Polecany post

"Forever my girl" Heidi Mc Laughlin

czwartek, 10 stycznia 2019

Mini opinie książek | "Kroniki Jaaru" część 2 i 3 Adam Faber

O ile pierwsza część "Kronik Jaaru" była nietrafnym nawiązaniem do Harrego Pottera, tak w "Czarnym Amulecie" można znaleźć wiele podobieństw. Odrodzenie Wielkiego Pana czy poszukiwanie wyjątkowej różdżki, która sama "wybiera" właściciela, rzucają się praktycznie same w oczy. Przyznam, że drugą część kronik Jaaru przeczytałam szybko, a książka mnie wciągnęła. Nie zabrakło tu niebezpieczeństwa, tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji. 
Pojawią się ludzie, którzy dla władzy są w stanie zdradzić nawet bliskie sobie osoby. Okaże się też, że nie każdy jest takim, jakim go widzimy.
Moim zdaniem ta część, jest nawet podobna do pierwszej. Pojawiają się nowe postacie, co ciekawe - rozdziały z perspektywy Jonathana, który jest intrygującą postacią. W Kate nadal brakuje mi wyrazistości, chociaż to sympatyczna postać, z tym, że jest po prostu nijaka. Nie jest to nieudana kontynuacja, ale mogłaby by być lepsza. Na plus można zaliczyć, że książka pomimo wszystko wciąga, chociaż ma swoje "nudne" momenty. Poza tym szybko się ją czyta i miło spędza się przy niej czas. 

Trzecia część wypada moim zdanie  jeszcze lepiej. Tak jak w poprzedniej nie brak tu tajemnic, niespodziewanych zwrotów akcji i niebezpieczeństwa. Zagadki, sekrety i dziwne zachowania innych, potęgują napięcie. Kate będzie musiała zmierzyć się z wieloma wątpliwościami, zdecydować, która droga jest słuszna. Dostajemy więcej informacji na temat magii, istot nie z tego świata, a autor odkrywa więcej kart, na temat wydarzeń, które zaczynały nadciągać już w drugim tomie. Pojawiają się nowe postacie, jest też wiele wątków, które nie dostały swojego zakończenia, co każe przypuszczać, że w czwartej części może sporo się dziać.  Nie można odmówić Adamowi Faberowi przyjemnego stylu pisania, który nie przytłacza i sprawia, że przez jego historie się płynie. Odczuwałam magię, na każdej ze stron obu tych części. Jednak nie wiem czy ja wyrosłam z tego typu młodzieżówek, czy tych książkom czegoś brak, ale niestety nie porwały mnie do reszty. Za to sprawdziły się w sam raz na parę miłych godzin relaksu, tym bardziej, że przy tych powieściach, nie trzeba zbyt dużo myśleć. Nie wiem czy sięgnę po czwartą część, bo tego typu historie, chyba już nie są dla mnie, ale myślę, że dla młodszych czytelników będzie w sam raz. Nie ukrywam, że kusi mnie ta piękna, fioletowa oprawa czwartej części, więc możliwe, że kiedyś ją sobie zakupię. 

1 komentarz:

  1. Okładki tej serii bardzo mi się podobają, ale nie jest to zupełnie mój klimat czytelniczy. 😊

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger