowiedzialności i oczekiwań innych, nie może pozwolić sobie na spontaniczność. Jest nieco arogancki, przyzwyczajony do tego, że ludzie mu się podporządkowują, ale jest też czuły, troskliwy i pomocny. Nie zachowuje się jak książę na białym koniu, który szasta pieniędzmi. Kiedy chce pomóc innym korzysta z przypadkowych zbiegów okoliczności jakie daje mu los. 
Wydaje mi się, że autorka wzorowała się na współczesnej monarchii w Anglii:
- sędziwa Królowa, która jest babcią
- niepokorny brat Henry, który jest rudzielcem
- wypadek pary królewskiej (to akurat zostało trochę zmodyfikowane)

Te podobieństwa rzuciły mi się w oczy praktycznie od razu, jednak według mnie są one bardzo subtelne. 

"Książę w wielkim mieście" to historia miłosna, która zaczyna się na Manhattanie. Przystojny książek, piękna lecz biedna kobieta. Połączył ich romans, a jak to się skończyło? Musicie przekonać się sami. Zapewniam Was, że pośród tej cukrowości bohaterów czekają przykre niespodzianki i nieporozumienia. Kiedy w grę wchodzą obowiązki i oczekiwania innych - czy jest miejsce na szczęście? 
Autorka stworzyła, lekką, zabawną i uroczą historię, która rozpala, powoduje uśmiech na twarzy i zapewnia dawkę dobrych emocji. Czy była przewidywalna? Jasne! Ale mi to nie przeszkadzało. Bawiłam się przy niej świetnie, a dla mnie to już ogromny plus. I nie ukrywam, że najczęściej tego oczekuję od książek - dawki humoru, emocji  dobrej zabawy, a przede wszystkim tego cudownego uczucia, które nie pozwala książki odłożyć na bok. 

Książkę kupicie na stronie księgarni internetowej pod poniższym linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_720324,Ksiaze-w-wielkim-miescie-Chase-Emma.html
Oryginalny tytuł: Royally Screwed
Cykl: Royally (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: kwiecień 2018 rok
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 400

piątek, 20 kwietnia 2018

"Lewa strona życia" Lisa Genova

"Lewa strona życia" Lisa Genova
Sarah Nickerson jest kobietą sukcesu, która stara pogodzić się swoją karierę z byciem matką dla trójki dzieci. Każda minuta jej życia była zaplanowana na pracę i chwilę dla swoich dzieci. Sarah żyła w ciągłym biegu i to on sprawił, że pewnego dnia jej życie nieodwracalnie się zmieniło. W skutek wypadku samochodowego doznaje urazu prawej półkuli mózgu. Z tego też powodu kobieta zaczyna cierpieć na zespół nieuwagi stronnej. Objawia się on tym, że kobieta nie zwraca uwagi na to, co znajduje się po jej lewej stronie, bo dla jej mózgu ta strona nie istnieje. Sarah niegdyś niezależna musi zdać się na pomoc innych, co jest dla niej niebywałe trudne. Jednak jest zdeterminowana aby powrócić do zdrowia. Czy ciężka rehabilitacja i wsparcie bliskich pomoże jej wyzdrowieć? Jaką lekcję odbierze od życia? 

"Lewa strona życia" to historia, która pokazuje, że wszelkie tragedie dotykają nie tylko nas samych, ale również naszych bliskich. Jednak z każdej sytuacji może wyniknąć również coś dobrego. Sarah i jej rodzina dzięki niej zmienili w swoim życiu priorytety, ale również dla samych siebie stali się jeszcze bardziej bliżsi.  
Zauważyłam, że Sarah jest tu przedstawiona jako kochająca mama i żona, ale moim zdaniem ona przekładała swoją pracę nad nimi. Siedziała w niej do późna, nie znajdowała nawet czasu, by przyjść na mecz syna. Owszem miała wyrzuty sumienia i owszem znajdowała dla swoich dzieci tę godzinę czy dwie przed snem, ale moim zdaniem to zdecydowanie za mało. Pieniądze nie zastąpią czasu z bliskimi osobami. Sarah życie przebiegała, nie znajdowała dla siebie czasu, nie zatrzymywała się, by odetchnąć. Wciąż pędziła.
Narracja w książce jest prowadzona ze strony Sarah. Poznajemy ją jako mądrą, ambitną i zdecydowaną kobietę. Początek książki wrzuca nas w jej życiową rutynę, głównie dotyczącą pracy i dzieci, ale wraz z rozwojem wątku z chorobą stają się one tłem. Dzieci później w książce praktycznie się nie pojawiają, a mąż sporadycznie. Przy Sarah często jest jej mama, z którą nie widziała się wiele lat. Obie kobiety łączy bolesna przeszłość, niedomówienia i nie zabliźniony ból. Sarah momentami zachowywała się jak małe, naburmuszone dziecko. Nie dawała swojej mamie nawet możliwość wytłumaczenia się, czy wspólnej, szczerej rozmowy. Nie - ona uważała, że ten luksus nie należy się jej. Nie próbowała jej nawet zrozumieć. Nie usprawiedliwiam nikogo, ale uważam, że czasem warto spróbować się postawić na miejscu drugiej osoby.
Wracając do fabuły. Dalej powieść skupia się już głównie na naszej głównej bohaterce. Na staraniach o tym, by powrócić do dawnego życia. Na rehabilitacji, ćwiczeniach oraz na emocjach Sarah. Kobiecie nie zawsze było łatwo walczyć, miała chwile zwątpienia. Wcale się jej nie dziwię, bo musiała wszystkiego nauczyć się na nowo i polegać głównie na innych. Całe życie jej rodziny zostało podporządkowane jej chorobie.

Przyznam, że książka nie podobała mi się tak bardzo jakbym chciała. Chyba oczekiwałam poruszającej historii, która zrobi z moim sercem jakieś zatrzęsienie. Tu się tak nie stało.
Jednak doceniam tę powieść za to, co ze sobą niesie oraz za to, że wciągnęła mnie na tyle, że nie chciałam jej odłożyć i dzięki temu przeczytałam ją zaledwie w parę godzin. Nie ukrywam, że momentami była zwyczajnie nudna, ale udało mi się przez to przebrnąć. Mam wrażenie, że trafiłam na najsłabszą książkę tej autorki, bo kiedy pytałam czy warto sięgnąć po jej twórczość, każdy odpowiadał, że tak. Nie zamierzam skreślać jej z powodu jednej, przeczytanej przeze mnie powieści, tym bardziej, że na półce już czeka "Motyl", tak pozytywnie odebrany przez wielu czytelników.

"Lewa strona życia" to historia o tym jak dzieciństwo i rodzice wpływają na nas samych, ale również o życiu i o tym na czym ono polega. Nie na biegu, lecz na poruszaniu się po nim tak, by móc przystanąć i odetchnąć pełną piersią. Żyjemy w świecie, w którym nie mamy czasu na nic, przez co w ostatecznym rozrachunku tak naprawdę więcej tracimy niż zyskujemy. Wystarczy jeden moment aby uświadomić sobie, że straciliśmy tak wiele. 

Książka do kupienia w księgarni internetowej czytam.pl pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_716633,Lewa-strona-zycia-Genova-Lisa.html

Oryginalny tytuł: Left Neglected
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: marzec 2018 rok
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Liczba stron: 408

środa, 18 kwietnia 2018

"Słowo i miecz" Amy Harmon

"Słowo i miecz" Amy Harmon
Historia zawarta w książce skupia się na Lady Lark, która po swojej matce, Lady Mesharze odziedziczyła dar - potrafiła używać Słów. Ludzie, którzy posiadali magiczne zdolności byli skazywani na śmierć. Taki też los spotkał jej matkę, która chcąc chronić swą córkę oddała za nią życie. W ostatnich słowach przykazała małej dziewczynce, aby ta używała Słów roztropnie. Dodatkowo, aby Lark przeżyła, wiąże jej los z losem lorda Corvyna - jej ojca. Jeśli Lark straci życie, wtedy jego również będzie zagrożone.
Wiele lat później ta mała dziewczynka wyrasta na młodą, mądrą kobietę o łagodnym sercu. Nie potrafi mówić, ani pisać czy czytać - tych ostatnich rzeczy zabronił jej ojciec. Za to jednak Lark radzi sobie na inne sposoby. Słucha i obserwuje otaczające ją życie. 
Pewnego dnia młoda kobieta zostaje porwana przez Króla Tirasa, który traktuje dziewczynę jako zakładnika, aby zapewnić sobie warunków ustalonych z jej ojcem. Zabiera ją do swojego zamku, gdzie uczy dziewczynę pisać i czytać, a stopniowo zaczyna ich coś łączyć. W międzyczasie Lark na nowo odkrywa w sobie swój dar, który jednocześnie ją fascynuje i przeraża. 

Amy Harmon jest znana z tak poruszających romansów jak "Prawo Mojżesza", "Pieśń Dawida" czy "Making faces". Ja osobiście wszystkie te trzy książki pokochałam i od tej pory zawsze wyczekuję kolejnych powieści tej autorki. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki "Słowo i miecz" wiedziałam, że po nią sięgnę, ale byłam również jej ciekawa, bo uwielbiam fantastykę. Musiałam sama się przekonać jak w tym gatunku odnalazła się Harmon. 

Uwielbiacie klimaty rodem z legend czy baśni? Zamki, dzielnych rycerzy, a do tego odrobinę magii? Ta książka to wszystko posiada. Jako młoda nastolatka uwielbiałam klimaty rodem z legend o Królu Arturze.  
Moim zdaniem nie jest to typowa fantastyka, dominuje w niej wątek miłosny. Akcja w książce jet ciekawa, ale brakowało mi w niej dynamiki i zaskakujących zwrotów akcji. Relacje pomiędzy głównymi bohaterami są tworzone subtelnie i wypadają dosyć naturalnie -  tak jak lubię. Moim zdaniem jest to idealna lektura na relaks, do przeczytania na jeden lub dwa razy. Nie zachwyciła mnie niestety pod względem fantastyki, której tu oczekiwałam. Wątek z wojną pozostał potraktowany ogólnikowo, jako tło dla fabuły.

Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Lark jest stanowcza, wie czego chce,czego pragnie, a jednocześnie gdzieś w głębi siebie jest zagubiona i podatna na zranienia, ale tego nie okazuje. Jest silną i kobiecą postacią, której nie da się nie lubić. 
Tiras z kolei jest dosyć uroczy i opiekuńczy - i to chyba na tyle. 

"Słowo i miecz" to historia o odwadze, lojalności, miłości i przyjaźni, ale również o chciwości, która ogarnia ludzkie serca, o władzy, którą nie każdy potrafi i chce wykorzystać w dobrym celu. Nie jest to typowa fantastyka, ale posiada w sobie pewien urok, którego nie da się nie zauważyć. Autorka jak zwykle swoim lekkim, przyjemnym stylem pisania sprawiła, że książkę chciałam pochłonąć. Byłam ciekawa jak dalej rozwiną się losy bohaterów czy dobroć zwycięży ze złem. 
Jeśli lubicie twórczość autorki to jest to lektura obowiązkowo. A mi pozostaje czekać na kontynuację. 

Oryginalny tytuł: The Bird and the Sword
Cykl: The Bird and the Sword (tom 1)
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: luty 2018 rok
Tłumaczenie: Marcin Machnik
Liczba stron: 296

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

"Shinrin - Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych. Jak dzięki drzewom stać się szczęśliwszym i zdrowszym" dr QUING LI

"Shinrin - Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych. Jak dzięki drzewom stać się szczęśliwszym i zdrowszym" dr QUING LI
Początkowo nie miałam w planach pisania o tej książce. Dostałam ją do zrobienia zdjęcia, a że dostałam finalny egzemplarz i kierowana ciekawością przejrzałam go - to przepadłam! Ot tak po prostu. I pierwszy raz w życiu mam ochotę zachować tego typu książkę na zawsze.
Ten post raczej nie będzie przypominał recenzji. Umówmy się: nie potrafię recenzować tego typu książek, ale, że mi samej się ona spodobała to chciałabym podzielić się z Wami tym, co zawiera, a może w ten sposób Was przekonam do jej kupna, bo o dziwo uważam, że warto. 
Warto ją przeczytać i zmotywować się do częstszych kontaktów z naturą. Osobiście sama uważam, że warto raz na jakiś czas stanąć w miejscu, wybrać się do lasu i tak po prostu odetchnąć pełną piersią, A z tej książki dowiemy się wielu informacji o tym jaki wpływ na nasze życie ma częstszy kontakt z naturą. Nie zdradzę Wam wszystkiego, ale uchylę nieco rąbka tajemnicy.

"Shinrin - youku przypomina most. Otwierając nasze zmysły, zasypuje przepaść jaka dzieli nas od środowiska naturalnego".

Skąd się wzięło shinrin - youku? Chyba nie zdziwi Was jak powiem, że z Japonii, dla której drzewa są podstawą kultury, filozofii i religii. To z drzew powstają w Japonii świątynie, domy, ale również przedmioty użytku codziennego. 
Japonia stanowi jednym z najbardziej zalesionych obszarów, w których występuje wiele gatunków drzew.

"Shinrin -Youku" to książka, w której jej autor zwraca uwagę jak ważna jest przyroda i kontakt z nią. To dzięki niej odprężamy  się i zapominamy o problemach. Odzyskujemy siły i energię. Ja sama mam to szczęście  mieszkać przy lesie i polach. Uwielbiam ćwierkot ptaków, zapach lasu i wędrówki po nich. Uwielbiam ciszę i spokój, a przede wszystkim świeże  powietrze. Wiele razy wspominałam, że uwielbiam tu mieszkać i taka jest prawda. Nie wytrzymałabym  długo w mieście. Bo faktycznie odzyskuję tu spokój i równowagę psychiczną. Kiedy jestem wkurzona i mam wszystkiego dość to uciekam do lasu. Pomaga mi to.

"Shinrin - yoku" to po prostu spędzanie czasu w lesie, który ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Autor pokazuje nam jak praktykować shinrin - yoku. Jakie specyfiki i lekarstwa znajdziemy w lesie. Dowiemy się również na czym polegają kąpiele leśne, w jakim celu używa się olejków eterycznych, dlaczego przyroda ma dobry wpływ również na nasze dzieci oraz jakie kwiaty warto hodować w domu czy w pracy.  
Japończycy to naród, który docenia naturę i czerpie z niej wszystko to co najlepsze. Może i nam, polakom uda się docenić jej zbawienny wpływ?

"Jeśli pozwolimy dzieciom wejść do lasu, wyrosną na ludzi, którzy go chronią".

Sama ta książka jest wykonana naprawdę świetnie i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Piękne, żywe ilustracje, które pożera się wzrokiem, duża czcionka oraz piękne, zapadające  w umysł sentencje podbiły  moje  serce. Do tego autorka podaje nam wszystkie informacje w prosty i przystępny sposób. Nie wzbudziła we mnie znudzenia, lecz zaciekawienie.  Przyznam się, że rzadko sięgam po takie książki i samej sobie się dziwię, że akurat tę mam ochotę zatrzymać. 

"Shinrin - youku" to jedyna tego typu pozycja, z której naprawdę coś wyniosłam. Muszę jeszcze wspomnieć o oprawie. Jest twarda i wykonana z ciekawej struktury, a dodatkowo jak to książka, piękne pachnie! 

Dodatkowe zdjęcia:



Oryginalny tytuł: Shinrin-Yoku. The Art and Science of Forest Bathing
Wydawnictwo: Insignis 
Data wydania: kwiecień 2018 rok
Tłumaczenie: Olga Siara
Liczba stron: 321
Oprawa: twarda

"Jej wysokość P." Joanne Macgregor

"Jej wysokość P."  Joanne Macgregor
Payton ma siedemnaście lat i 187 cm wzrostu. Dla nastolatki taki wzrost jest dosyć kłopotliwy. Zapytacie dlaczego? Co może być złego w takim wzroście? Przecież można pójść na modeling i zarabiać krocie! Paradować po wybiegu w ciuchach od najlepszych projektantów. Same zalety. Otóż nie moi mili. Payton nie może pójść na zakupy tak jak większość z nas - malućkich. Nie ma butów w jej rozmiarze, ubrania również nie są tak dopasowane jak by chciała, a nawet dobór kapelusza sprawia nie lada wyzwanie. Nie może założyć szpilek, bo wtedy ludzie by musieli zadzierać głowę do góry aby móc spojrzeć jej w oczy. A najgorsze? Najgorsze jest to, że nie ma zbyt wielu facetów wyższych od niej, a nawet jeśli jacyś się napatoczą, są zajęci przez dziewczyny poniżej 160 cm wzrostu. Więc jak tu można marzyć o wielkiej miłości? Nawet znajomi z pracy nabijają się z dziewczyny i są przekonani, że nie uda jej się wyrwać żadnego chłopaka, bo przecież nikt nie umówi się z kimś tak wysokim. I wtedy postanawiają się założyć z Payton o 800 dolarów, że ta umówi się na cztery publiczne randki z chłopakami o wzroście 192 cm wzwyż, z którym ostatnia randka ma odbyć się podczas balu maturalnego. Od tej pory w życiu dziewczyny zaczyna się wiele dziać! Poznaje pewnego bardzo wysokiego chłopaka, odkrywa swoją nową pasję oraz bierze udział w przedstawieniu teatralnym Romero i Julia, gdzie ma zagrać główną rolę.

Ludzie często mają kompleksy. Ba! Pokażcie mi kogoś, kto ich nie ma? A to włosy nie te, nos za mały, za duży, głos za piskliwy, albo wzrost nieodpowiedni. Jedni narzekają, że wyglądają jak hobbity, a inni, że jak żyrafy. Nie dogodzisz. Jednak kompleksy są i będą. Inni nauczą się z nimi żyć, ale nie wszyscy. Spędzają nam sen z powiek, sprawiają, że niekiedy marudzimy, że brak w nas perfekcji i normalności. Jednak czy normalność jest w cenie? Czy nie lepiej być sobą, czy wyjątkowość nie jest fajniejsza?

"Jej wysokość P." to moim zdaniem naprawdę dobra młodzieżówka. Autorka stworzyła ciekawą fabułę oraz interesującą, główną bohaterkę, która ma nie tylko "problem" z kompleksami, ale w tle przewijają się również relacje rodzinne, z którymi ona musi zmagać się sama. Nie od razu dowiadujemy się, o co chodzi, bo Joanne Macgregor stopniowo odkrywa przed nami karty, a również nasza główna bohaterka jest dosyć skryta. Nie dopuszcza do siebie ludzi, bo wtedy musiałaby odsłonić kawałek swojego życia, które jest dosyć nieciekawe. 
Nie zabraknie tu zabawnych momentów, przy których świetnie spędziłam czas. Niektóre dialogi po prostu wymiatały i często je czytałam po kilka razy. Przyjaźń, miłość, relacje międzyludzkie i rodzinne - to znajdziecie w tej lekkiej i prostej młodzieżówce, która pokazuje, że normalność wcale nie jest taka fajna. Tylko bywa często nudna i nieciekawa, i że o wiele prościej jest zaakceptować swoje kompleksy jeśli je polubimy, a nawet nauczymy się je doceniać.

Oryginalny tytuł: The Law of Tall Girls
Wydawnictwo: Kobiece 
Seria: Young
Data wydania: marzec 2018 rok
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Liczba stron: 435

sobota, 14 kwietnia 2018

"Kochanka księcia" Genova Lee

"Kochanka księcia"  Genova Lee
"Kochankę księcia" można potraktować nieco jak współczesną i seksowną wersję kopciuszka. Oczywiście dla tych bardziej niegrzecznych dziewczynek .
Historia jest poprowadzona głównie za sprawą Clary, która podczas imprezy z okazji ukończenia uniwersytetu  poznaje przystojnego i władczego mężczyznę, z którym wymienia pocałunek. Na drugi dzień kobieta dowiaduje się, że wylądowała na pierwszych stronach tabloidu. Własnym oczom nie wierzy, że tajemniczym mężczyzną był nieposkromiony Alexander, książę Cambridge, który proponuje jej układ bez zobowiązań. Kobieta kierowana pożądaniem  do niego - zgadza się. Zdaje sobie sprawę, że to nie jest baśń, gdzie wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. Wie, że Alexander zwiastuje kłopoty, ale to nie powstrzymuje jej.
Czy zgadzając się na romans z księciem, podejmuje dobrą decyzję czy będzie to jej największy, życiowy błąd?  

"To nie była żadna bajka, a Alexander w niczym nie przypominał baśniowego  księcia."

Clara to kobieta, która z początku utrzymuje, że nie wchodzi w żadne związki. Faceci nie są jej do szczęścia potrzebni, a jedyne czego chce to skupić się na swojej karierze. Jest ambitna i powoli uczy się pewności siebie. Chce być niezależną kobietą.
Alexander to mężczyzna, który nosi ze  sobą bagaż ciężkich doświadczeń oraz jarzmo obowiązków królewskich, przez które będzie musiał zrezygnować z samego siebie.
Obydwoje staną przed wieloma trudnymi wyborami.

Ostatnio dręczył  mnie zastój czytelniczy, przez który kompletnie nie miałam ochoty sięgać po książki. "Kochankę księcia" to brałam do czytania, to odkładałam - i tak przez jakiś tydzień. Nie doszłam nawet do 10 strony. W końcu spięłam  pośladki i biorąc ją ponownie do rąk, postanowiłam, że tym razem nie ma bata - przeczytam. I tak się stało. Początek był dosyć nudny, ale wraz z rozwijającą się relacją pomiędzy głównymi bohaterami, również akcja w książce nabierała tempa.

Najpierw napiszę, co mnie trochę denerwowało w tej książce, bo za nim przejdę do plusów to wolę wymienić minusy.
Mianowicie drażnili mnie główni bohaterowie, którzy sami nie wiedzieli czego chcą. Mówili jedno, robili drugie. Było między nimi wiele niedomówień, a oni zamiast rozmawiać woleli skoczyć do łóżka. Nie raz miałam ochotę pacnąć ich i siebie w głowę :D. Samą Clare miałam za masochistkę, ale dlaczego? Musicie sami się przekonać.
Również wraz z porównaniem tej książki do Greya, oczekiwałam, że znajdzie się tu wątek z BDSM. Jednak wcale tak nie było, co nieco mnie zawiodło, bo jestem zaintrygowana tym tematem.
Pomimo tych paru minusików, to samą książkę pochłonęłam w parę godzin. Wciągnęła mnie, a ja nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją z wypiekami na twarzy im bardziej głębsza stawała się relacja pomiędzy Clarą a Alexandrem. Byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów tym bardziej, że pomiędzy nimi stały obowiązki i oczekiwania innych. A ostatnie strony? Złamały mi serce i sprawiły, że z niecierpliwością będę oczekiwać kontynuacji.

"Kochanka księcia" to napisana w lekkim i przyjemnym stylu książka, która pomimo przewidywalności jest idealną lekturą, przy której można się odprężyć. Dzięki niej udało przełamać mi się zastój. Sama książka jest dosyć często porównywana do Greya, ale ja z racji tego, że nie czytałam trylogii E.L. James, nie odczułam tego i czytanie tej powieści nie było dla mnie powtórką tej samej historii. Więc jeśli macie ochotę sięgnąć po tę książkę to miejcie to na uwadze.

Oryginalny tytuł: Command Me
Cykl: Royals (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: luty 2018 rok
Liczba stron: 500

czwartek, 12 kwietnia 2018

"Nawiedzony dom na wzgórzu" Shirley Jackson

"Nawiedzony dom na wzgórzu" Shirley Jackson
„Nawiedzony dom na wzgórzu” Shirley Jackson to opowieść o miejscu, które jest unikane jak ogień. Jednak doktor Montague  znajduje trójkę chętnych, którzy godzą się wraz z nim zamieszkać w tytułowym domu na wzgórzu. Oczywiście  dobór towarzyszy nie był dziełem przypadku. Eleanor Vance jako zaledwie 12-letnie dziecko doświadczyła deszczu kamieni, który spadał przez trzy dni na jej dom. Theodora została zaproszona przez doktora Montague za sprawą tego, że jej nazwisko znajdowało się w zapiskach z laboratorium, a ona sama potrafiła rozpoznać karty, które były poza zasięgiem jej wzroku. Ostatnim towarzyszem doktora był Luke Sanderson- dziedzic owej rezydencji. Po przyjeździe nowych mieszkańców  w domu na wzgórzu zaczynają się dziać trudne do wytłumaczenia rzeczy… 

„Nawiedzony dom na wzgórzu” to jedna z najbardziej klimatycznych książek jakie dane mi było czytać w moim życiu. Na każdej stronie da się poczuć mrok, a na skórze czytelnika widać jak włosy stają dęba. Nutkę grozy dodają barwne opisy, dzięki którym możemy się poczuć tak jakbyśmy znajdowali się w środku budynku.  Myślę, że Shirley Jackson w swej książce chciała ukryć drugie dno i muszę przyznać, że jej się to udało. 
„Nawiedzony dom na wzgórzu” to nie tylko opowieść o owianej złą sławą rezydencji, w której zachodzą nadprzyrodzone zjawiska, ale także o samotności jaka doskwiera człowiekowi. Autorka doskonale przenika w ludzki umysł i tu nasuwa się pytanie czy aby na pewno wszystko co wydarzyło się w nawiedzonym domu było wynikiem zjawisk paranormalnych? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w książce, którą serdecznie polecam. 

Oryginalny tytuł: Haunting of Hill House
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: luty 2018 rok
Tłumaczenie: Maria Hallab - Streszewska
Liczba stron: 
Oprawa: Twarda

Książka do kupienia:
https://czytam.pl/k,ks_714157,Nawiedzony-Dom-na-Wzgorzu-Jackson-Shirley.html

sobota, 7 kwietnia 2018

Domniemanie niewinności. "Oskarżyciel", "Niewinna" Whitney G.

Domniemanie niewinności. "Oskarżyciel", "Niewinna" Whitney G.
Połączona recenzja pierwszej i drugiej części.

Andrew Hamilton jest jednym z najbardziej wziętych prawników. Mężczyzna często umawia się z kobietami przez internet, jednak trzyma się jednej zasady: żadnych związków, tylko przygodny seks. Na portalu społecznościowym dla prawników poznaje Alysse. Kobieta początkowo prosi go o pomoc na temat ich zawodu, ale z czasem ich profesjonalna relacja zamienia się w przyjaźń. Rozmawiają o życiu oraz o podbojach Andrewa. Mężczyzna zauważa, że łączy ich silna więź. Pragnie się z nią spotkać, ale ona unika tego tematu i trzyma go na dystans. Co kobieta ukrywa? 

Wkrótce na studencki staż do jego kancelarii, przychodzi dwudziestosiedmioletnia Aubrey. Długonoga, atrakcyjna blondynka wpisuje się w jego kryteria. Kobieta od pierwszego wejrzenia budzi w nim pożądanie. Jednak mężczyzna z niepokojem zauważa, że to, co mówi Aubrey jest dla niego znajome. Zszokowany Andrew rozpoznaje w niej Alysse. Tak się składa, że on nienawidzi kłamstwa, a ceni sobie szczerość. Dlatego, kiedy na jaw wychodzi oszustwo Aubrey, mężczyzna postanawia się odpłacić. Czy zaufa ponownie Aubrey? Czy nadal będzie miał ją za perfidną oszustkę? 

"Myślę, że czasami trzeba skłamać, a czasami zataić prawdę. Jednoznaczny wyrok wydają ci, którzy potrafią odróżnić jedno od drugiego."

Postanowiłam napisać łączoną recenzję obu książek, bo nie widziałam większego sensu by recenzować te dwa "cieniaski" osobno. Przyznam szczerze, że tak mało objętościowe książki nie trafiają w moje gusta. Zdecydowanie wolę jak powieść ma ponad 300 stron, bo wtedy działa to na korzyść. Dlaczego tak uważam? "Turbulencje" tej autorki naprawdę mi się podobały, ale pierwsze i druga część Domniemania niewinności już mniej. Wątki były mało rozwinięte, również postacie były mało wyraziste, dla mnie takie zwyczajne. Brakowało im charyzmy, czegoś, co sprawi, że nie będą dla mnie "przezroczyste". Jestem pewna, że za jakiś czas zapomnę o Andrewie i Aubrey, co jest przykre, bo te postacie miałyby potencjał, gdyby można ich wykreowaniu poświęcić więcej stron. Informacji o nich mamy naprawdę niewiele. On, kiedyś został zraniony i dlatego nienawidzi kłamstwa. Ona ma nie najlepsze relacje z rodzicami, ale obie te sprawy zostały potraktowane ogólnikowo. 

"Oskarżyciel" i "Niewinna" to książki idealne na jeden wieczór. Czyta się je szybko i przyjemnie. Końcówka obu części pozostawia czytelnika z jedną niewiadomą. Może nie jest to jedna z najlepszych historii tego gatunku, ale mnie wciągnęła, sprawiła, że pomimo wszystko nie chciałam się od niej oderwać. Książki nieco zaskakują, czuć pomiędzy bohaterami napięcie, nie zabraknie tu namiętności, docinek i również silnych postaci - bo oboje mówią, co myślą i nie dają sobie wejść na głowę. Ja z ciekawości jak potoczą się ich dalsze losy z pewnością sięgnę po kolejną część. Jeśli macie większe oczekiwania wobec takich książek to zawiedziecie się, ale jeśli szukacie czegoś lekkiego i przyjemnego to ta książka będzie strzałem w dziesiątkę.

Oryginalny tytuł: Reasonable Doubt
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: marzec 2018 rok
Tłumaczenie: Ryszard Oślizło
Liczba stron: 128 i 120

wtorek, 3 kwietnia 2018

"Intryga. Święci grzesznicy" L.J. Shen

"Intryga. Święci grzesznicy" L.J. Shen
"Był światłem w ciemnej mgle. Ale ja lepiej niż ktokolwiek inny wiedziałam, jak te piękne tańczące w nim płomienie mogą parzyć."

Emily wraz z rodzicami wyjechała do Kaliforni, aby móc zapewnić jej młodszej siostrze dobrą opiekę medyczną. Jej rodzice dostali pracę w posiadłości Spencerów, przy której zamieszkali. Jej mama jako kucharka i pokojówka, a ojciec jako ogrodnik. Emily chociaż żyła biednie, miała kochającą rodzinę. W przeciwieństwie do Barona Spencera "Brutala", którego poznaje w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Przez drobne nieporozumienia chłopak zamienia jej ostatni rok w liceum w piekło. Jednocześnie zimny, okrutny chłopak pociąga dziewczynę, za co Emily nienawidzi nie tylko jego, ale również siebie. W końcu zostaje przez niego zmuszona do opuszczenia rodziny i wyjechania do Nowego Jorku.

Dziesięć lat później Emily jest biedną artystką, która ledwo wiąże koniec z końcem, a jej życie stanowią dwa cele: przetrwać i jak najlepiej zaopiekować się młodszą siostrą. Podczas pracy w barze ponownie spotyka Brutala, który jest jeszcze bardziej przystojniejszy niż kilka lat temu. Widzi, że "służce" źle się wiedzie, co stara się wykorzystać. Mężczyzna proponuje jej u siebie stanowisko jego asystentki, ale tak naprawdę ma wobec niej inne plany. Kobieta chociaż początkowo niechętnie zgadza się, bo pieniądze jakie proponował były potrzebne nie tylko dla niej. Oboje się zmienili, ale wspólne przyciąganie nadal pozostało. Czy ofiara ulegnie swojemu dręczycielowi? 

"Brutal był pełen uczuć. To, że nie chodził z sercem na dłoni, nie oznaczało, że ono nie krwawiło."

Do tej pory uważałam, że dobrą książką na zasadzie nienawiści i miłości, był "Dręczyciel" Penelope Douglas. Myliłam się! "Intryga" była bardziej mroczna, pogmatwana i toksyczna. A główny bohater? Działał mi na nerwy. Z początku czułam do niego niechęć. Miałam go za egoistycznego palanta, który lubił się rządzić i rozstawiać innych po kątach. Typowy, bogaty dzieciak, zakochany we własnych pieniądzach. Jakże się myliłam! Ta książka przypomniała mi, że nie warto oceniać kogoś powierzchownie, bo aby to zrobić trzeba daną osobę lepiej poznać. Zrozumiałam, co kryło się za jego zachowaniem. Ból, samotność, nienawiść i chęć zemsty to silne emocje, a kiedy przejmują władzę nad człowiekiem trudno się ich pozbyć. Dodajcie do tego traumatyczne dzieciństwo, dwa do dwóch i nagle wszystko zrozumiecie. To wcale nie oznacza, że kiedy to wszystko zrozumiałam jego wady odeszły w bok, a ja byłam ślepo zakochana w Brutalu. Nie! On powodował nie tylko w Emily wiele sprzecznych emocji, bo również u mnie. Tak jak ona - raz miałam ochotę go spoliczkować, a raz przytulić. Raz go kochałam, by potem znów go nienawidzić. Straszny bajzel, prawda? Po prostu postać Barona nie jest podobna do większości męski bohaterów książki. Emily to z kolei typ dobrej dziewczyny - uśmiechniętej i wrażliwej, ale jednocześnie silnej, nie dającej sobie w kaszę dmuchać. Jeśli lubicie takie kobiece postacie zamiast słodkich idiotek to mam nadzieję, że ta książka już u was zapunktowała. 

"Pożądanie jest wtedy, gdy chcesz, aby jakaś osoba sprawiła, by było ci dobrze. Miłość est wtedy, kiedy chcesz sprawić, by innej osobie było dobrze."

"Intryga" zapewniła mi odrobinę emocji i napięcia, a co najważniejsze: wciągnęła mnie od początku do końca. Skomplikowane relacje, uczucia, których nie da się uciszyć i wyraziste postacie sprawiły, że tę książkę pochłonęłam. Nie zaliczyłabym jej do najlepszych, ale ma w sobie coś, co sprawiło, że bardzo cieszę się, że mogłam po nią sięgnąć. Do tego lekki i przyjemny styl autorki sprawia, że historia głównych bohaterów nie zanudza. Nie jestem wymagającą czytelniczką jeśli chodzi o tego typy książki, więc "Intryga" w pełni mnie usatysfakcjonowała. 

"Prawdziwość nie zawsze jest piękna. Czasami jest brzydka."

Oryginalny tytuł: Vicious 
Cykl: Święci Grzesznicy (tom 1)
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: marzec 2018 rok
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Liczba stron: 352


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Zapowiedzi książkowe - kwiecień 2018 rok

Zapowiedzi książkowe - kwiecień 2018 rok
Hej kochani:) Dawno nie miałam dla Was postu z zapowiedziami i oto jest... Premiery, na które czekam najbardziej... W tym mój patronat. 💗 Trzy z tych książek już zamówiłam i nie mogę się doczekać aż je w końcu będę miała! Uszczęśliwiają mnie nowe książki, a Was ? Na co czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu. 
Premiera: 4 kwietnia
Wydawnictwo: Niezwykłe
Opis:
Co jeśli znalazłbyś sposób, by wysłać coś w przeszłość? Nie tę sprzed tygodni, dni, czy nawet minut. Co jeśli mógłbyś to przenieść zaledwie o mgnienie oka? Czy mogłoby się to w ogóle do czegoś przydać? Nie zdążyłbyś naprawić wyrządzonego zła, zmienić biegu wydarzeń, skreślić odpowiednich liczb na loterii.

Nathan Wexler jest genialnym fizykiem, który sądzi, że znalazł sposób na wysyłanie materii o ułamek sekundy w przeszłość. Zanim jednak zdoła potwierdzić swoje odkrycie, on i jego narzeczona, Jenna Morrison, będą musieli walczyć o życie. Choć na pierwszy rzut oka przeniesienie czegoś w czasie o chwilę wstecz wydaje się nieprzydatne, Jenna stopniowo dochodzi do wniosku, że żadne odkrycie w historii ludzkości nie było ważniejsze i nie miało dalej idących konsekwencji.

Gdy Jenna usiłuje stawić czoła potężnym siłom, jakie sprzysięgły się przeciwko niej, na szali leży los całej ludzkości… 


„UŁAMEK SEKUNDY” to thriller pełen zwrotów akcji, po przeczytaniu którego jeszcze długo będziesz się zastanawiać nad naturą czasu i wszechświata.
Premiera: 4 kwietnia
Wydawnictwo: Otwarte
Opis:
Ostatni tom "Trylogii arturiańskiej" Bernarda Cornwella.

"Excalibur" kontynuuje opowieść o mrocznych czasach w historii Brytanii. Starzy bogowie opuścili królestwo, a nowej religii Brytowie nie chcą zaakceptować. Osłabiony i zdradzony Artur zmaga się z saksońskim wrogiem, próbuje ratować małżeństwo i marzenia. Wydaje się, że wszystkie siły ziemskie i nadprzyrodzone zjednoczyły się w złowieszczym spisku, by doprowadzić go do upadku. Nawet Excalibur może okazać się niewystarczająco ostry, by przeciąć pasmo niepowodzeń…

Czy w gasnącą miłość uda się tchnąć nowy żar? Jakie siły pomogą Arturowi odeprzeć kolejny najazd i czy Brytania pod wodzą osłabionego militarnie władcy wygra tę ostatnią, najtrudniejszą bitwę?


Oto historia miłości i wojny, lojalności i zdrady.
Premiera: 4 kwietnia
Wydawnictwo: Filia
Opis:
Nicholas Arthur Frederick Edward Pembrook, następca tronu Wessco, znany też jako Jego Seksowna Mość, jest niebywale czarujący, okrutnie przystojny i bezwstydnie arogancki – chociaż o to nietrudno, kiedy wszyscy kłaniają mu się w pas. 

Jednak pewnego śnieżnego wieczoru na Manhattanie książę poznaje piękną brunetkę, która nie postępuje jak reszta kobiet. Zamiast dygać, rzuca mu ciastem w twarz.

Nicholas pragnie dowiedzieć się, czy dziewczyna jest tak dobra jak jej wypiek. A królewski potomek przyzwyczajony jest, by dostawać wszystko, czego zapragnie.

Olivia Hammond nigdy nie marzyła, by spotykać się z księciem.

Królowa nie aprobuje szalenie nieodpowiednich wybryków dziedzica, nieustępliwi paparazzi ich śledzą, a opinia publiczna ocenia każdy krok. Choć rodzina królewska zmieniła karety na rolls-royce’y i już dawno nie ścięto nikomu głowy, to ich członkowie nie są skłonni zaakceptować zwykłej, przeciętnej dziewczyny.

Jednak dla Olivii młody mężczyzna wart jest wysiłku.

Cały świat przyglądał się dorastaniu księcia, a w tej chwili wszyscy czekają na królewski ożenek. Przychodzi jednak chwila, gdy Nicholas musi zdecydować kim jest i, co ważniejsze, kim chce być. 


Królem… czy mężczyzną na zawsze zakochanym w Olivii
Premiera: 4 kwietnia
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Opis: Niczym magnes przyciągam złych i kontrolujących mężczyzn. Chase, mój biznesowy potentat i miłość mojego życia, myśli, że może mnie ochronić… Nie może.

Nikt nie może.

Zbyt późno stało się jasne, jak niebezpieczny był mój stalker, że jego groźby nie były jałowe. Niejeden raz udowodnił, że zrobi wszystko, co uzna za konieczne, że nie ma ryzyka, którego by nie podjął w swojej chorej, pokręconej grze i dla urojonego uwielbienia. 

Powinniśmy być lepiej przygotowani. Róże, zdjęcia, bielizna ubrudzona jego nasieniem, nawet jego znak wypisany krwią nie dały nam do myślenia. Wierzyłam, że moja miłość potrafi sprawić, że to się skończy, że ostatecznie zostanie schwytany.

Myliłam się.

"Czekają cię niepokój, gorące uczucia i chwile, kiedy nie będziesz mogła usiedzieć w fotelu. Czy można nie czuć związku z bohaterami, którzy zostali tak dobrze opisani? Odpowiedź jest prosta, nie można".
Give Me Books Blog

"Ta miłość jest namiętna, a seks, który tych dwoje uprawia, tak gorący, że na pewno się nie zawiedziesz".
Panty Dropping Book Blog 5 Star Review
PATRONAT RED GIRL BOOKS
Premiera: 11 kwietnia
Wydawnictwo: NieZwykłe
Opis:
Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat. 
Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpiecznie do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny. 
Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci. 
Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije. 

A oto ich historia.
Premiera: 11 kwietnia
Wydawnictwo: Filia
Opis: 
Nazywam się Adam Kincaid i jestem najlepszy w swoim fachu. Po śmierci rodziców postanowiłem doskonalić się w ich fachu, dlatego w tej chwili jestem najbardziej śmiałym niezależnym fotografem na świecie.
Być może niektórzy mają mnie za samotnika, ale nie dbam o to. Liczy się tylko dobre zdjęcie. Ale mimo że jestem dobry, wypadki chodzą po ludziach – i dzięki za to Bogu, bo dzięki jednemu z nich spotkałem właśnie ją. 
Alexandra Robbins. Moja opiekunka. Mój anioł.
Obiektyw mojego aparatu pokochał jej rude włosy i jasne, niebieskie oczy, dlatego też musiałem ją zdobyć. Szybko się okazało, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Pasowaliśmy do siebie zarówno pod względem fizycznym jak i emocjonalnym. Coś jednak było nie tak. Dziewczynę prześladowała jej przeszłość i choć starałem się ją uwolnić, to niezależnie od tego, jak bardzo się staram, za każdym razem ją tracę.

Teraz zamierzam ją odzyskać. I tym razem nie wystarczy mi jej zdjęcie – pragnę jej całej, ponieważ wiem, że łączy nas coś wyjątkowego…
Premiera: 13 kwietnia
Wydawnictwo: Kobiece
Opis:
Kontynuacja trzeciego tomu bestsellerowej serii o braciach Slater

Aideen Collins jest na skraju załamania. Ma wszystkiego dosyć, począwszy od ciąży. Przede wszystkim jednak nie może znieść swojego chłopaka i jego ciągłych wybuchów.

Po raz pierwszy w życiu Kane Slater jest naprawdę szczęśliwy. Ma u boku kobietę, którą kocha i niedługo zostanie ojcem. Wydaje mu się, że wreszcie wszystko będzie dobrze.

Kiedy zostają rodzicami, zaczynają odczuwać strach, który czai się za ich plecami. Żadne z nich nie chce przyznać, że cień z przeszłości zaczyna niszczyć ich związek. Aideen jest zdeterminowana i zrobi wszystko, aby ochronić swoją rodzinę.


Aideen kocha Kane’a. Aideen dba o to, co kocha.
Premiera: 13 kwietnia
Wydawnictwo: Kobiece
Opis:
Trzeci tom pikantnej serii o gorących braciach Slater

Aideen Collins to ognista dziewczyna, która potrafi postawić na swoim. Dorastała bez matki wśród samych mężczyzn, dlatego od zawsze umiała walczyć o swoje. To jedyna osoba, która umie postawić się Kane’owi Slaterowi i powiedzieć, co tak naprawdę o nim myśli.

Kane Slater to typ szorstkiego faceta, który nie przepada za ludźmi. Nikt go dobrze nie rozumie, a niektórzy się go boją z powodu blizn, które pokrywają jego twarz i ciało. Rozkoszuje się ich strachem i wie, że dzięki temu nikt nie będzie chciał go bliżej poznać.

Chociaż Aideen i Kane nie mogą się ze sobą dogadać, to obydwoje potrzebują się nawzajem, aby przetrwać. Aideen jest jedyną osobą, która mu się przeciwstawia, a on jest jedynym mężczyzną, który zna jej sekrety. Kiedy Kane ciężko choruje, Aideen otocza go opieką. Wkrótce okaże się, że los chce okrutnie z nich zadrwić, gdy z przeszłości powraca najgorszy demon, który go ściga.

Czy Kane znajdzie w sobie tyle siły, aby ochronić najbliższych i pokonać dawne lęki?


Kane pragnie Aideen. Kane bierze to, co chce.
Premiera: 18 kwietnia
Wydawnictwo: Uroboros
Opis:
Kontynuacja bestsellerowej serii "Szklany tron", która zdobyła miliony czytelników na całym świecie, a autorka, Sarah J. Maas, stała się ulubienicą czytelników i recenzentów.

Oszałamiający sukces powieści Sarah J. Maas to nieposkromiona wyobraźnia autorki, galopująca akcja, wyraziści bohaterowie oraz artystycznie wykreowany świat. Z rozmachem napisana historia rozgrywa się podczas zdarzeń opisanych tomie "Imperium Burz", który w Polsce stał się bestsellerem jeszcze przed premierą. Opowiada o dziejach Chaola Westfall, który odbywa podróż do dalekiego królestwa.
Premiera: 18 kwietnia
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Opis:
Niektóre sekrety są tak duże, że mogą zmienić wszytko.

“Wiem, jak o siebie dbać. Od zawsze mogłam liczyć tylko na siebie.”

India Maxwell nie tylko przeprowadziła się na drugi koniec kraju - spadła też na samo dno hierarchii towarzyskiej. Całe lata zajęło jej zdobycie popularności, dzięki której mogła ukrywać swoje rodzinne kłopoty. Teraz jednak zamieszkała w jednej z najbogatszych dzielnic Bostonu ze swoją matką, jej narzeczonym i jego córką, Eloise. I właśnie dzięki paczce przyjaciół swojej przyszłej siostry przyrodniej - ze szczególnym uwzględnieniem jej przystojnego, aroganckiego chłopaka, Finna - India znowu czuje się tak, jak nie chciała już nigdy więcej - jak śmieć.

India nie jest jednak jedyną osobą, która obawia się o swoje sekrety z przeszłości. Eloise i Finn, najpopularniejsza para w szkole, wcale nie są osobami, za jakie uchodzą. Życie wszystkich naokoło jest znacznie bardziej skomplikowane niż by się mogło wydawać. Gdy India powoli zbliża się do Finna i zaprzyjaźnia z Eloise, zagrażając w ten sposób pozorom, które pozwalają im funkcjonować, nienaruszone pozostają tylko prawdy brutalne i piękne, wystarczająco wielkie, aby zmienić ich na zawsze.


Poruszająca historia o przyjaźni, tożsamości i akceptacji od autorki z listy bestsellerów New York Timesa, Samanthy Young, złamie Wasze serce i poskłada je na nowo.
Premiera: 18 kwietnia
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Opis: 
Pozostawiona przez narzeczonego przy ołtarzu Jade Roberts szuka pocieszenia na ranczu swojej najlepszej przyjaciółki. Jej upokorzenie jest wciąż żywe, więc nie spodziewa się, że jej serce zabije mocniej dla kogokolwiek. Lecz gdy powściągliwy brat Marjorie, cudowny kowboj z Gór Skalistych, całuje ją po raz pierwszy, pękają wszystkie tamy.

Talon Steel jest rozbitkiem, który nigdy w pełni nie wyleczył się z traumy, jakiej doznał w dzieciństwie. Żyje, biorąc od kobiet to, co mu dają, i nie oferując nic w zamian. Do chwili gdy w jego życiu pojawia się Jade – piękna, słodka i gotowa. Jego pragnienie, by ją mieć, przeradza się w pożądanie, które – jak się obawia – nigdy nie zostanie zaspokojone.


Iskrzącą namiętność prześladują dawno pogrzebane sekrety, które mogą doprowadzić do rozstania. Czy miłość zwycięży?
Premiera: 19 kwietnia
Wydawnictwo: Kobiece
Opis:
Druga część jednej z najpopularniejszych serii New Adult na świecie

Samantha i Mason są w sobie szaleńczo zakochani. Wydaje się, że nic nie stanie na drodze ich miłości, jednak pojawia się problem, bo nie wszyscy akceptują ten związek.

Matka Samanthy to typ kobiety, która nie powstrzyma się przed niczym, aby osiągnąć to, czego pragnie. Analise robi wszystko, by rozdzielić parę. Dopuszcza się nawet szantażu i stawia Sam ultimatum.

Kiedy wspomnienia z przeszłości wracają do niej z pełną siłą, dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by sprzeciwić się matce. Jeśli się zawaha, przyszłość Masona będzie przesądzona.


Czy Mason będzie walczył o ich miłość? Czy Samantha znajdzie w Fallen Crest kochającą rodzinę, jakiej nigdy nie miała?
Premiera: 26 kwietnia
Wydawnictwo: Kobiece
Opis:
Po śmierci matki Piper i jej młodszy brat trafiają pod opiekę babci, do małej miejscowości, w której nic ciekawego się nie dzieje. Tam Piper spotyka zabójczo przystojnego Zane’a Huntera, dzięki któremu życie w nowym miejscu się całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, jednak chłopak ma w sobie coś niezwykłego… coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego.

Życie Piper i jej młodszego brata zmienia się w ciągu jednej nocy. Po tragicznej śmierci ich matki lądują na idyllicznej wyspie pod opieką nieprzyzwoicie bogatej babci, której nigdy wcześniej nie spotkali. Dziewczyna zaczyna się buntować, bo jedyne co można robić w Raven Hollow to zanudzić się na śmierć.

Biały Kruk to pierwszy tom serii Raven, w której wątki paranormalne łączą się z romansem i tajemnicami! To idealna propozycja dla fanów książek fantasy, którzy zakochali się historiach takich jak Saga Zmierzch, Akademia Wampirów czy Dary Anioła!

Kiedy na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane Hunter, okazuje się, że życie na wyspie może być całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, chłopak ma w sobie coś niezwykłego… coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego. Dlaczego jednak trzyma ją na dystans?

Piper nigdy wcześniej nie zastanawiała się nad przeszłością swojej rodziny i była przekonana, że jest zwykłą nastolatką,. Dlaczego wszyscy w Raven Hollow sprawiają wrażenie, jakby doskonale ją znali i co oznaczają niezwykłe tatuaże, które ożywają na jej oczach?


Kiedy ktoś próbuje zabić dziewczynę, staje się jasne, że ona i jej babcia muszą sobie dużo wyjaśnić. Kim jest Piper? Czym jest Zane? Czy ten cały nadprzyrodzony świat, który znała tylko z filmów może być prawdziwy?



Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger