Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

poniedziałek, 7 maja 2018

"Royal. Królestwo ze szkła" Valentina Fast

Tatiana ma siedemnaście lat i mieszka w Królestwie Viterry pod szklaną kopułą, które jako jedyne przetrwało III wojnę światową. Katastrofa atomowa jaka wtedy się wydarzyła, sprawiła, że ludzkość czekała zagłada. Większość z nich wymarła z powodu napromieniowana.
Vittera była idealnym miejscem do życia - spokojnym i bezpiecznym. Przestępczość tu praktycznie nie istniała, a populacja była kontrolowana, aby nie doszło do przeludnienia. Tatiana kochała swoje Królestwo i była z niego dumna. 
Młoda dziewczyna po śmierci rodziców zamieszkała u cioci i wujka, u których ciężko pracowała. Pewnego dnia zostaje przez nich wmanewrowana do wzięcia udziału w Wyborze żony dla Księcia Vittery. Dziewczyna nie jest tym pomysłem zachwycona. Pragnie  wolności, możliwości decydowania o sobie, a przede wszystkim związku z mężczyzną, który ją pokocha. Jednak nie ma wyboru i bierze w eliminacjach udział, podczas których kandydatki muszą udowodnić, że nie zależy im na sławie, bogactwie, ani na koronie, ale na Księciu - jak na zwykłym człowieku. Dlatego muszą zgadnąć, który z czterech młodzieńców nim jest. Tatiana ku zdziwieniu przechodzi pierwszą próbę i trafia do pałacu i chociaż początkowo miała w planach jak najszybciej odpaść to perspektywa zostania staje się coraz bardziej kusząca.

Nie czytałam wcześniej serii Rywalek, ani innych tego typu. "Royal. Królestwo ze szkła" często jest porównywane do twórczości Kiery Cass. Niektórzy piszą, że to praktycznie jedno i to samo. Jednak dla mnie przygoda z powieścią tego typu to coś nowego. Tak więc moja recenzja będzie pisana z perspektywy osoby, która Rywalek nie czytała. 

Tatianę początkowo poznajemy jako cichą i nieśmiałą dziewczynę, która robi, to czego oczekuje od niej ciotka, ale do czasu... Bo kiedy dowiaduje się, że ma konkurować o względy jakiegoś Księcia to pokazuje swoje pazurki. Dziewczyna mówi, co myśli, a co najważniejsze: kieruje się własnym sumieniem i zasadami. Wśród innych konkurentek w pałacu dziewczyna również się wyróżnia. Bardzo mi się podobało jak reagowała na zaczepki innych dziewczyn: z klasą, aczkolwiek dosadnie. Również tam poznaje swoją pierwszą przyjaciółkę tak różną od niej samej. Tatiana jest powściągliwa, a poznana Clare to istny żywioł. 
Poznajemy tu również czterech młodzieńców: Henry'ego, Charlessa, Fernarda i Philippa. Każdy z nich jest na swój sposób inny, przewija się w fabule, ale autorka skupia się głównie na postaciach Fernarda i Philippa. Pierwszy jest szarmancki i cierpliwy, nie da się go nie lubić. Philipp z kolei pokazuje się jako irytujący dupek, który lubi działać na nerwy głównej bohaterki. Chociaż na pierwszy rzut oka wydawał mi się miły i dobrze wychowany jak na Księcia przystało to jego zachowanie z czasem zaczęło mnie irytować: szukał zaczepki, a niekiedy dialogi z jego udziałem wypadały idiotycznie i dziecinnie. Na przykład w sytuacji, kiedy zauważył u dziewczyny bransoletkę z koroną, którą dostała od siostry, by Tatiana pamiętała o swojej rodzinie. Co chłopak robi? Strzela focha i stwierdza "Nie pasujemy do siebie, bo widać, że lecisz na koronę". Nie tak brzmiała jego wypowiedź, ale uwierzcie mi - sens był ten sam.  
Autorka  w tej części skupia się głównie na eliminacjach, innych kandydatkach oraz uczuciach głównej bohaterki. Miałam wrażenie, że za to mało dostajemy informacji o samym Królestwie, o zwyczajach i tradycjach w nich panujących. 

"Królestwo ze szkła" ma parę wad: niektóre wątki były słabo rozwinięte, brakowało głębszego przedstawienia Królestwa, a niektóre dialogi wypadały dosyć dziecinnie, aczkolwiek ja przy tej książce świetnie się bawiłam. Polubiłam ją za bajkowy klimat, twardą bohaterkę oraz dawkę świetnego humoru. Ta seria z pewnością ma potencjał i moim zdaniem warto dać jej szansę. Ja całą tę książkę przeczytałam z uśmiechem na ustach, by na koniec westchnąć przeciągłym "oooh". Autorka stworzyła lekką, przyjemną historię, w sam raz dla osób, które lubią marzyć. Trochę zła jestem, że autorka pierwszą część zakończyła wtedy, kiedy akcja zaczynała nabierać rumieńców. Myślałam, że kogoś uduszę, bo myślę, że to już ten moment, kiedy wejdziemy w trochę mroczniejszy świat, w których będą intrygi, tajemnice, i niebezpieczeństwo. Żałuję, że nie miałam drugiej części przy sobie... A może to nawet dobrze? Przyjemności też trzeba umieć dawkować. 

Oryginalny tytuł: Ein Leben aus Glas
Cykl: Royal (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Miłosz Urban
Data wydania: luty 2018 rok
Liczba stron: 256

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger