Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

czwartek, 27 lutego 2020

"Księżniczka incognito" Connie Glynn

Lottie Pumpkin jest zwykłą dziewczyną, która ma szansę spełnić swoje marzenia i dotrzymać obietnicy złożonej matce. Dzięki swojej wytrwałości, udaje jej się dostać do szkoły średniej, Rosewood Hall Court.
Eleanor Prodence Wolfons jest następczynią tronu Maradawii, od której oczekuje się, że zacznie na poważnie traktować swoje obowiązki. Jednak dziewczyna pragnie wolności, nie roli, która ją ograniczy. Wbrew początkowemu sprzeciwowi ojca, trafia do tej samej szkoły co Lottie.

Obie dziewczyny zostają swoimi współlokatorkami. Po szkole rozchodzi się wieść, że Lottie jest księżniczką. Rozgniewana Elle wyznaje dziewczynie prawdę o swoim pochodzeniu. Później postanawia wykorzystać rodzące się plotki i tak oto "zwyczajna dziewczyna" zaczyna udawać księżniczkę Maradawii. Zostaje portmanką Ellie, czyli osobą, która podaje się za księżniczkę. Jak to zmieni życie obu dziewcząt?


Kiedy miałam 13 lat uwielbiałam książki o księżniczkach. Szczególnie w pamięć zapadł mi "Pamiętnik księżniczki". Pomimo tego, że mam już więcej lat niż wtedy, nadal jest we mnie coś z nastolatki. Nadal uwielbiam bajeczne klimaty. Więc kiedy mój wzrok przyciągnęła okładka książki "Księżniczka incognito" od razu zapisałam ją na liście do przeczytania.

Jest to historia, w której autorka wykreowała dwie różne postacie. Spokojną Lottie i porywczą Ellie. Z czystym sercem mogłabym polecić tę książkę młodszym czytelnikom. Nie zabraknie tu niebezpieczeństwa i tajemnic. Obie dziewczęta będą starać się rozwiązać zagadkę, a pomagać im będzie Jamie Volk, tajemniczy chłopak, który strzeże Ellie, a którego relacja z księżniczką, jest dla Lottie zastanawiająca. Connie wykreowała uroczą relację pomiędzy obiema nastolatkami. Pełną ciepła, troski, lojalności i wzajemnego wsparcia, ale z małymi potknięciami. Przyznam, że dla mnie Ci nastolatkowie są dojrzali jak na swój wiek, rzadko odnosiłam wrażenie, że mają 14 lat. 
"Księżniczka incognito" to historia o tym, że nie każdy jest tym za kogo się podaje, ale to również powieść o odnalezieniu własnej drogi. Jakie będą tego konsekwencje?
Książka momentami jest nużąca, ale przez większość czasu było ciekawie. Jak na debiut literacki, ta powieść jest dość dobrze napisana. Urocza, ze szczyptą magicznej atmosfery. Idealna na wieczorny relaks, nie tylko dla nastolatek. Posiada pewne podobieństwa do znanej serii. Jesteście gotowi by poznać blaski i cienie bycia księżniczką?

Oryginalny tytuł: Undercover Princess
Cykl: Kroniki Rosewood (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: luty 2020 rok
Liczba stron: 392
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

10 komentarzy:

  1. Właśnie ją czytam i całkiem mi się podoba, ale czuję też, że już wystaję lekko poza wiek, któremu docelowo dedykowane są takie historie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam takie chwile, ale dosyć rzadko :D Chętnie zajrzę do drugiej części

      Usuń
  2. A ja też bez wstydu powiem, że uwielbiam historię o księżniczkach. Są takie... pełne marzeń. :) Sama aktualnie czytam serię Selekcja, której akcja toczy się w pałacu wśród królów i królewicza. Z pewnością sięgnę i po tę historię, bo czemu nie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selekcji nie czytałam, ale kiedyś będę chciała :D Polecam też serię Royal od Media Rodzina

      Usuń
  3. Taki relaks po męczącym dniu mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak <3 Ja ostatnio potrzebuję dużej dawki relaksu :D

      Usuń
  4. Z chęcią bym przeczytała :D Taka w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Możliwe, że w wolnej chwili zainteresuję się tą powieścią :) Brzmi całkiem interesująco.

    www.kulturalnameduza.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger