Polecany post

"Tacet a mortuis" Amo Jones

piątek, 30 listopada 2018

"Najdroższy sąsiad" Penelope Ward

"Najdroższy sąsiad" Penelope Ward
Chelsea jest świeżo po rozstaniu z chłopakiem, który miał być tym jedynym. Nie potrafi zrozumieć dlaczego jego uczucia zmieniły się z dnia na dzień. Przecież ją kochał i planował się jej oświadczyć. Jak podźwignie się po tak bolesnym ciosie? Czy nadal będzie w stanie uwierzyć w miłość? 
Chcąc zapomnieć o wszystkim, co było związane z Elekiem, przeprowadza się do nowego mieszkania. Na miejscu poznaje swojego sąsiada, który sprawia wrażenie nieprzyjaznego. Pewnego dnia mężczyzna podsłuchuje ważną dla niej rozmowę. Tak zaczyna się przyjażń pomiędzy nią a Damien'em, która z czasem staje się początkiem czegoś większego.

Minęło sporo czasu odkąd przeczytałam "Przybranego brata" i ze wstydem muszę przyznać, że nie skojarzyłam, iż "Najdroższy sąsiad" może mieć coś wspólnego z tą historią. Dopiero później przypomniałam sobie, że skądś znam główną bohaterkę.  
Pamiętam do dziś jak byłam zachwycona "Przybranym bratem" i mile się zaskoczyłam, kiedy ta historia również była w stanie zdobyć moje zainteresowanie i nawet poruszyć moim serduchem!

Damien początkowo sprawia wrażenie oschłego i niedostępnego. Jednak to są pozory, bo z czasem poznajemy go jako troskliwego i zabawnego faceta, z nieco sarkastycznym poczuciem humoru, który ja uwielbiam. Chelsea z kolei jest sympatyczna i inteligentna. Ma niskie poczucie własnej wartości, a po ostatnim rozstaniu problem z zaufaniem. Najbardziej boi się, że to właśnie przez to zostanie sama do końca życia. Nie jest kobietą, która wchodzi w niezobowiązujące relacje, z kolei on woli je od stałych związków. Dlatego dochodzą do wniosku, że wolą zostać przyjaciółmi niż stracić siebie dla kilku chwil przyjemności. Początkowo byłam wkurzona tym, że Damien wysyłał głównej bohaterce tak wiele sprzecznych sygnałów. Swoimi słowami pokazywał jej jak bardzo mu na niej zależy, a potem nagle znów trzymał ją na dystans. Jednak z czasem lepiej rozumiałam powody jego postępowania, które stopniowo zostają przed nami odkrywane.

"Najdroższy sąsiad" to udana historia o dwójce ludzi, która zaczęła się od przyjaźni. Pełna lęku, strachu, ale również nadziei na to, że pisane nam jest szczęście, pomimo tego, że los rzuca nam kłody pod nogi. Ta historia uczy nas, aby nie pozwalać, naszym lękom kierować życiem, bo wiele przez to możemy stracić. Bohaterowie są dobrze wykreowani, nie da się ich nie lubić, a relacja pomiędzy nimi jest tworzona w naturalny sposób. Nie zabraknie tu również poczucia humoru, ale też sytuacji, które chwytają za serce. Ta książka nie oszołomiła mnie, nie zapewniła mi ogromnej dawki emocji, ale spędziłam przy niej parę, absorbujących mnie godzin, bo od tej historii nie mogłam się oderwać. 

Oryginalny tytuł: 
Wydawnictwo: Editio Red
Tłumaczenie: Wojciech Białas
Data wydania: listopad 2018 rok
Liczba stron: 328
Oprawa: miękka

"Playboy za sterami" Vi Keeland, Penelope Ward

"Playboy za sterami" Vi Keeland, Penelope Ward
Kendall Sparks stoi przed trudnym wyborem, który zmieni jej życie na lepsze lub gorsze. Chcąc podjąć jak najlepszą decyzję, postanawia pojechać gdzieś na parę dni i wszystko przemyśleć. W lotniskowym barze spotyka przystojnego pilota Cartera Clynesa, który proponuje jej jaki cel podróży powinna obrać. Kobieta postanawia podjąć ryzyko.

Carter Clanes nie uznaje stałych związków. Woli niezobowiązujące zabawy ze stewardessami. Jednak, kiedy poznaje Kendall od razu czuje, że to ta właściwa kobieta. Nie wystarcza mu przyjażń i nie potrafi wyobrazić sobie, aby kobieta zniknęła z jego życia. Dlatego robi wszystko, aby Kendall kontynuowała z nim podróż. Jak się zakończy?

Nie do końca wiem, co mogłabym napisać o tej książce. Zdecydowanie nie jest to czego się spodziewałam. Po przeczytania "Drania z Manhattanu" oczekiwałam, że dostanę coś w podobnym klimacie. Historię, która zwali mnie z nóg. W przypadku tej książki tak niestety nie było. Owszem - to jest lekka i przyjemna powieść, w sam raz na relaks, odstresowanie, ale zabrakło mi w niej jakichkolwiek emocji. Były tu również zabawne momenty, ale nie takie, które chciałabym przeczytać kilka razy, aby mieć banana na twarzy. Nie poczułam też tego typu emocji, które sprawiają, że mam ochotę ulecieć w niebo podczas czytania. Również problem głównej bohaterki uznałam za mało ważny i wzięty z tyłka. Może faktycznie komuś na jej miejscu mogło być ciężko, ale moim zdaniem była w takiej sytuacji, z której było wiele wyjść. Bohaterowie byli łatwi do polubienia i zabawni, ale moją sympatię zyskał Carter. Pewnie dlatego, że został lepiej wykreowany od głównej bohaterki. Pewny siebie, bezczelny i nieco sprośny, co często obracał w żart. 

"Playboy za sterami" nie do końca jest historią, której oczekiwałam, ale miło spędziłam przy niej czas. Jest to żartobliwa powieść, o ludziach, którzy odnaleźli bratnią duszę. Zabrakło mi w niej emocji, niespodziewanych zwrotów akcji oraz tego, aby relacja pomiędzy bohaterami rozwinęła się bardziej realnie. Nie żałuję sięgnięcia po tę książkę, bo obie autorki lubię, ale jednak po tej powieści czuję duży niedosyt i do dziś mam wrażenie, że czegoś mi zabrakło. 
Trudno mi stwierdzić czy polecam tę książkę. Jeśli nie oczekujesz fajerwerek i jesteś fanem autorek, to myślę, że "Playboy za sterami" również Ci się spodoba.



Oryginalny tytuł: Playboy Pilot
Wydawnictwo: Editio Red
Tłumaczenie: Marta Czub
Data wydania: listopad 2018 rok
Liczba stron: 280
Oprawa: miękka

"Fighting Temptation" K.C. Lynn

"Fighting Temptation" K.C. Lynn
Jaxson Reid i Julia Sinclair, tworzą nietypową parę przyjaciół. On - niegrzeczny chłopiec, z niezbyt dobrą reputacją i ona - niewinna, dobra dziewczyna z sąsiedztwa. Julia poznała go mając 16 lat. W pewien, piątkowy wieczór uratował jej życie i od tej pory stali się nierozłączni. Dziewczyna nie raz była świadkiem jego miłosnych podbojów, co łamało jej serce, ponieważ sama była w nim zakochana. Kiedy dowiaduje się, że Jaxson postanawia wstąpić do sił specjalnych SEAL, postanawia wyjawić mu swoje uczucia. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli, a z czasem ścieżki przyjaciół przestają się łączyć. 
Mija pięć lat. Jaxson postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka i zawalczyć o jedyną kobietę, na której mu zależało. Jednak jest ktoś, komu to się nie podoba i zrobi wszystko, aby ich od siebie rozdzielić. 

Autorka w "Fighting Temptation" przedstawia nam historię dwójki przyjaciół, którzy są dla siebie całym światem. On pomagał jej pogodzić się ze stratą ukochanej mamy. Był dla niej kotwicą, oparciem, osobą, która zawsze ją chroniła. Ona z kolei pokazywała mu, że świat nie jest taki zły. Jula odganiała w nim demony, cienie i lęki, pokazywała mu dobre rzeczy, sprawiała, że nie był samotny. Myślę, że jego postać, to jedna  z tych, których nie sposób nie pokochać: jest szczery, lojalny, ale też pewny siebie, zdecydowanie męski i zdeterminowany w walce o Julię. Z kolei ją pokochałam za jej dobroć, wyrozumiałość i za to, że nie poddawała się tak łatwo. Była gotowa walczyć o ludzi, których kocha.

"Fighting Temptation" to historia o sile miłości, przyjaźni, ale również o tym jak życiowe tragedie, potrafią nauczyć nas, jak inaczej spojrzeć na pewne rzeczy. Co mi się jeszcze podobało? To, że autorka postarała się również o to, aby wyrazistości nabrały również postacie drugoplanowe. Nie są mdłe, nie robią za tło historii, ale czynnie uczestniczą w prawie wszystkich wydarzeniach, pokazując, że prawdziwa przyjażń jest wtedy, kiedy możesz liczyć na daną osobę, w najbardziej trudnych dla siebie momentach. Nie zabraknie tu odrobiny niebezpieczeństwa, ale też wzruszeń czy zabawnych momentów.

Na pewno znacie takie książki, które niesamowicie Was wciągają, chwytają za serce i niekiedy powodują łzy i śmiech. Sprawiają ogrom uczuć, które czujesz długo po tym, jak skończysz czytać daną książkę. Ja mam takich sporo! I przyznam, że najbardziej w tym zestawieniu królują książki od Wydawnictwa Niezwykłego. Nie wszystkie, ale spora ich część, a "Fighting Temptation" z czystym sercem mogę zaliczyć do tej kategorii. Ja jestem zagorzałą fanką takich książek. Mogą być przewidywalne, nieco cukrowe i nie tylko, ale emocje to coś, na co zawsze najbardziej liczę, bo kocham ten stan, kiedy dana historia wznosi mnie w obłoki. A w historii stworzonej przez K.C. Lynn tego mi nie zabrakło

Oryginalny tytuł: Fighting Temptation
Cykl: Honorowi mężczyźni (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: listopad 2018 rok
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 25 listopada 2018

"Mania Skłodowska" Jakub Skworz

"Mania Skłodowska" Jakub Skworz
Eryk wraz z rodzicami wybiera się w podróż do Paryża. Tak się składa, że Oli nie mogą zabrać. Niezadowolona dziewczynka zostaje oddana pod opiekę dziadkowi i babci. Pewnego dnia wchodzi do gabinetu, w którym ostatni raz była podczas wakacji. Jest to miejsce, do którego nie można jej wchodzić bez obecności starszych, ponieważ skrywa w sobie biblioteczkę wciągających książek, które kiedy się otworzy, dosłownie przenoszą czytelnika do przedstawionych w nich wydarzeń. Ola nie waha się ani chwila i wciąga się w książkę przedstawiającą historię Marii Skłodowskiej - Curie. Tuż za swoją wnuczką podąża babcia, aby towarzyszyć dziewczynce w niezapomnianej i pouczającej przygodzie.



Jakub Skworz kolejny raz stworzył iście ciekawą powieść o Marii Skłodowskiej. Nie jest ona rozległym opisem życia przedstawionej w niej postaci, ale to nie jest książka dla dorosłych. Została ona skierowana do młodszych czytelników w taki sposób, aby zachęcić ich do zainteresowania się historią naszych polskich, wybitnych pisarzy czy tak jak tym razem - naukowców. I myślę, że to jest bardzo dobry sposób, bo kto wie? Może po lekturze "Mani Skłodowskiej" jakaś Ala czy Michał, zechcą poszukać więcej informacji o tej postaci i zafascynują się jej życiorysem i osiągnięciami? A kiedyś, jak dorosną, może sami coś o nich usłyszymy?

Autor w lekki i przystępny sposób zaczyna snuć historię życia Mani, zacząwszy od czasów, kiedy miała zaledwie pięć lat. Na naszych oczach, z maleńkiej dziewczynki wyrasta na kobietę, która dąży do wyznaczonego sobie celu i nie boi się spełniać swoje marzenia. Była zdeterminowana, uparta i jako kobieta łamała schematy pod wieloma względami. Moim zdaniem jej postać może być inspirująca dla najmłodszych i uczyć ich, że możemy osiągnąć wszystko, jeśli pomożemy marzeniom, aby się spełniły.  Nie zabraknie tu przygód, wartkiej akcji i odrobiny niebezpieczeństwa. A kolorowe ilustracje jeszcze bardziej umilają czas spędzony przy tej historii. 

Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Data wydania: listopad 2018 rok
Liczba stron: 200
Oprawa: miękka

"Royal. Zamek z alabastru" Falentina Vast

"Royal. Zamek z alabastru" Falentina Vast
W samym sercu intryg i kłamstw, trudno odnaleźć drogę do szczęścia. Na Tatianę czeka wiele wątpliwości. Dziewczyna, która pragnęła wolności, z dala od blichtru pałacu, przechodzi do kolejnej tury. Pomimo niechęci by w nim pozostać, wykorzystuje ten czas, aby poznać prawdę o tym, co tak naprawdę dzieje się  w Królestwie. Manewrowanie wśród tylu sekretów, jeszcze nigdy nie było tak trudne. Czy niepokorna Tatiana znajdzie to czego szuka? Jaka gra toczy się pod przykrywką Eliminacji do serca Księcia ? Czy naprawdę w tym wszystkim chodzi o miłość?

"Zamek z alabastru" to kolejna odsłona serii Royal, która nadal czeka na odkrycie, bo kolejne tomy przed nami. Tajemnic i napięcia przybywa. Tatiana nie wie czy nadal może ufać Philippowi, który nadal mąci jej w głowie. Niby ją chce, niby ją pragnie, ale coraz bardziej widać, że chłopak prowadzi "podwójną" grę, której zasady zna tylko on i inni młodzieńcy. Niewiele się wyjaśnia, bo chłopcy na każde zadawane przez dziewczynę pytanie, odpowiadają: to skomplikowane. Tatianie samej przyjdzie zmierzyć się z tajemnicami i z coraz to nowymi sytuacjami, ale też z mętlikiem w głowie i uczuciami, których powodem jest Philipp. Szczerze? Dla mnie jego postać, to jedna ze znienawidzonych w tej serii. Trochę irytowało mnie zachowanie Tatiany, ale rozumiem, że wynikały one z tego, jak traktował ją Philipp. Chociaż ja na jej miejscu już dawno bym kopnęła go w tyłek i skupiła się na kimś innym - bardziej wart mojego zainteresowania.
Autorka znów raczy nas przyjemnym, lekkim stylem pisania, który sprawia, że przez książkę się płynie. Nie jest to ani lepsza, ani gorsza część. Trzyma poziom poprzednich. Świetnie spędziłam przy tej powieści czas i z chęcią dowiem się, o co tak naprawdę chodzi w tych całych Eliminacjach i jakie sekrety czekają jeszcze na odkrycie.

Oryginalny tytuł: Das Schloss aus Alabaster  
Cykl: Royal (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: wrzesień 2018 rok 
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

"Z każdym oddechem" Nicholas Sparks

"Z każdym oddechem" Nicholas Sparks
W Karolinie Północnej, na jednej z wysepek między Wilmington, a granicą stanu, znajduje się skrzynka na listy, którą nazwano Bratnią Duszą. Należy do każdego, kto ma ochotę zostawić pocztówkę czy list. Jest to skrzynka opowiadająca historię różnych osób, które goniły za marzeniami, miłością czy chciały po prostu pochwalić się, że odnalazły szczęście. To właśnie tam autor powieści odnajduje inspirację na książkę i tworzy historię o True i Hope, którzy pewnego, wrześniowego dnia, spotykają się na jednej z plaż. Każde z nich pojawia się w Karolinie Północnej, z różnych powodów. True jest przewodnikiem safari w Zimbabwe. Przyjeżdża poznać umierającego ojca, którego nigdy nie poznał. Ona jest pielęgniarką, która zjawia się na ślub przyjaciółki i zmaga się z chorobą ojca oraz kryzysem w związku. Uczucie, które pomiędzy nimi rozkwita, zmienia ich życie na zawsze i odciska na nich piętno.

Nicholasa Sparksa znam z jego paru innych powieści. Jedne czytało mi się lepiej, drugie gorzej. Trudno mi stwierdzić czy jestem jego fanką czy anty fanką. Do jego książek podchodzę z wielką dozą ostrożności, tym bardziej, że schemat jego powieści jest ten sam, a to w pewnym momencie robi się zwyczajnie nudne. 
"Z każdym oddechem" jest podzielona na dwie części i dzieją się one na przestrzeni lat. Pierwsza część rozpoczyna się we wrześniu 1990 roku, a druga w październiku 2014 roku.

Autor w tej książce, w dosyć fajny sposób przedstawił nam relację pomiędzy bohaterami. Rozwinęła się ona dosyć szybko, ale dał czas bohaterom, aby sami doszli do uczuć, które nimi owładnęły. Zaczęło się niewinnie: obustronne zainteresowanie, pierwsza iskra, wspólnie spędzany czas, który bardziej przybliża ich do siebie. Dialogi pomiędzy nimi były stworzone w taki naturalny sposób. Obydwoje czuli się dobrze w swoim towarzystwie i to było widać. 
Nie mogłam początkowo wkręcić się w tę historię. Nie jestem fanką rozległych opisów, a tutaj ich początkowo nie brakowało. Byłam znużona, miałam ochotę rzucić tę książkę w bok, ale koleżanka zapewniła mnie, że warto się przemęczyć i czytać dalej, bo autor potrafi zaskoczyć im bardziej historia się rozwija. 

No i faktycznie tak było. Nie dostałam tego, czego oczekiwałam, ale to nie oznacza, że ta powieść w jakimś stopniu mnie nie zadowoliła. Spędziłam przy niej miły, klimatyczny wieczór. Historia Hope i True mnie poruszyła, a szczególnie decyzja bohaterki. To historia o stracie i nadziei oraz wyborach, które niosą ze sobą rozpacz i cierpienie. Czy w miłości faktycznie można pokonać wszystkie przeszkody? Czy dla miłości można poświęcić własne marzenia, pragnienia i być jednocześnie szczęśliwym?

"Z każdym oddechem" to napisana w przyjemnym stylu powieść, która wbrew pozorom nie należy do lekkich. Potrafi chwycić za serce, wzruszyć, ale w moim sercu nie zasiała spustoszenia, którego oczekiwałam. Jednak spędziłam przy niej miłe popołudnie i miły wieczór, kiedy już się w nią wciągnęłam. To historia dla fanek Sparksa, ale nie tylko, bo myślę, że będzie idealna dla romantyczek, o wrażliwym serduchu. 

Oryginalny tytuł: Every Breath 
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Maria Olejniczak - Skarsgard
Data wydania: październik 2018 rok
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

sobota, 24 listopada 2018

"Dziki romans" Christina Lauren

"Dziki romans" Christina Lauren
Harlow Vega, to kobieta, która nie boi się wyzwań i łóżkowych przygód. Nie obawia się również ryzyka, co może świadczyć o tym małżeństwo w Las Vegas, niesamowity seks i rozwód z nieznajomym jej mężczyzną. Finn Roberts, to jedyny facet, który wstrząsnął jej światem, a potem okazał się być dupkiem. Dlatego, kiedy wpada na niego w swoim rodzinnym miasteczku, nie jest zachwycona tym spotkaniem. Mężczyzna pojawia się w jej mieście, aby ratować podupadający biznes. Obydwoje nie mają planach komplikować sobie życia, ale okazuje się, że pożądanie staje się silniejsze. Początkowo traktują siebie jako zapomnienie o lękach i problemach, ale kiedy poznają się lepiej, rodzi się między nimi coś więcej niż niezobowiązujący seks. 

Finn to osoba stanowcza i bezpośrednia, mająca w sobie pewien rodzaj szorstkości, która nie zachęca do głębszych relacji z nim. Nie przepada zbytnio za ludźmi, jest typem samotnika. Harlow jest jego przeciwieństwem: beztroska i żartobliwa, a do tego lojalna wobec bliskich jej osób, gotowa aby w każdej chwili nieść im pomóc. Co ich łączy? Obydwoje czują się bezsilni, zagubieni i niepewni, wobec tego, co ich czeka. Problemy, z którymi przyszło im się mierzyć, są dla nich zbyt ciężkim brzemieniem. Czy poradzą sobie z nim? Czy dadzą sobie szansę na bycie kimś więcej niż lekiem na wszelkie zło?

"Dziki romans" to przyjemna powieść, przy której można się zrelaksować. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale potrafi wciągnąć i sprawić, że te parę godzin czytania, upływa w przyjemnej atmosferze. Sceny zbliżeń są dobrze wykreowane i niekiedy powodują wypieki na twarzy. Książka jest przewidywana, ale nie zabrakło w niej parę zaskoczeń. Do tego jest zabawna, a niektóre docinki bohaterów, poprawiają humor. Moim zdaniem powieść duetu Christina Lauren sprawdzi się, kiedy szukamy książki, lekkiej w czytaniu. Ostatnio zauważyłam, że sporo osób ma zastój w czytaniu, więc myślę, że historia Finna i Harlow będzie w sam raz. 

Książka do kupienia, w Księgarni Internetowej Czytam.pl, pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_761262,Dziki-romans-Lauren-Christina.html

Oryginalny tytuł: Dirty Rowdy Thing
Cykl: Wild Seasons
Wydawnictwo: Zysk i S-ka (tom 2)
Data wydania: październik 2018 rok
Liczba stron: 
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 22 listopada 2018

"Until Nico" Aurora Rose Reynoldos

"Until Nico" Aurora Rose Reynoldos
Sophie Grates, pracuje w bibliotece szkoły średniej. Podczas pracy odbiera telefon, który wcześniej odnalazła. Okazuje się, że dzwoni jego właściciel: mężczyzna o niesamowicie uwodzicielskim głosie. Umawiają się na spotkanie, podczas którego wychodzi na jaw, że właścicielem zguby jest Nico Mason. Ku jego irytacji, okazuje się, że zaczyna czuć coś do niepozornej bibliotekarki. Okazuje się, że Sophie, jest tą jedyną. Mężczyzna, choć przerażający z ilością tatuaży, okazuje się być dla niej interesującą osobą. Czy niebezpieczny łowca nagród i nieśmiała bibliotekarka, mogą do siebie pasować?

Historia Sophie i Nico, to już czwarta odsłona historii o braciach Masonach. Ostatnia część sprawiła, że trochę straciłam wiarę w to, że ta seria ma jeszcze sens. O ile początkowo mi się podobała, to później ta schematyczność stała się męcząca. Myślałam, że z "Until Nico" również tak będzie, ale mile się zaskoczyłam. Oczywiście schemat pozostał ten sam, ale Nico tak bardzo różnił się od braci, że było to dla mnie odświeżające. Owszem, tak jak oni był troskliwy, opiekuńczy oraz zaborczy. Jednak w przeciwieństwie do nich, Nico nie naciskał i cierpliwie czekał, aż Sophie się przed nim otworzy. Może wynikało to z tego, że kobieta przeszła przez rzeczy, które sprawiły, że stała się ostrożna i nieufna. Bała się ludzi, stroniła od nich, była typem samotnika. Może się wydawać, że jej postać jest słaba i mdła, ale nieprawda - w Sophie tkwi siła, którą pokazała, kiedy musiała liczyć tylko na siebie, bo osoba, która miała ją chronić - zawiodła. 

"Until Nico" jest moim zdaniem lepsza od swojej poprzedniczki, a może nawet jest to najlepsza część z tej serii. Relacja, która rozwijała się pomiędzy bohaterami, wypadła najbardziej naturalnie. Nie zabraknie tu zaskakujących zwrotów akcji, niebezpieczeństwa i emocji. Jest to książka idealna na wieczór, która wciągnie na parę godzin.

Oryginalny tytuł: Until Nico
Cykl: Until (tom 4)
Wydawnictwo: Editio
Tłumaczenie: Olga Kwiecień
Data wydania: październik 2018 rok
Liczba stron: 216
Oprawa: miękka

niedziela, 18 listopada 2018

"Świt między dobrym i złym" Marta Krajewska

"Świt między dobrym i złym" Marta Krajewska
Minęły dwa miesiące od ostatnich wydarzeń w Wilczej Dolinie. Bartmił zostaje uczniem Opiekunki. Chaberka uczy go wielu zasad, ale też właściwości ziół, chorób i sposobów na ściąganie uroków. W wiosce licho nie śpi i chłopakowi, wraz z Chaberką przyjdzie zmierzyć się wieloma problemami. Bartmił zaczyna rozumieć, że czekają go bardziej niebezpieczne sytuacje, niż ostatnia wyprawa do lasu po siostrę. Okazuje się, że jednej z rodzin, krowa nie daje mleka, a u innej ktoś w nocy nie daje spać. Jakie zło kryje się za tymi sytuacjami?

"Świt między dobrym i złym" to kolejna odsłona przygód inteligentnego i odważnego Bartmiła. Moim zdaniem pod względem wydarzeń jest trochę słabsza, ale nie przeszkadzało mi to w pozytywnym odbiorze tej powieści. Chłopiec zmaga się z wieloma wątpliwości. Zastanawia się czy bycie Opiekunem jest tym, czego pragnie, czy jeśli nim zostanie to nie zawiedzie innych? Do tego dochodzą obawy o to, że tak jak Chaberka, tak i on będzie samotny i zimny jak ona. Jak chłopiec sobie poradzi z tymi wątpliwościami? Musicie przekonać się sami.

"Świt między dobrym i złym" to pouczająca historia, która pokazuje jak wielką moc mają nasze słowa i czyny. Jak niewłaściwie używane, mogą zranić i zagrozić innym. Tę sympatyczną historię, polecam każdemu młodszemu czytelnikowi. Jest mniej magiczna niż poprzednia część, ale ze względu na to, czego uczy, warto po nią sięgnąć. 

Cykl: Wilcza Dolina. Bartmił (część 2)
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: październik 2018 rok 
Liczba stron: 198
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 16 listopada 2018

"Noc między tam i tu" Marta Krajewska

"Noc między tam i tu" Marta Krajewska
Życie siedmioletniego Bratmiła zmienia się wraz z narodzinami jego młodszej siostry, Paprotki. Chłopiec, który do tej pory był jedynakiem, czuje się wykluczony. Nie potrafi poradzić sobie z uczuciem zazdrości i zaniedbania. Nie cieszą go narodziny siostry. Jednak, kiedy Paprotka zostaje porwana przez Mamune, która pragnęła ludzkiego dziecka, chłopiec nie zastanawia się ani chwili i postanawia wyruszyć na poszukiwania siostry. Pomimo strachu i niepewności tego, co go czeka, przysięga zrobić wszystko, aby malutka znów znalazła się w ciepłym domku, wśród kochających ją ludzi. Czeka go pełna niebezpieczeństwa, ale i pouczająca przygoda. 

"Przyjaciele przychodzą i odchodzą, możesz kogoś pokochać i zawieść się okrutnie. Ale rodzeństwo zawsze powinno stać za sobą murem, nawet jak czasami będzie się bić i kopać. Rodzina jest najważniejsza."

"Noc między tam i tu" to moim zdaniem wyjątkowa powieść skierowana do młodszych czytelników. Chociaż jestem pewna, że poruszy również serca, nieco tym starszym. Marta Krajewska wprowadza nas w fascynujący świat słowiańskich wierzeń, gdzie spotkać możemy takie stwory jak Południca, Mamuny czy Rusałki. Autorka pięknie nakreśla krajobrazy i panującą w dawnych czasach przyrodę. Nie zapomina również o tym jak wyglądało życie codzienne starszych i młodszych ludzi i jakimi narzędziami się posługiwali.  Klimatu i uroku całej tej powieści, dodają piękne ilustracje stworzone przez Magdalenę Szynkarczuk.

"Być może potrzeba tyle samo odwagi, co głupoty (...) Trzeba być trochę szalonym, by iść tam, gdzie nikt jeszcze nie był i próbować tego, czego nikt nie próbował. Tak się rodzą wielkie czyny, ale też wielkie tragedie i nie każdy ma dość charakteru, by zaryzykować."

"Noc między tam i tu" to historia pracowitego, inteligentnego chłopca, o dobrym sercu, który pomimo grożących mu niebezpieczeństw, poszedł na ratunek swojej siostrze. To historia o tym, że musimy coś stracić, aby to docenić, oraz że warto pomagać, bo dobro powraca do nas z nawiązką. Tą piękną i poruszającą historię polecam nie tylko najmłodszym. 


"Las był dobry dla tych, którzy byli dobrzy dla niego."

Książka do kupienia, pod linkiem:
https://madbooks.pl/noc-miedzy-tam-i-tu?from=listing&campaign-id=14

Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: 2017 rok
Liczba stron: 150
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 9 listopada 2018

"Układ" Elle Kennedy

"Układ" Elle Kennedy
Hannah Wells ma problem: jest nieśmiała i trudno jej nawiązać relacje z facetami. Kiedy poznaje chłopaka, który wzbudza jej zainteresowanie, on nawet nie zauważa istnienia dziewczyny. Jak w takiej sytuacji postawić pierwszy krok, aby dostrzegł jej obecność? Czy jest na to sposób?


Garret Graham to szkolna gwiazda sportowa. Chłopak marzy o karierze hokejowej i to jej poświęca cały swój czas. Nie w głowie mu stałe związki, które mogłyby go rozpraszać od wyznaczonego sobie celu. Jednak na swojej drodze napotyka przeszkodę: jego średnia ocen gwałtownie spada, a jego dalsza gra, stoi pod wielkim znakiem zapytania. 

Chłopak proponuje Hannah Wells, szkolnej kujonce, pewien układ. W zamian za korepetycje, Garret pomoże jej zdobyć chłopaka, w którym ta się podkochuje. Proponuje jej bycie razem na niby, aby wzbudzić w nim zazdrość. Jednak im więcej czasu spędzają wspólnie, tym bardziej ich relacja ulega zmianie. Chłopak uświadamia sobie, że już nie chce udawać. Niepozorna Hannah Wells, znaczy dla niego więcej niż mógłby przypuszczać.


Zawsze gdzieś w tyle głowy miałam, że koniecznie muszę zapoznać się z serią Off - Campus. Polecali mi ją znajomi, często widziałam ją na profilu innych bookstagramiczów. Książki Elle Kennedy chodziły za mną dłuższy czas. W końcu nadarzyła się okazja, abym i ja mogła się z nimi zapoznać i zrozumieć o co jest tak wielkie halo i fala zachwytów. Oczywiście zaczęłam od pierwszej części.



Hannah to na pierwszy rzut oka, niepozorna dziewczyna: nieśmiała, spokojna i wrażliwa. Typ cichej myszki, ale tylko z pozoru. Nie brakowało jej ciętego języka, potrafiła postawić na swoim i w każdej sytuacji była szczerza. Garreta miała za pewnego siebie gwiazdora, który uważa, że cały szkolny pół świadek powinien padać mu do nóg, a tym bardziej atrakcyjne laski. Jednak z czasem okazuje się, że chłopak jest kimś więcej i ukrywa prawdziwego siebie, bo woli myśleć, aby ludzie mieli go za głupiego mięczaka. Owszem, Garret jest pewny siebie i arogancki, ale jest też troskliwy, opiekuńczy i kocha to co lubi. Walczy o siebie, o swoją przyszłość, nawet jeśli są ludzie, którzy próbują narzucić mu własną wolę. 

Relacja pomiędzy Garretem i Hannah, rozwija się subtelnie, bardzo naturalnie. Chłopak pomaga jej otworzyć się na świat, wyprowadza ją z jej strefy komfortu, ale robi to na tyle, aby ona czuła się z nim bezpiecznie. Tym bardziej, że to uczucie, jakim jest bezpieczeństwo, jest dla niej luksusem, po tym, co przeżyła. 


"Układ" to historia o tym, by nie oceniać innych powierzchownie, bo przy bliższym spotkaniu, mogą się okazać być wartościowi. Nie zabraknie tu słownych przepychanek, które nie raz sprawiają, że można parsknąć śmiechem. Elle Kennedy stworzyła lekką, uroczą młodzieżówkę o dorastaniu, przyjaźni, miłości i lojalności. Jeśli lubicie klimatyczne, powodujące o szybsze bicia serca historie, bohaterów, pomiędzy którymi chemia aż kipi, to "Układ" sprawdzi się idealnie. 



Książka do kupienia na stronie Księgarni Internetowej Czytam.pl, pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_500669,Uklad-Kennedy-Elle.html

Oryginalny tytuł: The Deal 
Cykl: Of-Campuss (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Anna Mackiewicz
Data wydania: luty 2016 rok
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

środa, 7 listopada 2018

"Piękno bólu" Georgia Cates

"Piękno bólu" Georgia Cates
Jack McLachlan, to milioner i właściciel kilku winnic, które przynoszą spory zysk. Jest również jednym, z najbardziej rozchwytywanych kawalerów w Australii. Jednak on nie dąży do małżeństwa i posiadania rodziny. Nie potrzebuje komplikacji miłosnych. Dlatego do związków podchodzi jak do biznesu: lekko, szybko i bez zobowiązań. Jego związki są krótkotrwałe, a pierwszą regułą jest to, że  nie przedstawia swojego prawdziwego imienia i tego samego oczekuje od drugiej osoby. To jego gra i on ma nad nią kontrolę. Do czasu... bo kiedy poznaje piękną piosenkarkę ze Stanów - Laurelyn Prescott, kobieta z miejsca go oczarowuje. Jack wie, że jest inna od wszystkich znanym mu kobiet, dlatego robi wszystko, aby zgodziła się na proponowany przez niego układ. Proponuje jej trzy wspólne miesiące, po których każde pójdzie w swoją stronę. Kobieta zgadza się. Jednak życie pisze własne scenariusze, a mężczyźnie coraz trudniej trzymać się ustalonych przez siebie zasad. 

"Piękno bólu" to powieść, w której nie brakuje ciekawych i świetnie wykreowanych postaci, których co najważniejsze - darzy się sympatią. Jack i Laurelyn - obydwoje skrywają tajemnice, mierzą się z lękami, które powodują ból oraz sprawiają, że są tacy a nie inni. On - facet, który uchyli Ci nieba. Pewny siebie, nieco arogancki, ale w ten seksowny sposób. Wie czego chce i z determinacją do tego dąży. Szczerość i bezpośredniość - to cechy, które najbardziej się u niego wybijają. Wiecie co? Za cholerę bym nie weszła w taki układ, bo w Jacku po prostu nie da się nie zakochać. Moje serce wręcz dla niej biło. To czuły i troskliwy mężczyzna, który wspierał Laurelyn i był dla niej stabilnym oparciem. Ja na pewno bym przy boku takiego mężczyzny czuła się bezpieczna i chroniona. On i ona - obydwoje ludzi, których dzieli nie tylko status społeczny, ale również charaktery. Jednak nie stanowi to dla nich przeszkody. Obydwoje uczą się od siebie czegoś nowego i w jakiś sposób idealnie się dopełniają. Laurelyn jest zabawna, mądra, wrażliwa i szczera. Nie miała łatwego dzieciństwa, doznała zawodu miłosnego, a pomimo tego nie załamała się. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to do tego, że jej przyjaciółka tak rzadko się pojawiała na kartach tej historii, bo jej postać również jest fascynująca. 

"Piękno bólu" zabrało mnie w emocjonalną podróż. Ta historia bawi i wzrusza oraz przyprawia o większe palpitacje serce. Wciąga niesamowicie i nie daje się od siebie oderwać. Każdą kolejną stronę pochłaniałam jak na głodzie. Pomimo tego, że mniej więcej wiedziałam w jakim kierunku ta historia się potoczy i jak się skończy, to od początku do końca towarzyszyło mi napięcie. Nie brak tu gorących, namiętnych scen, które pobudzają wyobraźnię. Najbardziej jestem wściekła na końcówkę, ale to sprawia, że z wytęsknieniem będę oczekiwać kontynuacji. 

Oryginalny tytuł: Beauty From  Pain 
Cykl: Beauty (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Tłumaczenie: Iga Lubartowicz
Data wydania: 7 listopada 2018 rok 
Liczba stron: 366
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

"Echo" E.K. Blair

"Echo"  E.K. Blair
Zemsta, którą Elizabeth opracowywała kilka lat, miała przynieść jej władzę, pieniądze i szczęście, które jej odebrano. Jednak zamiast tego, złe uczynki zebrały swoje żniwo. Kobieta straciła dwóch ukochanych mężczyzn: Pike'a i Declana. Nie potrafi pogodzić się ze stratą najważniejszych osób w jej życiu. Jej serce choć roztrzaskane na kawałki, dalej pompuje krew, sprawiając, że każde jego bicie, przynosi Elizabeth niewyobrażalny ból. Dawniej waleczna, dziś z ledwością unosi swój miecz. Zagubiona i całkiem sama, nie potrafi odnaleźć w sobie tkwiącej w niej siły. Wiedziona tęsknotą za Declanem, postanawia wyjechać do Szkocji, aby zobaczyć, to co miało stać się jej udziałem, gdyby zrezygnowała z zemsty. Wkrótce jej życie ponownie wywraca się do góry nogami. 

"Podobno najdłuższe zarejestrowane echo rozbrzmiewało siedemdziesiąt pięć sekund, ale zapewniam cię, że tym razem potrwa o wiele dłużej. Ogłuszający huk stłumił wszystkie dźwięki i pogrążył otaczający mnie świat w ciszy, pozwalając, by echo zniszczeń przetrwało znacznie dłużej niż było to zamierzone.
To echo będzie podążać za mną wszędzie, niszcząc mnie… i niszcząc ciebie.
Chcesz odpowiedzi?
Ja też."

Jak wiecie pierwsza część mnie zachwyciła i powaliła z nóg. Fabuła, wyraziści bohaterowie i dynamika akcji  to były elementy, które sprawiły, że nie mogłam się od tej historii oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem, aby chłonąć każdą stronę. Z "Echo" miałam tak samo, ale nie ukrywam, że ta część bardzo różni się od poprzedniej. 
"Echo" rozpoczyna się dosyć powolnie. Skupia się na uczuciach głównej bohaterki: jej osamotnieniu, smutku, bólu i żałobie. Nie ma w tym żadnej dynamiki, zastępuje ją melancholia. Przyznam, że początek mi się dłużył, miałam ochotę płakać na myśl, że będę świadkiem smęcenia Elizabeth, a na to nie miałam ochoty. Jednak, kiedy myślałam, że ta książka już mnie nie zaskoczy, autorka ni stąd, ni zowąd, postanowiła nabrać rozpędu. Byłam zaskoczona kierunkiem, którym E.K. Blair podążyła. Poziom napięcia został podwyższony, co sprawiło, że z większym zainteresowaniem chciałam wiedzieć, co się wydarzy dalej i nie tylko... 

W tej części mamy większy wgląd w uczucia Elizabeth. Dawna intrygantka, ustąpiła miejsca zagubionej kobiecie, która po wielu latach życia w kłamstwie, nie wie kim tak naprawdę jest i stara się odnaleźć prawdziwą siebie. Nie myślcie sobie, że "zła Elizabeth" zamienia się w "dobrą Elizabeth" - dalej tkwią w niej nienawiść, ale stara się zmienić, tylko nie wie czym jest zwyczajne, normalne życie bez udawania i odgrywania ról. Dowiadujemy się więcej z życia głównej bohaterki, aby lepiej zrozumieć jej psychikę, ale czy można tymi przeżyciami usprawiedliwiać jej działania? Czasem miałam ochotę nią potrząsnąć i powiedzieć "zasłużyłaś na to", ale z drugiej strony było mi jej żal. Jak najbardziej wierzę w to, że dane przeżycia wpływają naszą psychikę. Wiem coś o tym, ale z drugiej strony to od nas zależy kim chcemy być. Elizabeth wybrała swoją drogę.

"Echo" to zaskakująca, emocjonalna i szokująca historia. Nie wciąga od razu, ale z czasem, podstępnie sprawia, że zatracamy się w tej powieści. Pełno w niej nienawiści i wzajemnych pretensji. Tu miłość miesza się z brutalnością, a mrok toczy walkę ze światłością. To historia o tym, że każde nasze decyzję, niosą ze sobą konsekwencję. Wpływają one nie tylko na nas, ale również na osoby, które są nam bliskie. Czy z nienawiści może zrodzić się uczucie? Czy ON wybaczy jej zdradę? 

Oryginalny tytuł: Echo
Cykl: Czarny lotos (tom 2)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Marta Słońska
Data wydania: październik 2018 rok
Liczba stron: 
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

sobota, 3 listopada 2018

"Knox" Eve Jagger

"Knox" Eve Jagger
Knox jest przystojnym bejsbolistą, które nie może narzekać na brak fanek. Jednak kobieta, o której myśli, zdecydowanie do tego grona nie należy. Kiedy zostaje przeniesiony do rodzinnej Atlanty, ma nadzieję spotkać Shelby, dziewczynę, z którą spędził niezapomnianą noc i jednorazową przygodę. Jednak, kiedy ponownie się spotykają, ku jego zdziwieniu, seksowna kobieta z jego wspomnień, to siostra jego przyjaciela. Obydwoje nie są w stanie oprzeć się pożądaniu i zaczynają potajemnie się spotykać. Jednak im dalej w niego brną, tym trudniejsze okazuje się utrzymanie tajemnicy.

"Pieprzenie się z młodszą siostrą przyjaciela to pogwałcenie najważniejszej zasady braterstwa."

"Knox" to lekka i przyjemna książka, która sprawdzi się, kiedy pragniemy się zrelaksować, albo mamy ochotę na powieść, przy której dużo nie trzeba myśleć. Tym razem autorka przedstawia nam historię Knoxa - przyjaciela Jacksona oraz jego partnera w interesach. Knox jest bejsbolistą, uwielbia swoją pracę, bo naturalnie jest w tym najlepszy. Jest uroczy, zabawny, troskliwy i przyjacielski, ale również wybuchowy. Wraz z pyskatą, pewną siebie i inteligentną Shelby, idealnie się dopełniają. Z racji tego, że ich związek, to tajemnica, powoduje to wiele zabawnych sytuacji. Tym bardziej, że Jackson jest wobec swojej siostry bardzo opiekuńczy, wręcz chorobliwie. Shelby chce odzyskać kontrolę nad swoim życiem, decydować za siebie, ale on jej to uniemożliwia. 

Autorka nie stworzyła moim zdaniem wyjątkowej, wyróżniającej się czymś historii. Ot lekkie czytadło, o którym się po jakimś czasie zapomina. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że seria Sexy Bastard, robi się coraz mniej interesująca, wraz z kolejną częścią. A "Knox" moim zdaniem wypada na tle pozostałych, trochę absurdalnie. Nie mogłam zrozumieć jakim cudem Knox nie wiedział, że Shelby, to siostra jego najlepszego PRZYJACIELA, z którym ten znał się wiele lat i nie raz bywał w ich domu. Moim zdaniem, to niemożliwe, aby przez te lata nie spotkali się chociażby raz. Jednak poza tym "Knox" to powieść, którą czyta się szybko i lekko, nie zanudziła mnie, ale nie wywołała też jakichkolwiek emocji, które cenię w sobie książkach. Jeśli nie podejdzie się do niej z większymi oczekiwaniami, może okazać się fajnym umileniem.

Oryginalny tytuł: Knox
Seria: Sexy Bastard (tom 3)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Data wydania: marzec 2018 rok
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger