Polecany post

"Tacet a mortuis" Amo Jones

środa, 13 marca 2019

"Bez tajemnic" Mia Sheridan

Evelyn i Leo wychowali się w rodzinie zastępczej. Nie mieli łatwo, byli samotni, nikt się o nich nie troszczył, ale mieli siebie. Byli nierozłącznymi przyjaciółmi, pomiędzy którymi rodziło się coś więcej. Kiedy Eve ma czternaście lat, a Leo piętnaście, chłopiec zostaje adoptowany. Jednak obiecuje dziewczynie, że kiedy tylko skończy osiemnaście lat, odnajdzie ją, aby mogli zbudować wspólne życie. Jednak mija osiem lat. Evelyn wciąż myśli o chłopcu, który skradł jej serce, ale czuje się zraniona tym, że złamał daną jej obietnicę. Pewnego dnia w jej życie wkracza wysłany przez Leo, Jake, który ma dla niej bardzo ważną wiadomość. Za sprawą Leo, Jake i Evelyn zbliżają się do siebie, jednak podświadomie kobieta czuje, że ten coś przed nią ukrywa. 

Mia Sheridan, to jedna z autorek, po której książki sięgam bez zastanowienia. Uwielbiam ją za kreowanie świetnych postaci i emocji. Za to, że potrafi pisać powieści pełne bólu, ale również takie, w których nie brak humoru. Nic więc dziwnego, że po "Bez tajemnic" również sięgnęłam. Nie ukrywam, że podchodziłam do niej z oczekiwaniami, ale zdawałam też sobie sprawę, że to debiut autorki. 

Książka jest podzielona na dwie części: pierwsza jest z perspektywy Evelyn, a druga z perspektywy Jake'a. Przeszłość miesza się z teraźniejszością i to dzięki niej, dostajemy kolejne elementy układanki, które z każdą kolejną stroną składamy w całość. I te elementy z przeszłości mają znaczenie z wydarzeniami, które dzieją się w teraźniejszości.
Sama historia i pomysł na fabułę przypadły mi do gustu. Postać Evelyn również. Pomimo trudnych przeżyć, nie stoczyła się na dno, pomimo swojej przeszłości trzymała głowę wysoko i była z siebie dumna. Miała w sobie więcej klasy niż pewna osoba, z wyższych sfer. 
Jake to z kolei troskliwy i stanowczy mężczyzna, który wie czego chce. Jednak w jego postaci zabrakło mi jakiegoś magnetyzmu, przez co szybko jego postać wyleci mi z głowy. 

"Bez tajemnic" to przyjemna historia, ale zabrakło w niej emocji, więc niestety myślę, że nie zapamiętam jej na długo. Druga część z perspektywy Jake'a nie różni się wiele od pierwszej, ale uzupełnia pewne luki i pozwala nam poznać emocje jakie mu towarzyszyły. Ja szczerze mówiąc nie lubię części z perspektywy drugiej postaci, więc ta mnie wymęczyła. 
Myślę, że ktoś kto oczekuje lekkiej, przyjemnej książki, idealnej na relaks, nie powinien się zawieść. 

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję serwisowi Jakkupowac.pl
Oryginalny tytuł: Leo
Wydawnictwo: Otwarte 
Data wydania: styczeń 2019 rok
Liczba stron: 520
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

11 komentarzy:

  1. Czytałam i muszę powiedzieć, że choć była to bardzo przewidywalna historia, przyjemnie mi się czytało. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tylko pierwszą część :D Mogłabym się obejść bez drugiej

      Usuń
  2. Książki tej autorki skutecznie mnie omijają, bo nigdy nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Być może kiedyś, z ciekawości po nie sięgnę.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem jej fanką, więc nie ma takiej opcji bym przeoczyła jej książki :D

      Usuń
  3. Czytałam już wcześniej książki z tej serii i mi się podobały, za tą też planuje się zabrać :)
    ~Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mii czytałam Bez pozegnania, które było spoko, ale niczego mi nie urwało. mam jej trzy inne książki na półce, ale do żadnej na razie mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta książka, w porównaniu z jej poprzednimi jest najsłabsza :D ale w sumie to debiut jakby nie patrzeć :D

      Usuń
  5. Planuje już od dawna zabrać się za coś tej autorki, ale póki co brak czasu robi swoje.
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    www.zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger