Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

wtorek, 1 maja 2018

"Tam dokąd zmierzamy" B.N. Toler

Charlotte jest młodą kobietą, o niezwykłym darze: widzi duchy, które jeszcze nie przeszły tam dokąd zmierzamy po śmierci. Dla niej samej widzenie ich jest przekleństwem, umiejętnością, za którą zapłaciła wysoką cenę. Straciła przyjaciół, rodzinę oraz pracę, ponieważ każdy uważał ją za wariatkę, która mówi sama do siebie. Charlotte czuła się samotna i wyobcowana, dlatego opuściła rodzinne miasto, by jeździć po świecie i pomagać zmarłym dokańczać ich sprawy. Jednak im bardziej się w to angażuje tym większą czuje frustrację, ból i przygnębienie. Bez pieniędzy, dachu nad głową, dziewczyna decyduje się na dramatyczny krok: postanawia zakończyć swoje życie. Wtedy do jej życia wkracza Ike, który odwodzi ją od próby samobójczej. 

"Zatrzymuje się i patrzy na mnie, a jej twarz rozjaśniają światła samochodu, ukazując szare oczy, które zapierają mi dech w piersiach. Trudno wytłumaczyć, dlaczego ból w jej spojrzeniu wydaje się taki piękny. Wygląda jak dzika istota, której przeznaczeniem jest być wolną i wędrować, a została złapana w pułapkę."

Ike zmarł w Afganistanie dziesięć miesięcy wcześniej. Od tej pory żyje w zawieszeniu, obserwując rodzinę, która obchodzi po nim żałobę. Największe zmartwienie przysparza mu jego brat bliźniak, którego zachowanie uniemożliwia mu przejście na drugą stronę. Dlatego kiedy poznaje Charlotte proponuje jej pewien układ. On pomoże jej ogarnąć życie - znaleźć pracę i dach nad głową, a ona w zamian pomoże mu uratować jego brata Georga, który coraz bardziej stacza się w dół. Charlotte zgadza się, ale z czasem umowa, którą zawarli zaczyna się komplikować. Kobieta przywiązuje się nie tylko do ludzi, których z czasem poznaje, ale również do Ike i Georga. Czy będzie w stanie pozwolić odejść Ike'owi, kiedy uratuje Georga?

Sięgając po tę książkę nie przypuszczałam nawet ile wywoła we mnie emocji. Początkowo klimatem ta powieść przypominała mi serial pt: "Zaklinaczka duchów". Jednak moim zdaniem "Tam dokąd zmierzamy" jest zdecydowanie lepsza. 
Autorka doskonale wykreowała postacie. Charlotte na pierwszy rzut oka jest nieśmiała, ale to tylko pozory! W tej kobiecie drzemie ogień. Jest silna, zdecydowana i mówi, co myśli. Co zaś się tyczy męskich postaci? Pokochacie ich. Georga i Ike'a nie da się nie uwielbiać. Są świetni, chociaż tak od siebie różni. George jest przygnębiony, pokonany, a z powodu smutku stacza się na dno. On i Char początkowo się nie potrafią dogadać, ale to w nim Charlotte widzi samą siebie. Obydwoje stracili kogoś, kogo tak bardzo kochali. Z kolei Ike jest pogodny, zabawny i troskliwy. Pomiędzy nim, a główną bohaterką wytwarza się piękna i wyjątkowa więź. Pomiędzy Georgem również, ale to będzie ciut później. Bo to w głównej mierze Ike przywrócił jej radość, spokój oraz wiarę w lepszą przyszłość.

W tej książce smutek miesza się z radością, a historia, którą stworzyła autorka sprawiła, że ta sponiewierała i złamała moje serce. Całkowicie mnie pochłonęła, praktycznie od pierwszej strony. Czytałam tę książkę pod wielkim napięciem i z wypiekami na twarzy. Niesprawiedliwość jaka spotkała bohaterów oraz trudne wybory przed jakimi stawić się musiała Charlotte wywołały we mnie łzy. 

"Tam dokąd zmierzamy" to piękna i poruszająca historia o miłości, przyjaźni i poświęceniu. Autorka porusza tu takie tematy jak narkotyki, żałoba po bliskiej osobie i poczucie winy z nią związane. Ta książka pokazuje jak wyjątkowa więź łączy bratnie dusze oraz, że z pomocą innych możemy wznieść się na szczyt. 

Oryginalny tytuł: Where One Goes
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 9 maja 2018 rok
Tłumaczenie: 
Liczba stron: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger