Polecany post

Book Tour Bookstagram - informacje dla uczestników

wtorek, 7 sierpnia 2018

"Drań z Manhattanu" Vi Keeland, Penelope Ward

Co wyjdzie z powieści stworzonej przez autorkę seksownej serii MMA Fighter oraz autorki grzesznej i wciągającej książki jaką jest "Przyrodni brat" ? Jeszcze więcej namiętności, pasji i magii! "Drań z Manhattanu" to historia, która poruszy wszystkie czytelnicze struny u miłośniczek romansów.

"Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak".

Soraya codziennie do pracy dojeżdża metrem. Podczas jednej z takich przejażdżek zauważa gniewnego i niezwykle przystojnego mężczyznę, który na pierwszy rzut oka jest wyjątkowym dupkiem, jednym z tych, jakich kobieta nie cierpi. Kiedy tajemniczy mężczyzna wysiada, Soraya zauważa, że zostawił telefon. Jednak zanim ma okazję mu go oddać, on znika. Postanawia więc zanieść mu telefon do jego firmy, ale kiedy zostaje potraktowana przez niego dosyć nieprzyjemnie, Soraya zostawia mu dosyć dosadną wiadomość. Graham nie potrafi zapomnieć o nadawczyni dosadnego przekazu. Postanawia ją odnaleźć. 

" - Jestem zabawny?
- Owszem. Jesteś.
- Jestem niemal pewien, że nikt dotąd mnie tak nie nazwał.
- Pewnie przez to, że większość ludzi widzi tylko dupka, jakim jesteś na zewnątrz.
- To by oznaczało, że wewnątrz jestem kimś więcej niż tylko dupkiem.
Nasze oczy się spotkały, gdy mu odpowiedziałam.
- Z jakiegoś powodu wierzę, że tak jest. Że masz w sobie więcej niż arogancką postawę i seksowną powierzchowność".

Nie będę ukrywać, że nieco martwiłam się tym, czy książka stworzona przed dwie różne autorki mnie do siebie przekonana. I wiecie co? Jestem nią oczarowana! "Drań z Manhattanu" posiada w sobie wszystko, co tak bardzo uwielbiam w tego typu książkach: namiętność, pasję, emocje i wyrazistych bohaterów.

Graham to dosyć silna i twarda osobowość. Traktuje ludzi z góry i nie ułatwia im życia. Nie od razu go polubiłam, ale z każdą stroną lepiej go odkrywałam i pod tą warstwą drania, zaczął stopniowo wyłaniać się troskliwy i czuły mężczyzna, który za bardzo został zraniony. Jest władczy i przyzwyczajony do tego, że ludzie rzucają mu się do stóp Do czasu... Bo pełna temperamentu Włoszka nie miała zamiaru tego robić. Soraya to jedna z tych kobiecych postaci, które mają jaja. Jest świetna! Pyskata, zabawna, nie daje sobie w kaszę dmuchać, a do tego jest zadziorna i pełna zmysłowości. Myślicie, że w tej książce to nadal facet jest kotem, a kobieta myszką? Że to ona stara się zwrócić na siebie jego uwagę? Nie! Tu jest zupełnie na odwrót. Polubiłam obydwie te postacie, ale z czasem Graham zacząć mnie denerwować, miałam ochotę nim telepnąć. W książce nie zabraknie przeszkód w życiu obojga bohaterów, kobietę będzie w związku z nimi dręczyć wiele obaw, a Graham zwyczajnie będzie na nie ślepy. Ja rozumiem, że to dla niego też nowa sytuacja, ale myślę, że czasem trzeba też postawić się na miejscu drugiej osoby, by zrozumieć z czym ona się boryka. 

"Drań z Manhattanu" to powieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony, a po zaledwie kilku zauroczyła. Znajdziecie tu ciekawie wykreowanych bohaterów, również tych drugoplanowych, którzy nieco zamieszają. Soraya to według mnie jedna, z najlepszych kobiecych postaci, które można spotkać w tego typu powieściach. Nie brak tu również emocji: wraz z bohaterami przeżywałam ich ból, rozterki i strach, które ich dręczyły. Zżyłam się z nimi, stali się dla mnie bliscy. Nie zawsze wiedziałam, co autorka zaserwuje tej dwójce, przez co wiele razy przechodziłam palpitacje serca, a ostatnie strony przeczytałam w wielkim napięciu. 
"Drań z Manhattanu" to pełna namiętności, zabawna i zadziorna historia, która mnie osobiście powaliła na kolana. Wiecie co czuję po skończeniu tej książki? Smutek i żal, że to koniec. Tęsknię za tą dwójką i zdecydowanie chciałabym więcej. Więcej Sorayi i Grahama ale również duetu tworzonego przez Vi Keeland i Penelope Ward. Autorki zresztą napisały wspólnie parę książek, które w planach ma wydać Wydawnictwo Editio. Nie pozostaje nic oprócz czekania i zacierania łapek. 

Oryginalny tytuł: Stuck - Up Suit
Wydawnictwo: Editio
Tłumaczenie: Edyta Stępkowska
Data wydania: 1 sierpnia 2018 rok
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka

4 komentarze:

  1. Koniecznie muszę przeczytać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z naciskiem na KONIECZNIE! :) Naprawdę warto, będziesz świetnie się przy niej bawić :)

      Usuń
  2. Nie miałam okazji jeszcze czytać, ale tytuł brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam! Świetnie się przy niej bawiłam :)

      Usuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger