Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

niedziela, 7 października 2018

"Odrobina brokatu" Shari L. Tapscott

Siedemnastoletnia Laurem ma dwie pasje: teatr i DIY. Ta druga jest dla niej najbardziej szczególna, bo uwielbia nadawać przedmiotom wyrazistości, a produktem, który najczęściej do tego używa, jest brokat. Pewnego dnia, nastolatka wychodzi ze swojego pokoju i w domu zastaje niespodziewanego gościa - Harrisona, przyjaciela jej brata, który dokuczał jej, kiedy miała 10 lat. Okazuje się, że chłopak wrócił do ich miasta, aby rozpocząć naukę na tutejszym uniwersytecie i na chwilę obecną musi zatrzymać się u jej rodziny. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że Harrison zajmie domek gościnny, w którym Lauren ma swoją pracownię DIY i studio, gdzie nagrywa filmiki na bloga. Nastolatka jest wkurzona na rodziców i na niespodziewanego gościa, którego stara się omijać. Jednak nie jest to takie łatwe, bo między obojgiem coraz bardziej iskrzy.

Lauren to sympatyczna, miła i pełna pomysłów dziewczyna, której nie brak też ciętego języka. Jest odrobinę temperamentna, co moim zdaniem nieco nadaje charakteru jej słodkiej osobowości. Jest lojalną przyjaciółką, nawet wtedy, kiedy jej serce nie zawsze zgadza się z rozumem. Harrison to z kolei troskliwy, czuły, pewny siebie i zabawny chłopak, który zna bardzo dobrze Lauren. Wie co dziewczyna lubi, czego nie i kiedy trzeba jest gotów przyjść jej z pomocą. W książce, kolejną męską postacią wartej uwagi, jest Grant - szkolna gwiazda, który próbuje zdobyć główną bohaterkę. Przyznam, że moje serce było rozdarte pomiędzy dwoma, bo obaj są na swój sposób uroczy i cudowni. Miałam trudny orzech do zgryzienia, bo wiedziałam, że przy takich układach, zawsze ktoś zostaje zraniony.

"Odrobina brokatu" to książka, która mnie oczarowała i pomogła mi się zrelaksować. Nie miałam wobec niej większych oczekiwań, dlatego mile się zaskoczyłam, kiedy wraz z kolejną stroną, nie mogłam się od tej historii oderwać. Jest ciepła, urocza i słodka, ale nie w ten mdlący sposób. Nie brak tu rozterek, komplikacji, a na drodze bohaterów nie raz staną przeszkody. Trochę mnie to denerwowało, bo kiedy myślałam, że tuż tuż mam to, na co czekałam, autorka sprawiała, że za każdym razem wymykało mi się, to z rąk. Im bliżej końca, tym więcej takich sytuacji było, a ja bez tchu brnęłam przez ostatnie strony. Przyznam szczerze, że powieść stworzona przez autorkę, oczarowała mnie bardziej niż książki Kasie West. Nie zabrakło mi tu tego rodzaju magii, który sprawia, że książka nie tylko oczarowuje, ale zapada w głowie na dłużej, niż jeden dzień. Tego brakowało mi w twórczości West. Shari L. Tapscott ma lekki i przyjemny styl pisania, a do tego potrafi tworzyć zabawne dialogi. Kreacja bohaterów również przypadła mi do gustu i mogę jedynie żałować, że trochę zwlekałam z przeczytaniem tej książki. To lektura idealna dla młodszych czytelników, ale również dla tych starszych. Pokazuje jak ważne są w naszym życiu pasja, rodzina, przyjaciele i miłość.

Oryginalny tytuł: Glitter and Sparkle
Cykl: Bling (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Data wydania: czerwiec 2018 rok
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

3 komentarze:

  1. Zabawne dialogi łatwo wkradają się w moje serce. Zwrócę uwagę ja te książki.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że również chętnie bym się przy niej zrelaksowala. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger