Polecany post

"Tacet a mortuis" Amo Jones

sobota, 5 stycznia 2019

"Substancja" Klaudia Kloc - Muniak

"Substancja" opowiada historię studentów, którzy opracowują proteinę - lek, który ma pomóc w leczeniu mukowiscydozy. Jednak coś, co miało pomóc ratować życie, wprowadza tylko komplikacje. Kiedy wydarza się pierwsza z tragedii, życie wszystkich studentów zostaje przewrócone do góry nogami. Kiedy ginie jedna z dziewczyn biorących udział w tworzeniu substancji, Julia Przybysz nie wierzy, że to nieszczęśliwy wypadek. Rozpoczyna się gra, w której stawką jest życie. 

Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam thriller medyczny. Nie miałam jednak problemu wciągnięciem się w fabułę, a biotechnologiczne zagadnienia nie sprawiały mi trudności, gdyż autorka starała się wszystko w miarę zrozumiale wyjaśniać. Powieść oczywiście trzyma w napięciu, ale ja byłam na tyle głupia, że zerknęłam na ostatnie strony i zepsułam sobie ten dreszczyk oczekiwania. BŁAGAM, nie róbcie tego nigdy. Nie bierzcie ze mnie przykładu.  W książce nie brak komplikacji, niespodziewanych zwrotów akcji, ale również wątku miłosnego, który jednak nie dominuje powieści, ale jest miłym dodatkiem. Na duży plus można zaliczyć postać Julii, która została bardzo ciekawie wykreowana. Główna bohaterka jest silna, inteligentna oraz nie dająca sobie w kaszę dmuchać. Pozostali bohaterowie również wznoszą wiele do fabuły. Jednych się lubi, a drugim (pewną osobę) się nienawidzi. Myślę, że to również czytelnicy będą potrafili docenić. Autorka pokazuje do czego potrafi doprowadzić niezdrowa ambicja i eksperymentowanie z nauką. Rozwoju nie sposób uniknąć, ale do od nas zależy w jakim kierunku się potoczy. 
Nie czytałam pierwszej części, ale nie miałam problemu z ogarnięciem fabuły w "Substancji".  Tę powieść można spokojnie polecić fanom thrillerów i myślę, że dla tych, którzy sięgają po ten gatunek od czasu, do czasu. 

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: sierpień 2018 rok
Liczba stron: 308
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

2 komentarze:

  1. Czasami sięgam po ten gatunek, ale wydaje mi się, że bardziej spodoba się ona mojemu narzeczonemu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój ulubiony gatunek :P. Zaciekawiłaś mnie, z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger