Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

niedziela, 20 maja 2018

"Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery

Czy znajdzie się ktoś, kto jeszcze nie poznał losów niezwykłej, rudowłosej dziewczynki? Taką osobą do niedawna byłam ja. Jednak lepiej późno, niż wcale. 

"Ania z Zielonego Wzgórza" to historia jedenastoletniej Ani Shirley, która przez pomyłkę trafia do domu rodzeństwa - Mateusza i Maryli Cuthbertów. Życie niekochanej i porzucanej dziewczynki zmienia się diametralnie. Chociaż początkowo nic nie wskazywało na to, że Ania wreszcie znajdzie swoje miejsce na ziemi. Przecież nie była oczekiwanym chłopcem... Jednak dziewczynka swoją żywiołowością, gadulstwem i urokiem, oczarowała Mateusza i Marylę, którzy postanowili ją zatrzymać nie wiedząc, że to będzie najlepsza decyzja w ich życiu. 
Tym oto sposobem Ania miała miejsce, do którego mogła wracać, duże pole do wyobraźni oraz przyjaciółkę Dianę. Tylko jedna rzecz nie dawała jej spokoju - Gilbert, który zalazł jej za skórę... 

W tym wielkim tomiszczu znajdziecie pięć części, a więc wraz z rozwojem wydarzeń mamy możliwość obserwować jak z małej trzpiotki, Ania stopniowo wyrasta na piękną i mądrą kobietę, która staje przed pierwszymi poważnymi wyborami. Przez całą książkę przewija się wiele postaci, którzy są tak ludzcy jak my. Dlaczego? Nie są idealni, mają swoje słabości, wady i zalety - nie są do końca dobrzy, ani źli. Z wieloma postaciami w tej książce się zżyłam i niektóre z nich polubiłam. Chociaż nie ukrywam, że najbardziej pokochałam Anię, Marylę, Mateusza i Gilberta. Każde z nich było na swój sposób niesamowite i kochane. Spokojny i poczciwy Mateusz. Wymagająca Maryla, która nie potrafiła okazywać uczuć, ale skrywała w sobie dobroć i duże pokłady miłości. Gilbert, który nigdy się nie poddawał i Ania, która z każdej sytuacji wyciągała coś dobrego i potrafiła cieszyć z życia, tak jak niewiele z nas to potrafi. Nawet ja.

"Ania z Zielonego Wzgórza" dla niektórych może wydać się nieco naiwna, ale nawet w tym aspekcie można odnaleźć pozytywy. Początkowo "kwiecisty" język Ani mnie zanudzał, ale z czasem przestało mi to przeszkadzać. Lucy Maud Montgomery stworzyła piękną historię o miłości, przyjaźni oraz o tym, że każdemu warto dać szansę. Jeśli uwielbiacie ciepłe, zabawne i wzruszające historie to "Ania z Zielonego Wzgórza" powinna zasilić waszą biblioteczkę. To powieść nie tylko dla najmłodszych -  jestem pewna, że i starsi ją pokochają.  

A Wy czytaliście "Anię..." czy może oglądaliście film? (Cytaty poniżej"

"Ania z Zielonego Wzgórza" do kupienia:
https://czytam.pl/k,ks_595569,Ania-z-Zielonego-Wzgorza-Montgomery-Lucy-Maud.html
Parę wybranych cytatów z książki:

"Marzenia się czasami spełniają, więc warto je mieć! A najpiękniejsze jest to, że one nigdy się nie kończą. Zawsze jest coś następnego, o co warto zabiegać i walczyć. Na tym chyba polega uroda życia". 

" - Pięknie jest na świecie, Marylo - mówiła rozmarzona. - I tak bardzo chce się żyć! Pani Linde mówiła wczoraj, że nie warto cieszyć się życiem, bo za każdym razem, gdy to robimy, gdy gdy spodziewamy się czegoś dobrego, to czeka nas rozczarowanie. A ja myślę, że to nie szkodzi, bo tak samo jest, gdy spodziewamy się nieszczęścia albo kłopotu - i też się okazuje, że nasze oczekiwanie było niepotrzebne i sprawy przybrały lepszy obrót, niż się obawialiśmy".

"Życie jest tam, gdzie my jesteśmy; to my jesteśmy jego autorami".

"Nie mamy wpływu na to, co od losu dostajemy. ale to my decydujemy o tym, co w nasze życie wkładamy".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger