Polecany post

"Forever my girl" Heidi Mc Laughlin

sobota, 29 grudnia 2018

"Forever my girl" Heidi Mc Laughlin

Czasem w naszym życiu nadchodzi moment, kiedy stawiamy wszystko na jedną kartę. Jesteśmy zmuszeni wybierać pomiędzy swoim szczęściem, a szczęściem innych. Często bliskich nas osób. Jakąkolwiek byśmy nie podjęli decyzję, będzie łamała ona nasze serce. 
Związek Josie i Liam'a był udany. Nikt nie wątpił w szczerość ich uczuć. Obydwoje byli ze sobą nierozłączni, mieli wiele wspólnych planów, ale z czasem Liam poczuł, że pragnie czegoś więcej. Porzucił Josie w pogoni za własnymi marzeniami. Po dziesięciu latach wraca do rodzinnego miasteczka. Kiedy odkrywa tajemnicę kobiety, postanawia o nią zawalczyć. 
Czy Josie da mu drugą szansę? Czy będzie potrafiła mu zaufać? 

Początkowo miałam problem, aby polubić postać Liama. Nie rozumiałam dlaczego opuścił Josie. Przecież mógł z nią porozmawiać o swoich planach i marzeniach, mógł je realizować z nią u swego boku. Związek i miłość do drugiej osoby, nigdy nie powinny być przeszkodą. I nagle wydarza się tragedia, facet po 10 latach pojawia się w mieście i nie bacząc sobie na to, że Josie ułożyła sobie życie, postanawia znów z nią być. Stawiając ją w niezręcznej i trudnej sytuacji. Bo można by mieć pretensje do Josie, że pomimo narzeczonego dalej ją ciągnie do byłego faceta. Jednak postawcie się w jej sytuacji, czy każdy by umiał walczyć z sercem? Wątpię. Josie targało wiele wątpliwości. Miała mętlik w głowie, nie potrafiła zaufać Liam'owi, z drugiej strony swojego narzeczonego też darzyła jakimś uczuciem. I chociaż była w pułapce, to nie pozwoliła byłemu ukochanemu tak szybko na powrót do jej życia. To wszystko odbywało się stopniowo i kiedy Liam zrozumiał, że nie zawsze dostaje się to czego chce, to go polubiłam za jego troskę, wytrwałość i cierpliwość. I za to, że potrafił odsunąć się w bok. 

"Forever my girl" to książka, która była zdecydowanie za krótka. I zdecydowanie za szybko się skończyła. Autorka na przykładzie głównych bohaterów pokazuje nam, że miłość nie znika nawet wtedy, kiedy od bliskiej osoby dostaniemy najmocniejszy cios; że pomimo żalu i złości, ona nadal potrafi trwać w naszym sercu; że jeśli pokochaliśmy szczerze, ta miłość nawet pomimo upływu lat nie przeminie.
"Forever my girl" to słodko-gorzka historia o miłości, przebaczaniu i dawaniu sobie drugiej szansy. O tym, że niekiedy marzenia są okupywane samotnością, i że nie każdy, od razu dostaje szczęśliwe zakończenie. Tę historię czytało mi się przyjemnie, niekiedy z uśmiechem na ustach, a niekiedy ze ściśniętym sercem. Co prawda brakowało mi rozwinięcia paru wątków, miałam też wrażenie, że w fabule jest parę dziur, które można by zapchać i ta historia nabrała by wyrazistości, ale ostatecznie jest to książka idealna na relaks i wieczór pod ulubionym kocem i z kubkiem gorącego kakao czy herbaty.

Oryginalny tytuł: Forever my girl 
Cykl: The Beaumont Series (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: grudzień 2018 rok
Liczba stron: 253
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger