Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

wtorek, 14 stycznia 2020

"Miłość online" Penelope Ward

Ryder jest przystojny i popularny. Nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony innych. W końcu jest synem producenta filmowego w Hollywood, po którym, kiedyś odziedziczy stanowisko. Jednak mężczyzna nie jest zadowolony ze swojego życia. Pragnie aby nie patrzono na niego przez pryzmat popularności i bogactwa. Któregoś wieczoru postanawia wejść na stronę z sekskamerkami. Jego uwagę natychmiastowo przyciąga dziewczyna, która promuje się zdjęciem ze skrzypcami. Zaintrygowany mężczyzna rozpoczyna z nią rozmowę jako ScreenGood90. Okazuje się, że "Montana" jest zupełnie inna niż się spodziewał. Poznaje, że dziewczyna jest nie tylko piękna, ale również potrafi pięknie śpiewać. Jest zabawna, inteligentna i porusza w nim coś, czego żadna inna kobieta nie potrafi. Coraz częściej spędzają czas na wspólnych rozmowach i pomimo odległości, stają się sobie coraz bliżsi, a uczucie pomiędzy nimi się wzmaga. Ryder postanawia zaryzykować i pomimo niechęci kobiety, by się spotkać, postanawia ją odnaleźć. Ma tylko jedną wskazówkę. 

Penelope Ward to aktorka, po której książki zawsze sięgam z wielką chęcią. Moim zdaniem historia, którą stworzyła w "Miłość online" jest oryginalna i aktualna w czasach, w których coraz więcej ludzi szuka miłości na różnego typu portalach randkowych i ogólnie w sieci. Jednak tutaj autorka postanowiła rozpocząć tę powieść na portalu służącym mężczyznom do celów zupełnie innych niż miłość. W miejscu, gdzie takie uczucie nie ma możliwości rozkwitnąć, gdzie liczy się ciało, a nie umysł i serce. Penelope Ward pokazuje, że spotkanie swojej bratniej duszy jest możliwe dosłownie wszędzie. Miłość nie ma określonego czasu i miejsca. Nie obejmuje żadnych schematów, nie stają jej na drodze żadne przeszkody. Spotyka nas w najmniej nieoczekiwanym momencie. Tak było w przypadków głównych bohaterów. Spodobało mi się to, że autorka rozwinęła tę relację stopniowo, skupiając się nie tylko na aspektach fizycznych, ale również skupiając się na osobowościach Ryder'a i Eden, bo tam ma na imię "Montana". Ich miłość nie wybuchła od pierwszego wejrzenia, ale stopniowo rozkwitła, wraz z każdą rozmową i lepszym poznawaniem siebie. Autorka bardzo dobrze wykreowała te postacie. Myślałam, że Ryder będzie typem kobieciarza, facetem bardzo pewnym siebie, od którego ta cecha będzie wręcz biła, ale wcale tak nie było. To spokojny, czuły i troskliwy mężczyzna. Może nieco nudny, ale nie sposób nie obdarzyć jego postaci sympatią. Eden z kolei jest bardziej skomplikowana, bo takie też jest jej życie. Nic nie przychodziło jej z łatwością. Dość wcześnie musiała zająć się swoim bratem, który potrzebował specjalistycznej pomocy. Wiązało się to z porzuceniem swoich marzeń i rozpoczęciem takiej, a nie innej pracy. Jednak zanim ocenicie Eden, wstrzymajcie się z osądem, póki nie sięgniecie po "Miłość online". Główna bohaterka, to postać, którą nie da się nie polubić.

Penelope Ward porusza w swojej powieści również bardzo ważny temat, ale jaki? O tym musicie przekonać się sami.
"Miłość online" to historia wzruszająca i wciągająca. Momentami nudna, ale nie wpływa to na czytanie. Książkę czyta się bardzo dobrze i duża tu zasługa nie tylko głównych bohaterów, ale również brata Eden. Jeśli jesteście fankami Penelope Ward, jestem pewna, że ta książka znajdzie się na Waszej liście do przeczytania. Jednak jeśli autorka jest Wam nieznana, a cenicie sobie dobrze wykreowanych bohaterów, wartościową fabułę, która nie skupia się tylko na seksualności, ale też na czymś więcej i jest oryginalna, to warto po nią sięgnąć. Dla mnie to nie najlepsza powieść tej autorki, ale jest to jedna z tych, które chwytają za serce.

Oryginalny tytuł: Love online
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: październik 2019 rok
Liczba stron: 307
Oprawa: miękka

4 komentarze:

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger