Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

czwartek, 30 lipca 2020

"Dzieci żółtej gwiazdy" Mario Escobar

"Dzieci żółtej gwiazdy" Mario Escobar
Kiedy wspominam lepszy okres mojego dzieciństwa, przed oczami mam słońce, czuję ciepło, kiedy wracam do wspomnień z tamtego okresu. Bo dzieciństwo powinno tak nam się kojarzyć. Czas radości i beztroski. Słońca, które nie ustaje nawet podczas deszczu. Jednak w historii każdego kraju jest okres wojen. Nie tylko mężczyźni biorą w niej udział walcząc na wojnie. W domach pozostają ich matki, babcie i kobiety, a niekiedy dzieci. Dzieci, które muszą zbyt szybko dostosować się do przerażającej rzeczywistości, do bycia dorosłym, do rezygnacji z przywilejów bycia małym człowiekiem. 

Jest sierpień 1942 rok.  Paryż znajduje się pod okupacją nazistów. Jacob i Moïse Stein zostają przez swoich rodziców, oddani pod opiekę ciotki. Rodzina ma ponownie się połączyć, kiedy ich rodzicom uda się znaleźć bezpieczne miejsce. Jednak wojna nie uznaje planów. Chłopcy zostają aresztowani i wtrąceni do budowli, w której przebywają inni aresztowani żydzi, a ich ciocia zabita przez Niemców. Dzieci postanawiają uciec z tego okropnego miejsca i odnaleźć rodziców. Jednak mają tylko jedną wskazówkę, która być może doprowadzi ich do nich. Dzieci są zdane tylko na siebie. Dla Jacoba i Moïse rozpoczyna się niebezpieczna wędrówka.

"Kołysanka z Auschwitz" mnie zachwyciła. Druga, najnowsza powieść tego autora sprawiła, że po kolejną również sięgnę z wielką chęcią. Mario Escobar przedstawia nam II Wojnę Światową w rzadko spotykany sposób - oczami dziecka. Prowadzi nas przez trudy wojny, ale również okazuje nam zachowania ludzi w tak trudnych dla wszystkich czasach. I tu kolejny raz zachwyciło mnie, że w tak nieludzkich czasach, było tak wielu anielskich serc, które wykazywały się heroizmem, chociaż znajdowały się również odwrotne przypadki. Jednak ja osobiście uważam, że nawet jedna pomocna dłoń, to duży krok, aby przeciwstawić się ciemności.

Pomimo przedstawienia trudnego tematu, autor sprawił, że kolejny raz czytałam jego powieść w szybkim tempie. Jego styl jest lekki i jestem pewna, że dotrze nawet do tych, którzy boją się tego typu książek. Autor stworzył emocjonalną i wzruszającą historię, o miłości, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i o bohaterach, którzy pomimo terroru wyciągali pomocną dłoń do tych, którzy byli najbardziej ciemiężeni przez nazistów. Autor potrafi przedstawiać w życiowy i realny sposób losy ludzi podczas II Wojny Światowej. Nie sposób na chwilę się nie zatrzymać i nie zastanowić nad tym jak wielkie szczęście mamy i jak nasze niektóre zachcianki nikną wśród takich historii o przetrwaniu w świecie, w którym to życie jest cenniejsze niż nowy smartphone.
Oryginalny tytuł: Los niños de la estrella amarilla
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: maj 2020 rok
Liczba stron: 408
Oprawa: twarda

środa, 29 lipca 2020

"Lilianna" Anna Szafrańska

"Lilianna" Anna Szafrańska
Liliana ma 18 lat, kiedy postanawia rozpocząć dorosłe życie. Wbrew rodzicom wyprowadza się z rodzinnego domu i zamieszkuje z chłopakiem, którego oni nie potrafili zaakceptować. Jednak okazuje się, że miłość nie wystarcza, a coś co zapowiadało się pięknie, zamienia się w koszmar. W życiu Liliany nie brakuje bólu i poniżenia, ale kobieta nie poddaje się, by móc chronić ukochaną istotę. Kiedy Liliana myśli, że nic gorszego nie może się stać, los pokazuje jej, że może być gorzej. Jednak wśród zgliszczy jej życia pojawia się osoba, która wyciąga do niej pomocną dłoń. To za sprawą Malwiny, kobieta poznaje tatuażystę Matta. Spotkanie ich obojga sprawia, że Liliana jak motyl rozwinie swoje skrzydła.


Sięgając po polskie powieści, zawsze mam obawy, że historia zawarta w środku mnie zawiedzie. Jednak moja ciekawość zawsze zwycięża i to właśnie z jej powodu zdecydowałam się sięgnąć po powieść Anny Szafrańskiej. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. 

Nie trzeba długo czekać, aby Anna Szafrańska zrzuciła na nas emocjonalną bombę. Już pierwsze strony zapewniają masę emocji. Byłam zszokowana tym, co spotkało Lilianę, ale miałam również wiele podziwu dla jej determinacji by stworzyć nowe życie dla siebie i swojego syna. Autorka porusza w tej powieści bardzo ważny i wciąż obowiązujący problem, jakim jest przemoc w rodzinie. W Polsce 80 procent kobiet pada ofiarą przemocy. Wiele z nich boi się zmienić swoje życie. Tak jak początkowo Liliana, uważają, że nie poradzą sobie samej. Czują, że tkwią w sytuacji, z której nie ma wyjścia. Główna bohaterka jednak miała dużo szczęścia. Poznała Malwinę, która pomogła jej stanąć na nogi i zapełniła początkowy start. Motywowała do zmiany swojego życia. Podarowała jej wolę walki. Jednak należy pamiętać, że niewiele kobiet może liczyć na kogoś, kto okaże się dla nich aniołem. Wiele z nich jest zdana na siebie. Dlatego jeśli widzicie sytuację, w której macie podejrzenie, że w danej rodzinie dzieje się zło - nie przyglądajcie się bezczynnie. Nie zakrywajcie oczu i nie zatykajcie uszu. Może Wasza prawidłowa reakcja, uratuje komuś życie.


"Liliana" to powieść, która angażuje czytelnika od pierwszej strony. Sprawia, że przeżywamy wszystko razem z główną bohaterką. Jesteśmy świadkami młodzieńczej nadziei, która zamienia się w cierpienie, by w końcu zaobserwować jak Liliana rozwija swoje skrzydła. Nie bez trudności, bo kobieta musi odbudować swoją psychikę, pewność siebie i wiarę w to, że jej życie może być lepsze. Liliana jest postacią, której nie sposób obdarzyć sympatią. Z jednej strony stłamszona przez lata poniżeń, a z drugiej niebywale silna by wytrwać dla ukochanego syna. Dla kogoś, kto nie doświadczył podobnych przeżyć, jej zachowanie może niekiedy być denerwujące, ale moim zdaniem autorka idealnie ukazała psychikę kobiety, która doświadczyła przemocy. 

Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o postaci Matta. Początkowo sprawiał wrażenie burkliwego i niedostępnego, ale póżniej oczarował mnie swoją dojrzałością, troskliwością i cierpliwością. Nie chcę Wam wiele zdradzać, ale jestem pewna, że pokochacie go tak jak ja. 


Historia stworzona przez Annę Szafrańską, porusza nie tylko ważny temat, ale pokazuje, że każdy z nas może rozwinąć skrzydła, odnaleźć siłę, odbudować siebie na nowo. "Liliana" zabierze Was w emocjonalną podróż. Dla mnie to jedna z najlepszych polskich książek. Jestem mile zaskoczona tym, jak długo została w mojej głowie.

Cykl: Pink Tattoo (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe 
Data wydania: marzec 2020
Liczba stron: 310
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 23 lipca 2020

"Zgryźliwe wiadomości" Vi Keeland, Penelope Ward

"Zgryźliwe wiadomości" Vi Keeland, Penelope Ward
Charlotte znajdowała się na etapie życia, w którym nie brakowało jej przeszkód do pokonania. Nakryła narzeczonego na zdradzie, a z racji tego, że pracowali w tym samym miejscu, była zmuszona znaleźć nową pracę. Szczęśliwe zrządzenie losu sprawia, że przypadkowo poznaje Reeda Eastwooda, u którego rozpoczyna pracę. Początkowo obydwoje nie pałają do siebie sympatią. On uznaje ją za kłamczuchę i dziwaczkę, ona go za oziębłego drania. Jednak wspólne doświadczenia zbliżają ich do siebie. Zostają przyjaciółmi, a to już krok do miłości. Jednak czy łatwo będzie przełamać opór jednej ze stron?

"Droga Charlotte.
Wiesz dlaczego wiewiórki tak Cię kochają?
Bo psychiatra miałby z Tobą trudny orzech do zgryzienia.
Reed"

Po książki obu autorek sięgam zawsze, kiedy mam tylko okazję. Czy to osobno, czy w tym niezwykłym duecie jaki tworzą. Znajduję w nich to co uwielbiam: romans, namiętność, humor, wspólne docinki pomiędzy bohaterami, ale również życiowe zawirowania. Wszystko ze sobą połączone tak idealnie, że podczas czytania tych powieści po prostu się płynie. Po zakończeniu lektury rzadko mam niedosyt. Tak samo było podczas czytania książki "Zgryźliwe wiadomości", powieści, w której zderzają się ze sobą dwie różne osobowości. On: oziębły, zdystansowany i  gburowaty. Skrywający w sobie ból i zawód po nieudanym związku. Ona z kolei pozytywnie zakręcona, patrząca optymistycznie i z nadzieją na życie, uczy go, że należy żyć tu i teraz. Jednak przebicie się przez jego mur nie będzie takie proste, obydwoje doświadczą komplikacji, w których nie zabraknie również walki z emocjami. Jednak ta powieść to również masa humoru, zabawnych sytuacji i oczywiście zgryźliwych wiadomości. Ta historia uczy, aby nie zamykać się na życie i ludzi; że uciekanie przed emocjami jest z góry skazane na porażkę, że pozwolenie sobie na odczuwanie emocji nie jest niczym złym. Warto walczyć o siebie, o to aby mieć lepsze życie, nawet jeśli czasami da Ci w kość. Jednak przede wszystkim ta historia pokazuje, że prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy trwamy przy ukochanej osobie pomimo burz.

Oryginalny tytuł: Hate Notes
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: październik 2019 rok
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka

piątek, 17 lipca 2020

"Niegrzeczny Idol" Kristen Callihan

"Niegrzeczny Idol" Kristen Callihan
Wyobraź sobie, że pewnego dnia na twoim podwórku leży brudny i śmierdzący menel. Pomagasz mu się umyć, kładziesz go do własnego łóżka i z czasem, począwszy od przyjaźni, kiełkuje pomiędzy Wami coś więcej. Okazuje się, że "menel" jest nie tylko przystojny, ale pociąga cię również swoją osobowością i tym, że macie wspólną pasję. Tak rozpoczyna się historia zwykłej dziewczyny i wokalisty popularnej grupy rockowej - Killana, który wyrusza w trasę koncertową. Czy dziewczyna opuści dla niego swoją bezpieczną skorupę i zaryzykuje dla swoich marzeń? 

"Strach ciągnie Cię w tył. Możesz mieć cały świat, wystarczy wyciągnąć rękę".

Z twórczością Kristen Callihan spotykam się po raz pierwszy, więc nie do końca wiedziałam czego można się spodziewać. Podchodziłam do tej książki ostrożnie, a nie było takiej potrzeby. "Niegrzeczny idol" zapewnił mi wiele śmiechu. Nie brakuje tu wspólnych docinek pomiędzy bohaterami, zabawnych sytuacji, nie tylko z udziałem Libby i Killana, Więź pomiędzy głównymi bohaterami jest wyczuwalna, ale moim zdaniem tu nie sypały się ikry. Nie wiem dlaczego tego nie odczułam, chociaż główne postacie skradły moje serce.
Killan i Libby, poznają się, kiedy mężczyzna doświadcza wypalenia artystycznego. To za jej sprawą powraca do swojej pasji. Obydwoje są swoimi przeciwieństwami. Libby to domatorka. Po śmierci swoich rodziców zaszyła się w domu i stroniła od ludzi. Z kolei mu nie brakuje przebojowości i pewności siebie.

Killan sprawia, że dziewczyna powoli wychodzi ze swojej skorupy. Pokazuje jej, że warto korzystać z możliwości, które ofiarowuje nam los, że marzenia istnieją po to by je spełniać. 
Najbardziej podobało mi się, że autorka z postaci drugoplanowych nie zrobiła tylko tła. Przypisała im różne cechy, które sprawiają, że również wyróżniają się w fabule i zyskują sympatię czytelnika.
"Niegrzeczny idol" to zabawny romans, który będzie miłą odmianą po ciężkim dniu lub bardziej wymagającej lekturze. Pomimo swojej objętości czyta się go szybko, ale nie sądzę by to była też lektura, którą długo się pamięta.
Oryginalny tytuł: Idol
Cykl: VIP (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: czerwiec 2020 rok
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 16 lipca 2020

"Rozgrywka z sąsiadem" R.L. Mathewson

"Rozgrywka z sąsiadem" R.L. Mathewson
Haley od pięciu lat ma za sąsiada człowieka, który robi dosłownie wszystko, aby uprzykrzyć jej życie. Jednak, kiedy Jason niszczy jej ukochane rabatki tulipanów, czara goryczy się przelewa. Kobieta, która zawsze gryzła się w język i była spokojna, nagle wybucha. Mężczyzna jest zaskoczony przemianą sąsiadki, która do tej pory pozwalała siebie wykorzystywać. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczyna łączyć ich przyjażń. Osobiście myślałam, że zanim do tego dojdzie, minie więcej czasu niż zaledwie parę stron, ale autorka zwyczajnie potraktowała ten wątek niechęci jako wędkę na czytelników, którzy lubią, kiedy w książce występuje relacja hate-love. Chociaż opis wskazuje, że tutaj ją znajdziemy, to moim zdaniem jest to mylące i może rozczarować niejednego czytelnika, który sięgnie po tę książkę. 

"Rozgrywka z sąsiadem" ma daleko do jakichkolwiek rozgrywek. Fabuła w tej książce przypomina słodką historię przyjaciół z sąsiedztwa. Nie znajdziemy tu nienawiści, czy niechęci. Chociaż występują tu wspólne docinki, to cała książka jest utrzymana w przyjacielskim tonie. Co zaś tyczy się głównych bohaterów... Haley jest przedstawiona jako kobieta, która boi się wyrażać swoje zdanie. Zgadza się na wszystko i nie potrafi powiedzieć słowa "NIE". Ot cicha myszka, którą każdy wykorzystuje do własnych celów, tak jak robili to na przykład ludzie w jej pracy. Jej relacje z rodzicami są dosyć toksyczne. Ewidentnie widać, że nie akceptują jej, jej stylu życia i tego, że sama próbuje zapracować na własne życie, w przeciwieństwie do pozostałej części jej rodziny, która chętnie korzysta z luksusów danych im z urodzenia. Próbują zmusić Haley by żyła tak jak oni tego chcą, chociaż w żaden sposób nie dbają o nią, ani na budowaniu relacji z nią. Nie ma od nich żadnego wsparcia, a mimo to za każdym razem pojawia się na rodzinnych uroczystościach których nie cierpi. Poza tą jedną irytującą kwestią, kiedy bliżej się ją pozna, okazuje się, że jest inteligentna, ma cięty język, a dodatkowo jest serdeczna w stosunku do innych. 
Jason z kolei to duże dziecko, które zachowuje się jak dziecko. Woła jeść i zachowuje się jak rozwydrzony kilkulatek, przy którym trzeba chodzić na palcach. O ile na początku zyskał moją sympatię, to im dłużej trwała jego relacja z główną bohaterką, tym częściej uderzałam się w głowę. Jason bliżej ostatnich stron, okazał się być idiotą, czym bardzo stracił w moich oczach. Na szczęście tak nie było podczas całej książki, bo inaczej rzucałabym nią o ścianę.

Jednak mimo wszystko "Rozgrywka z sąsiadem" okazała się być uroczą historią, przy której zrelaksowałam się po ciężkim dniu. Nie miałam problemu z jej czytaniem, przebrnęłam przez nią dość szybko. Nie brakuje tu irytujących momentów, ale również tych zabawnych, podczas których uśmiechałam się pod nosem. Historia Haley i Jasona pokazuje jak zmieniamy się za sprawą poznanych przez nas ludzi, że wystarczy jedna chwila, aby obudziła w nas iskrę do działania. Największą zaletą tej książki jest babcia Haley, ale o tym musicie przekonać się sami. 
Oryginalny tytuł: Playing for Keeps
Cykl: Sąsiad z piekła rodem (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: czerwiec 2020 rok
Liczba stron: 262
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

wtorek, 7 lipca 2020

"Corrupt" Penelope Douglas

"Corrupt" Penelope Douglas
"Strach to nie słabość - ale pozwolenie, by zgiął mi kark i zdławił mój głos już owszem. Lęk nie był moim wrogiem, lecz nauczycielem".



Erika dorastała wśród bogatej i wpływowej elity. Wiedziała jak wielkie zepsucie i sekrety kryją się za pięknymi ubraniami, drogimi autami i ekskluzywnymi apartamentami. Wiedziała, że żyje w klatce, która wcale piękna nie jest, która coraz bardziej zaciska się wokół niej. Pragnęła poznać czym jest ryzyko i wyjść z bezpiecznej skorupy. Dlatego postanawia rozpocząć życie w nowym miejscu, w którym przekona się, czym jest niebezpieczeństwo i jak ocalić własne życie bez wsparcia innych. 




Penelope Douglas, to jedna z autorek, po których książki sięgam, kiedy mam okazję. Jeśli czytaliście "Marionatkę" Amy Jones, to "Corrupt" Penelope Douglas, ma pewne podobieństwa. Jest grupa młodych mężczyzn, którzy są popularni i budzą postrach. Erice przez chwilę udaje się dostać do tej fascynującej paczki i być bliżej chłopaka, który jej się podoba, ale przez niefortunny zbieg zdarzeń, zostaje nagle ich wrogiem. Kiedy dziewczyna, kilka lat po tym zdarzeniu, próbuje ułożyć sobie życie na własną rękę, mężczyźni ponownie pojawiają się w jej życiu. W tym Michael Crist, który pokazał jej, że warto żyć w zgodzie ze sobą. To właśnie on, który wcześniej traktował ją jak powietrze, staje się motywatorem do samodzielności, a po latach - posłańcem zemsty. 


Książka dzieli się na dwie strefy czasowe, które pozwalają nam zrozumieć dlaczego czterech mężczyzn,którzy zaakceptowali dziewczynę, zaczęli pragnąć jej cierpienia. Ta historia jest pełna nienawiści, tajemnic i niedomówień. Znajdziemy tu intrygi, które z czasem zaczynają wymykać się spod kontroli. Jak przystało na romans, nie brakuje tu również namiętności i pożądania. Fabuła książki obfituje w erotyzm, ale nie dominuje on w książce. Autorce udało się zachować równowagę, co sprawia, że czytanie jej, jest przyjemnością, bo mamy tu coś więcej niż sceny seksu.

"On ciągnął, ja ciągnęłam, on pchał, ja pchałam. Ścieraliśmy się, pogrywaliśmy ze sobą, rzucaliśmy sobie wyzwania, ale on nigdy nie uległ. Nigdy nie staliśmy się jednym, nie uchwyciliśmy tego, co było między nami".

"Corrupt" to historia nie tylko o nienawiści i zemście, ale również o tym, że są rzeczy cenniejsze niż to, co możemy kupić za pieniądze; że ludzie mają dwie twarze, które potrafią ukrywać przez lata. Jednak to również historia o bólu, o wydarzeniach, które zmieniają naszą duszę i oplatają ją ciemnością. Powieść Penelope Douglas ma mroczny klimat, ale pośród tego rodzi się piękne uczucie pomiędzy dwojgiem ludzi, zrozumienie i akceptacja. Jednak relacja pomiędzy nimi nie ma ani odrobinę słodkości. Początkowo, kiedy rozpoczęłam czytanie tej powieści, uznałam, że kompletnie mi się nie spodoba. Nie do końca rozumiem dlaczego pomyślałam, że będą tu jakieś wątki paranormalne. Może dlatego, że z męskich bohaterów zrobiono nadprzyrodzone osoby? Jednak z czasem to dziwne wrażenie zaczęło znikać, a ja dałam się porwać tej powieści. Pokochałam bohaterów i z pewnością sięgnę po kolejne części. Myślę, że ta książka nie przypadnie każdemu do gustu. Jak na początku wspomniałam, "Corrupt" przypomina mi powieść Amo Jones. Jest tak samo mroczna, pokręcona, pełna akcji i zawierająca kontrowersyjne sytuacje. Jednak pokazująca jak ważne jest, aby wykorzystać swoje życie do granic możliwości i nie wahać się sięgać po więcej.

"Żyj w zgodzie ze sobą (...) I za nic nie przepraszaj. Rozumiesz? Panuj nad swoim losem, albo to on zapanuje nad tobą".
Oryginalny tytuł: Corrupt
Cykl: Devil's Night (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: styczeń 2020 rok
Liczba stron: 460
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger