Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

wtorek, 20 lipca 2021

"Zdławienie" Lauren Asher

"Zdławienie" Lauren Asher

“Strach nie zawsze jest słabością. To, co z nim zrobisz, pokazuje twoją prawdziwą siłę”.

Noah jest synem legendy F1. Mężczyzna poszedł jego śladami i został okrzyknięty Amerykańskim Księciem. Maya jest siostrą Santiego, który również jest kierowcą F1. Po zakończeniu studiów proponuje jej, aby wspierała go podczas Grand Prix Formuły 1. Maya ma w planach podróżować, cieszyć się wakacjami i vlogowaniem. Przy okazji ma nadzieję, że w międzyczasie odnajdzie własną drogę. Podczas Grand Prix poznaje aroganckiego Noaha, do którego ją ciągnie. Jednak ten jest rywalem jej brata, poza tym kobieta zdaje sobie sprawę, że jeśli odda mu swoje serce, on rozsypie je w drobny mak. Czy pożądanie i emocje wygrają z rozsądkiem?


Już nie pamiętam ile czasu minęło odkąd sięgnęłam po książkę z motywem wyścigów samochodowych, ale to chyba oznacza, że takich historii jest zdecydowanie za mało. 

A szkoda… W “Zdławieniu” nie brakuje mnóstwa iskier pomiędzy głównymi bohaterami. Chociaż ich relacja nie rozwija się szybko, tak jak w innych książkach tego typu, to jest intensywna pod względem emocji. Jeśli oczekujecie, że bohaterowie szybko skoczą sobie do łóżka, to możecie się pomylić. Owszem jest pożądanie, ale również walka pomiędzy tym, a lojalnością Mayi wobec brata. Jednak w międzyczasie ich relacja jest przyjacielska, chociaż Noah uparcie stara się dążyć do czegoś innego. Jednak to nie tylko historia doprawiona szczyptą romantyzmu i pożądania. Autorka porusza tu tematy rodzinne, spełniania czyiś oczekiwań, poszukiwania siebie i własnej drogi. Również tego, że aby żyć dobrze, żyć szczęśliwie, należy oderwać się od toksycznych ludzi. Bohaterowie są dobrze wykreowani, również postacie drugoplanowe, a sam wątek wyścigów nie robi tylko za dodatek. Autorka w ciekawy sposób ukazała nam je zza kulis. Nie zabraknie tu też zabawnych sytuacji, ale również tych niebezpiecznych i smutnych. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to że nawet jak dla mnie ta ich relacja rozwijała się trochę zbyt wolno. Początkowo też miałam problem wciągnąć się w tę historię, ale z zaczął zanikać. 

Czekam na kolejną historię od tej autorki. Mam wrażenie, że przebojowa Sophie i Liam, zrobią niemałe zamieszanie.


Oryginalny tytuł: Throttled

Cykl: Brudne powietrze (tom 1)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: czerwiec 2021 rok

Oprawa: miękka

wtorek, 13 lipca 2021

"Nagie serca" Colleen Hoover

"Nagie serca" Colleen Hoover

Nie każdy dostaje od życia najlepsze karty. Najlepiej o tym wie Beyah, która od dzieciństwa była zmuszona walczyć o przetrwania. Kiedy jej mama umiera, dziewczyna jest zmuszona prosić o pomoc ojca, który nie był obecny w jej życiu. Zmiana środowiska zmieni jej życie i nauczy ją czegoś nowego.

“Czasami wydaje mi się, że osobowość mocniej kształtuje krzywda niż dobroć”.


Pierwsze co spodobało mi się w tej historii, to oryginalne imiona głównych bohaterów. Samson i Beyah. I jak to bywa z historiami Hoover nie brak tu życiowych i przynoszących lekcję historii. Ta powieść początkowo jest dość przygnębiająca. Poznajemy dziewczynę, która stara się wyrwać z toksycznego otoczenia i zawalczyć o więcej. Trzyma się daleko od ludzi, ale kiedy trafia do Teksasu musi nieco przewartościować swoje życie, za sprawą ludzi, których poznaje. Uświadamia sobie, że wydając o kimś pochopne decyzje, można stracić piękne relacje. W międzyczasie otwiera się na ludzi, a szczególnie na Samsona, do którego początkowo nie czuje sympatii. Jednak zbliżają ich podobne doświadczenia i tajemnice. To smutna historia, ale w łagodny sposób potrafi wzruszyć, rozczulić i przynieść nadzieję. Nadzieję na to, że pomimo burzliwego życia, jest szansa na to, że zaświeci słońce. 


Colleen Hoover stworzyła historię o miłości, przyjaźni i naprawianiu relacji międzyludzkich, ale to również historia o walce o siebie i o tych, którzy nie otrzymali szczęśliwych kart.

Powtarzam to często i chyba nigdy nie przestanę. Colleen nie tworzy typowych romansów. Ona tworzy historie, które są naszpikowane realnością i  magią. Pięknymi słowami, masą przemyśleń i emocji. Każda z jej historii zostawiała we mnie jakiś ślad i chociaż “Nagie serca” pozostawiło we mnie mniej emocji niż inne książki tej autorki, to i ta była warta przeczytania. Bez wątpienia.


Oryginalny tytuł: Heart Bones
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 28 lipca 2021 rok
Liczba stron: 335
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 8 lipca 2021

"Wrogowie" Tijan Meyer

"Wrogowie" Tijan Meyer

Dusty i Stone byli nie tylko sąsiadami, ale również najlepszymi przyjaciółmi. Jednak wszystko zmienia się, kiedy tata Dusty zostaje zwolniony z pracy, a jej rodzinę nie stać na opłacenie leczenia mamy. Również i Stone odwraca się od niej nagle, bez powodu.

Mija kilka lat. Dusty zmienia uniwersytet i zaczyna nowe życie. Pragnie zapomnieć o przeszłości i sięgnąć po swoje marzenia. Jednak życie nie pozwala zapomnieć jej o trudach. Na dziewczynę spada kolejna tragedia, która przynosi ze sobą pojawienie się Stone’a. Chłopak okazuje się być dla niej wsparciem, ale nienawiść, którą czuje do niego, nie łatwo jest się pozbyć. Tym bardziej tak jak jej się wydaje, jest obustronna. Jednak czy na pewno?


“Wrogowie”, to jedna z tych, książek, które kiedy zaczniesz czytać, nie będziesz mieć ochoty wypuścić z rąk, aż do ostatniej strony. Tijan jest autorką, która dała się już poznać z emocjonalnych historii i tu jest podobnie. Początkowo relacja pomiędzy bohaterami to typowe hate love, ale z czasem nabiera głębszego wymiaru. Autorka stworzyła życiową historię o trudach, o żałobie i stracie, ale też o dojmującej samotności. Dusty, to młoda kobieta, która w wyniku przykrych doświadczeń zbudowała wokół siebie mur. Nie dopuszczała do siebie ludzi, stroniła od nich. I chociaż starała się jakoś sobie radzić, była samotna. Stone’a pokochałam od razu. Z jednej strony władczy, ale też troskliwy, ale najbardziej podobało mi się, że akceptował Dusty, z jej wszystkimi trudnościami. Potrafił być dupkowaty, ale wobec jego czynów, ta cecha traciła na znaczeniu. Zresztą oboje sobie dogryzali i prowadzili wojnę na słowa.


“Wrogowie” to historia o tym, że żaden człowiek nie jest w stanie wyłączyć i tłumić swoich emocji. Zostaliśmy stworzeni do tego, aby żyć; aby czuć rozpacz, radość i wiele innych emocji. Każdy mur można zburzyć, jeśli na swojej drodze spotkamy odpowiednich ludzi. I przede wszystkim każdy zasługuje na drugą szansę.


Oryginalny tytuł: Enemies

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: maj 2021 rok

Liczba stron: 392

Oprawa: miękka

niedziela, 27 czerwca 2021

"Doyenne" Anne Malcom

"Doyenne" Anne Malcom

 "Nie ma nic groźniejszego od kobiety potrafiącej zrobić wszystko co mężczyzna, przez cały ten czas zaciskającej zęby z bólu, jakiego przysparzają jej piętnastocentymetrowe szpilki”.

Życie jest przewrotne. Najpiękniejszy dzień potrafi zamienić w koszmar, po którym już nic nie jest takie same. Ani Ty, ani Twoje spojrzenie na życie. Doskonale o tym wie Charllote, która dzięki swojej pracy, wytrwałości i odwadze, zdobyła to co dla większości kobiet jest niemożliwe: wielką władzę. Pewnego dnia zostaje napadnięta w ciemnym zaułku i nic, nawet jej pieniądze nie są w stanie uchronić ją przed tym, co nieuniknione. Jednak w ostatniej chwili jej życie ratuje mężczyzna o wilczych oczach. Jej wybawca szybko znika, ale Charlotte, która zawsze dostaje to czego chce, postanawia go odnaleźć


Przez długi czas miałam problem z tym, jak opisać dla Was tę książkę. Z jednej strony brakowało mi tu większej dawki emocji, ale z drugiej strony na tle innych tego typu historii, ta wypada dosyć nietypowo. Główna bohaterka to najsilniejsza kobieta jaką można spotkać w literaturze kobiecej: władcza, twarda, pewna siebie i swoich wyborów. Mogłoby się zdawać, że żyje z wyłączeniem emocji, ale to nie prawda. Można dostrzec, że jest uczciwa, troskliwa, ale też wspaniałomyślna. Na plus tej książki można zaliczyć również relację pomiędzy głównymi bohaterami. Obydwoje byli złamani przez życie. Uważali, że są wyprani z uczuć i z emocji, ale nie do końca tak jest. Spodobało mi się ukazanie chemii pomiędzy nimi. Nie brakowało iskier. Również siostra głównej bohaterki jest interesująca: zabawna, pogodna i odważna na inny sposób niż Charlotte.


“Doyenne” to wciągająca, nieco tajemnicza historia, z dobrze wykreowanymi bohaterami. Jednak ja czuję jakiś nieokreślony niedosyt po przeczytaniu tej książki, ale jestem też pewna, że główna bohaterka zachowa się w mojej pamięci na długo. Jeśli lubicie oryginalne historie, to być może “Doyenne” okaże się miłym zaskoczeniem.


Tytuł oryginału: Doyenne

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: maj 2021 rok

Liczba stron: 328

Oprawa: miękka

poniedziałek, 14 czerwca 2021

"Moja droga Emmie Blue" Lia Louis

"Moja droga Emmie Blue" Lia Louis

Czy czuliście się kiedyś niekochani, nic nie znaczący, maleńcy jak ziarenko piasku?

Emmie nie miała życia pełnego miłości. W dniu, w którym najbardziej dotkliwie poczuła się samotna, wypuszcza w świat balon z listem w środku. Trafia on do Francji, w ręce Lucasa. W ten wyjątkowy sposób zostają przyjaciółmi, przez kolejne czternaście lat. Przed swoimi trzydziestymi urodzinami spotykają się w restauracji, Kobieta, która potajemnie kocha się w przyjacielu, ma nadzieję na to, że usłyszy od niego wyjątkowe pytanie. Jednak obrót spraw sprawia, że jedyne co w tej chwili jest pewne, to jej roztrzaskane serce.


Nie do końca wiedziałam jak ocenić tę książkę. Z jednej strony jest to wartościowa historia, która dotyka aspektów psychologicznych. Pokazuje jak nasze relacje z rodzicami wpływają na naszą osobowość, wybory oraz samoakceptację. Początkowo postać Emmie nieco mnie denerwowała. Jej nieco pesymistyczne podejście, brak wiary w siebie i w swoje możliwości oraz to, że przez tyle lat nie wyjawiła Lucasowi swoich uczuć. Jednak, kiedy poznałam przyczynę takich zachowań, zrozumiałam z czego one wynikają. Jednak moim zdaniem ta przyjaźń pomiędzy bohaterami została słabo nakreślona, nawet pomimo retrospekcji czułam niedosyt. Również tych emocji, które powinnam czuć przy takich historiach, zwyczajnie mi zabrakło. Dopiero gdzieś po połowie książki zaczęłam czuć się oczarowana. Myślę, że to głównie za sprawą brata Lucasa - Eliota. Był dla głównej bohaterki dużym wsparciem, pobudzał ją do działania i otaczał troską, a przy tym był niesamowicie uroczy i kochany. 


Autorka stworzyła historię napisaną w prostym, swojskim stylu. Myślę, że w sam raz na ciepłe dni. Nie jest to idealna historia, ale od połowy sprawiła, że czułam się przyjemnie otulona klimatem jaki zaczął się tworzyć. Książka może wydawać się nostalgiczna, ale nie brak w niej również humoru. To historia o miłości, o przyjaźni, o poszukiwaniu celu w życiu, odnajdywaniu siebie na nowo, ale również o tym, że jesteśmy czasami zbyt ślepi na to co mamy przed oczami: na wartościowych ludzi.


Oryginalny tytuł: Dear Emmie Blue

Data wydania: marzec 2021 rok

Wydawnictwo: Burda Książki

Liczba stron: 368

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

środa, 2 czerwca 2021

"Znienawidzony futbolista" Karla Sorensen

"Znienawidzony futbolista" Karla Sorensen

Molly od zawsze była związana ze sportem, również zawodowo spełniała się w tej dziecinie. Uwielbiała swoją pracę i była w niej najlepsza. Jednak jej nowa szefowa podchodzi sceptycznie do jej umiejętności. Proponuje jej inne stanowisko, dzięki któremu będzie mogła udowodnić swoją wartość. Brzmi łatwo, prawda? Jednak kiedy okazuje się, że będzie współpracować z Noah, w którym była kiedyś zakochana, sytuacja nieco się komplikuje. 

Sięgając po tę książkę trochę zbyt bardzo kierowałam się nie tylko tytułem, ale również słowami o mężczyźnie, który złamał głównej bohaterce serce. Szczerze mówiąc nie odczułam żeby Molly miała złamane serce. Również nie znajdziemy tu nienawiści pomiędzy bohaterami. Bardziej ciekawość ze strony głównej bohaterki, że Noah ponownie pojawił się w jej życiu i chęć poznania mężczyzny, o którym mówi się, że działa jak robot. 

Noah jest mężczyzną, który lubi mieć kontrolę w każdym aspekcie swojego życia. Futbol był całym jego życiem, to właśnie mu podporządkował wszystko. Jednak z czasem uświadamia sobie, że zaczyna tracić kontrolę, a życie, które dotąd prowadził było zbyt puste. To facet jakiego rzadko można spotkać w tego typu powieściach, ale o tym musicie przekonać się sami.


Początkowo relacja głównych bohaterów jest chłodna. Noah jest burkliwy, oschły i trzyma Molly na dystans. Jednak im więcej czasu ze sobą spędzają, im więcej rozmów ze sobą przeprowadzają, tym bardziej ona trafia do niego. Wszystko rozwija się w odpowiednim tempie, ani za szybko, ani za wolno. Jednak zabrakło mi odniesień do ich poprzedniej znajomości, nie zostało to rozwinięte, a szkoda. Jednak jako postacie zostali wykreowani dobrze. Spodobało mi się również pokazanie relacji rodzinnych u Molly. Siostrzaną więź, wsparcie i miłość jakie otrzymywały od starszego brata - Logana, którego polubiłam. Również postacie Ricka i Marty’ego zasługują na uwagę. Nie tylko współpracowali z głównymi bohaterami, ale byli dla nich również przyjaciółmi, głosem rozsądku i wsparcia.


“Znienawidzony futbolista” pomimo paru niedociągnięć, bardzo przypadł mi do gustu. Ba! Mam wrażenie, że kolejne części z tej serii będą o wiele lepsze. Autorka ma lekki styl pisania, książkę czyta się szybko, bohaterowie są dobrze wykreowani. Karla Sorensen stworzyła historię o tym, że warto wychodzić poza własną strefę komfortu, bo za nią zawsze może czekać na nas coś lepszego. Nie brak tu zabawnych, uroczych i chwytających za serce sytuacji.


Oryginalny tytuł: Focused

Cykl: Siostry Ward (tom 1)

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: 12 maj 2021 rok

Liczba stron: 287 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 27 maja 2021

"Zimna S Odwilż" Justyna Chrobak

"Zimna S Odwilż" Justyna Chrobak

Malwina po ostatnich, traumatycznych przeżyciach, stara się wrócić do normalności. Jednak jej spokój nie trwa długo. Kolejne niebezpieczeństwo pojawia się wraz z przyjęciem spadku. Zaczynają się głuche telefony i zastraszanie. Kto jest jej wrogiem, a kto przyjacielem? I co powinna zrobić wraz z pojawieniem się Sebastiana, który chciałby odzyskać to co stracili? Czy Malwina mu zaufa?

“Zimna S Odwilż’ rozpoczyna się miesiąc po ostatnich wydarzeniach. Zniknęła gdzieś pewna siebie, władcza i zimna kobieta. Malwina oczywiście nadal jest twarda, ale ostatnie wydarzenia miały na nią wpływ. Kreacja Malwiny w tej części podobała mi się o wiele bardziej, może dlatego, że jest postać została wyważona i była mniej irytująca. Główna bohaterka w jakiś sposób dojrzała. Nauczyła się, że nie zawsze musi być samodzielna i silna, że odczuwanie emocji, nie oznacza słabości, a na przyjaciela zawsze może liczyć. 

Początkowo postać Sebastiana mnie zdenerwowała. Przychodzi do Malwiny, niby chce ją odzyskać, ale poddaje się przy pierwszym “nie”. Później jednak się namyśla i nie daje kobiecie spokoju. Miałam wrażenie, że on przez większość historii nie rozumiał dlaczego Malwina, podchodziła do niego z pewną dozą niepewności. 


Moim zdaniem “Zimna Odwilż” jest lepsza od swojej poprzedniczki. Malwinę w końcu da się lubić, tę część czytałam z większym zainteresowaniem. Nie brakuje tu emocji, rozterek, ale też w jakiś sposób ponownego poszukiwania siebie. Również postać Henia zasługuje na szacunek, jego dobroć i lojalność wobec Malwiny, nie mają sobie równych. 

Justyna Chrobak stworzyła historię o lękach, ale też o miłości i nadziei.


Data premiery: 16 czerwca 2021 rok

Liczba stron: 284

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

środa, 28 kwietnia 2021

"W płomieniach" Magdalena Szponar

"W płomieniach" Magdalena Szponar

 Wierzycie w przeznaczenie?

Rafał jest strażakiem, który uwielbia swoją pracę. Dostarcza mu adrenalinę i dreszczyk niebezpieczeństwa, bez których nie potrafi żyć. Zawsze daje z siebie 100% nawet jeśli sytuacja jest skrajnie niebezpieczna. Właśnie w takiej sytuacji poznaje Martę, której ratuje życie. Mogłoby się wydawać, że na tych ich historia się skończy, ale mężczyznę z niewyjaśnionych przyczyn, ciągnie do tej skromnej dziewczyny. Tym bardziej, że życie skromnej nauczycielki, jest w niebezpieczeństwie. 


Parę słów o bohaterach, zaczynając od Rafała. Facet jest szczery i lojalny wobec ludzi, na których mu zależy. Można by też powiedzieć, że Rafał, to człowiek z zasadami, aczkolwiek z mroczną przeszłością, którą boi się ujawnić innym. Początkowo drażniła mnie ilość przekleństw, jaka wychodziła z jego strony, ale z czasem przestałam zwracać na to uwagę i nawet doszłam do wniosku, że to w jakiś sposób bardziej podkreśla jego osobowość. Z kolei postać Marty, to taka cicha myszka, spokojna, nieśmiała, bardzo rzadko pokazywała pazura i jak dla mnie jej postać nie przypadła mi do gustu. Bardziej polubiłam jej przebojową przyjaciółkę, bo jest typem postaci, które najbardziej lubię. 

Relacja pomiędzy bohaterami rozwijało się stopniowo, co można zaliczyć na duży plus. Również praca Rafała, nie została potraktowana powierzchownie. Autorka postarała się o to, aby pokazać nam parę akcji strażackich. W książce nie brak również niebezpieczeństwa, tajemnic i gróźb czy paru zaskakujących sytuacji. Mamy tu dodany wątek kryminalny, który dla niektórych czytelników, może okazać się miłym dodatkiem. Nie zabraknie również zabawnych sytuacji.


“W płomieniach” nie powaliło mnie na kolanach, nie wywarło na mnie dużych emocji, których mi zabrakło, aczkolwiek miło spędziłam przy tej historii czas i uważam, że jak na debiut historia Rafała i Marty jest dobrze napisana. Magdalena Szponar w piękny sposób weszła swoim debiutem do świata książek i myślę, że z czasem jej historie będą bardziej chwytać za serce.


Cykl: Cztery Żywioły (tom 1)

Wydawnictwo: Szósty Zmysł

Data wydania: 24 marca 2021 rok

Liczba stron: 330

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 15 kwietnia 2021

"Nieugięta" Karen Lynch

"Nieugięta" Karen Lynch

Sara Grey nie jest zwyczajną nastolatką. Nie dlatego, że stroni od ludzi, ale dlatego, że ma niesamowity dar i wiedzę o istotach, które logicznie istnieć nie powinny. Jednak nie dla niej. Dziewczyna ma jeden cel: odnaleźć potwora, który zabił jej ojca. Jednak, kiedy zaczyna szukać odpowiedzi, wplątuje się w nowe kłopoty. Wróg czai się na każdym rogu, a tajemnice z przeszłości zaczynają wychodzić na światło dziennie.


Minęło wiele czasu, kiedy czytałam tego typu książkę. I wiecie co? Fajnie było wrócić do tego świata. 

Początkowo książka może sprawiać wrażenie nudnej. Autorka wprowadza nas do codzienności głównej bohaterki, stopniowo pokazuje, że świat, który stworzyła dla czytelnika, jest fantastyczny. Później fabuła rozkręca się coraz bardziej. Poznajemy nie tylko wampiry czy wilkołaki, ale również stwory, o których ja wcześniej nawet nie słyszałam. Trolle, chochliki - te akurat znam, ale z mohiri czy z crocottami spotkałam się po raz pierwszy. Przede wszystkim w tej książce nie brak akcji. Wciąż coś się dzieje, co chwila główna wpada w niebezpieczeństwo. Nie raz podejmuje lekkomyślne decyzje, ale to co najważniejsze - uczy się na swoich błędach. Każde wydarzenie, które ją spotyka w jakiś sposób ją kształtuje. Nie brak tu również tajemnic.

W książce występuje wiele postaci i trudno będzie opisać tu każdą z osobna, jednak pośród nich najbardziej wyróżnia się Nicholas, który staje się stróżem Sary. Jest twardy i nieodgadniony, ale z drugiej strony troskliwy. Z kolei Sara chociaż czasami irytowała mnie swoim postępowaniem, to nie raz wykazała się odwagą i dobrocią. Była zadziorna i nie bała się mówić, co myśli. W “Nieugiętej’ jesteśmy świadkami jak dziewczyna poznaje prawdę o sobie, ale też poszukuje dla siebie właściwej drogi.  Jednak żadnego romansu tu nie spotkamy, autorka ten wątek zaledwie musnęła, ale moim zdaniem, to niczego nie odejmuje tej powieści. Mamy tu inne więzi takie jak przyjaźń i rodzina, tak samo wartościowe.


Podsumowując. Jeśli szukacie ciekawej, wciągającej, emocjonalnej historii, która posiada wiele wątków, dobrze wykreowanych bohaterów, świat przepełniony istotami nadprzyrodzonymi i po prostu książki, w której dużo się dzieje, to “Nieodgadniona” powinna być dobrym wyborem.


Oryginalny tytuł: Relentless

Cykl: Nieugięta (tom 1)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: marzec 2021 rok

Liczba stron: 488

Oprawa: miękka

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

"N9NE. Opowieść Kevina Cleawatera" T.M. Frazier

"N9NE. Opowieść Kevina Cleawatera" T.M. Frazier

Niektórzy przemykają przez życie chyłkiem. Nie chcą zostać zauważeni. Nie chcą kochać i czuć. Jednak kurczowo trzymają się życia, nawet jeśli jest ono jałowe. I wtedy spotykają na swojej drodze kogoś, kto nadaje im życiu wyrazistości i pokazuje, że można je zmienić. Tak było w przypadku Kevina, którego los odmieniła poznana na moście dziewczyna. Jednak ginie ona w niefortunnym wypadku. W każdym bądź razie on tak myślał, do czasu, kiedy musi wyjaśnić zaginięcie dużej sumy pieniędzy. Okazuje się, że dziewczyna, która tchnęła w niego wolę życia, ma się dobrze i jest kluczem do rozwiązania zaginięcia pieniędzy. Jednak również jednym z podejrzanych. Jak potoczy się ich los?

“(...) Czasem trzeba coś doszczętnie spalić, żeby docenić piękno ukryte w popiołach”.

Ostatnimi przeczytanymi przeze mnie książkami T.M. Frazier były “Perversion” i “Possiesion’. Chociaż obie mi się podobały, to jednak czegoś mi w nich zabrakło. W “N9NE” autorka wraca do formy, którą znamy z jej poprzednich historii.

“N9NE” to historia, która posiada swoje blaski i cienie. Nie zabraknie tu bólu, bolesnych przeżyć i straty. Kevin nie miał łatwego życia. Nie wiedział czym jest miłość i stabilność. Każdy jego dzień był walką o przetrwanie. Z kolei Lenna mierzyła się ze swoimi lękami, które każdego dnia coraz bardziej ją pochłaniały i była w tej walce samotna. Kiedy Kevin ponownie pojawia się w jej życiu, tym razem to on pomaga jej odzyskać chęć do walki o samą siebie. Myślę, że właśnie to pokazuje, że człowiek nie jest stworzony do życia w samotności. Potrzebujemy chociaż jedną bliską osobę przy sobie, która okaże nam wsparcie, miłość i doda siły, kiedy nam jej zabraknie.

Książka jest napisana z perspektywy obu bohaterów, przez fabułę przewija się również postać Preppy’ego, jego rodziny i innych bohaterów z poprzednich części. Jest zabawnie, jest niebezpiecznie i romantycznie. Nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji, dynamicznej akcji i tajemnic. Postacie są dobrze wykreowane, tak jak zresztą w innych książkach tej autorki. Historię Kevina można czytać bez znajomości poprzednich części, aczkolwiek ja zachęcam również do sięgnięcia po poprzednie części.

Oryginalny tytuł: N9ne: The Tale of Kevin Clearwater
Cykl: The King (tom 9)
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: marzec 2021 rok
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 2 kwietnia 2021

"Twoja wina" Samantha Young

"Twoja wina" Samantha Young

“Przesunął dłoń na moją pierś, pod którą serce waliło mi jak młot. - Chcę być tak głęboko w tobie, żebyś nigdy nie mogła się mnie pozbyć. Bo i ty jesteś we mnie”.

Jane poznała Lornę McKenna, kiedy miały po trzynaście lat. Dziewczyna zyskała nie tylko przyjaciółkę, ale również nową rodzinę, przy której czuła się kochana i akceptowana. Jednak z czasem znalazła również miłość z bratem przyjaciółki. Jane i Jamie wiedzieli, że to uczucie, które będzie trwać do końca życia. Pielęgnowali je, patrząc z nadzieją na przyszłość. Jednak, kiedy przydarza się tragedia, nic już nie jest takie jak dawniej.  Ich drogi się rozchodzą, a kiedy Jamie pojawia się w życiu Jane ponownie, szykuje dla niej zemstę. Dlaczego? Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że ukochany mężczyzna czuje do niej taką nienawiść? 


“Tu spoczywają Jamie i Jane (...) Dawno temu kochali się na zabój. Spoczywajcie w pokoju, niewinni kochankowie”.


Samantha Young stworzyła powieść, która porusza wiele ważnych wątków takich jak porzucenie i uczucia z tym związane, brak akceptacji ze strony rodzica i toksyczną przyjaźń, ale nie tylko. Przede wszystkim pokazuje jak pewne sytuacje w życiu, mają bardzo duży wpływ na naszą psychikę i działania. Oprócz głównych bohaterów poznajemy też Lornę i Sky i każda z nich ma jakiś wpływ na historię Jamie i Jane. Autorka pozwoliła nam poznać je w lepiej, więc nie są to postacie stworzone tylko do zapełnienia fabuły. 

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza zaczyna się od poznania Jane i Lorny, potem z jej rodziną - Sky i Jamie. Obserwujemy jak denerwująca przyjaciółka siostry, coraz bardziej zaczyna podobać się Jamie. Jesteśmy świadkami rozwoju ich relacji, aż po jej zakończenie. Druga część skupia się głównie na pewnym celu, ale również na zemście na tych, którzy odebrali coś cennego głównemu bohaterowi.


“Twoja wina” czyta się dość szybko, a relacja między bohaterami jest wykreowana w bardzo życiowy sposób. Od miłości, nadziei, aż po zemstę i pożądanie. Samantha Young stworzyła historię, w której nie brak nienawiści i rozgoryczenia, ale również wybaczenia, tajemnic i niedopowiedzeń. Przede wszystkim jednak to historia o miłości, która nie zdarza się dość często i która pozostawia w sercu głęboki ślad. Pod względem fabuły i wartościowych wątków, ta książka wypada idealnie, ale na mnie podziałała mniej emocjonalnie niż tego się spodziewałam. Jednak uważam, że miłośniczki romansów będą zachwycone, tym bardziej, że Samantha nie tworzy pustych historii. 


“Każdy nosi w sobie ból, o którym nikomu nie mówi”.


Oryginalny tytuł: Black Tangled Heart

Cykl: Play On (tom 3)

Wydawnictwo: Burda

Data wydania: styczeń 2021 rok

Liczba stron: 368

Oprawa: miękka

czwartek, 1 kwietnia 2021

"Słodka pokusa" Cora Reilly

"Słodka pokusa" Cora Reilly

Kiedy żona Cassio popełnia samobójstwo, mężczyzna zostaje sam z dwójką dzieci. Kierowany żelaznymi zasadami mafii i naciskiem swojej rodziny, głównie ojca, musi szybko na jej miejsce znaleźć nową kobietę. Nie tylko dla siebie, ale również dla swoich dzieci, którzy potrzebują matki. Na jego żonę zostaje wybrana 18 letnia Giulia, która znając plotki o Cassio, jest przerażona perspektywą ślubu. Jednak obydwoje dostosowują się do zasad, którymi kierowane jest ich życie. Giulia postanawia ugrać dla siebie szczęście i miłość, w małżeństwie narzuconym jej z góry. Czy uda jej się dotrzeć do serca mężczyzny? 

Sięgając po “Słodką pokusę” nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. W sumie myślałam, że główny bohater będzie dupkiem, ale tu spotkało mnie zaskoczenie. Owszem, Cassio sprawia wrażenie nieprzystępnego, twardego i zimnego. Jednak z czasem rozumiemy powody takiego zachowania, bo po lepszym poznaniu go, zaczynamy dostrzegać jego lęki, które wynikały z obawy przed zranieniem. Jego poprzednie małżeństwo nie było nawet przyjacielskie. Nauczyło go, że nie należy nikomu ufać i właśnie z tym brakiem zaufania Giulia musiała walczyć. 

Główna bohaterka pomimo młodego wieku, ma w sobie duże pokłady cierpliwości i życzliwości. Nawet pomimo przeszkód ze strony Cassio, dziewczyna się nie poddawała. Z uporem walczyła o to, aby mieć takie życie, jakiego pragnęła. Zawsze mówiła co myśli i nigdy i nie dawała się zastraszyć.


Pomimo tego, że “Słodka Pokusa” to romans mafijny, to sam temat mafii jest tu bardziej tłem. Fabuła skupia się głównie na budowaniu relacji, zaufaniu i naprawianiu ludzkich dusz i serc. Jednak nie zabraknie tu paru sekretów i intryg. Zabrakło tu jednak więcej niebezpieczeństwa, czy czegoś co nada fabule jakiś dynamicznych akcji. Książkę czyta się szybko, a styl pisania autorki jest przyjemny i lekki. Ta historia będzie dobra na relaks, ale jeśli ktoś lubi dynamiczną akcję, to ta łagodność tutaj, która występuje, może niektórych zanudzić. Mi do gustu najbardziej przypadła kreacja bohaterów i rozwój ich relacji. 


Oryginalny tytuł: Sweet Temptation

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: luty 2021 rok 

Liczba stron: 343

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 28 marca 2021

"Wróć do mnie" Corinne Michaels

"Wróć do mnie" Corinne Michaels

 Ból i żal… Tyle wystarczyło, aby na jedną noc połączyć ze sobą Connora i Ellie. Bez poznania swoich imion i nazwisk, bez planów na jutrzejszy dzień. Mieli tu i teraz, które miało być dla nich lekarstwem. Po upojnej nocy, ich drogi się rozchodzą.

8 lat później Connor kończy służbę w SEAL i powraca do swojego kraju. Na miejscu okazuje się, że znienawidzony przez niego ojciec, nie żyje. Wraz z braćmi pojawia się na pogrzebie. Okazuje się, że według testamentu, każdy z braci musi pozostać w rodzinnej posiadłości pół roku, aby odziedziczyć majątek. Pierwszy na ogień idzie Connor, który nie ma ochoty być w miejscu, które wiąże się ze złymi wspomnieniami. Jednak zmienia zdanie, kiedy ponownie spotyka JĄ. Kobietę, która przez lata nawiedza jego sny. Jego anioła. Czy otrzymają drugą szansę?


“Nie mogę strzelić, jeśli nie napnę łuku. Ellie. Wystarczy mi siły, by opóźnić wypuszczanie strzały, póki nie będziesz gotowa”.


“Wróć do mnie” to nie moja pierwsza, przeczytana książka tej autorki. To, co cechuje twórczość Corinne Michaels, to życiowe i emocjonalne historie. Jedne mniej, inne bardziej. 

Autorka w tej powieści porusza problem, który w obecnych czasach nadal jest bardzo aktualny: przemoc domowa i jej wpływ na nasz charakter i nasze decyzje. Obydwoje z bohaterów jej doświadczyło i wpłynęło to na nich w różny sposób. Jednak czy pozwolili aby przeszłość ich definiowała? Czy okazali się być od niej silniejsi?


Bez wątpienia moją ulubioną postacią jest Connor - troskliwy, czuły, wyrozumiały i  wrażliwy. Jednocześnie był silny i bronił tych, których kocha. Z kolei Ellie poznajemy jako zdeterminowaną kobietę, która ma dość siły, aby zmienić dla siebie i bliskiej sobie osoby, życie przepełnione przemocą, na życie bardziej stabilne i spokojne. Obydwoje spotykają się, kiedy potrzebują wsparcia i celu w życiu. Nie mogłabym też nie wspomnieć o braciach Connora, którzy skradli moje serce i których z niecierpliwością oczekuję w kolejnych częściach. 


“Wróć do mnie” nie jest najlepszą książką autorki, ale tak jak jej poprzednie i ta mnie zauroczyła. To historia o drugich szansach, o pokrewieństwie dusz, wybaczeniu i tajemnicach. Relacja pomiędzy bohaterami rozwijała się stopniowo, naturalnie i wszystko w tej kwestii jest tak, jak powinno być. Corinne Michaels kolejny raz dostarcza nam emocje i bierze w posiadanie nasze serca. Brakuje tu więcej zaskoczeń, a na nie ta powieść miała potencjał i żałuję, że nie został on wykorzystany. Mimo wszystko ta historia w jakiś sposób będzie dla mnie wyjątkowa i niezapomniana. 


Oryginalny tytuł: Come back for me

Cykl: Arrowood Brothers (tom 1)

Wydawnictwo: Muza

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 416

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 21 marca 2021

"Poza czasem" Beth Flynn

"Poza czasem" Beth Flynn

“Jedyną prawdą, jaką powinnaś znać, jest moja miłość do ciebie oraz to, że nigdy nie wygaśnie. Wszystko, co w swoim życiu robiłem, było po to by cię chronić”.

Po przeczytaniu “Dziesięciu minut” niemal od razu miałam ochotę sięgnąć po kontynuację. Na szczęście wydawnictwo nie kazało nam długo czekać. Aby Wam nie zaspojlerować również pierwszej części, pominę opis fabuły.


“Poza czasem” to kontynuacja losów Gwinny, Tommy’ego i nie tylko. W książce oprócz teraźniejszych wydarzeń, znajdziemy też powroty do przeszłych wydarzeń. Autorka odkrywa przed nami dzieciństwo Grizza i jego drogę do bycia szefem mafii. Tym zabiegiem pomaga nam zrozumieć jego psychikę i powody, dla których postępował w ten czy inny sposób. Dostajemy również odpowiedź na pytanie czy Grizzy naprawdę kochał Gwinny, czy ich relacja polegała na obsesji. Powiem tylko, że pokochacie tę drugą stronę tego mężczyzny: łagodną i czułą. Myślę też, że jego postać zostanie doceniona jeszcze bardziej, ze względu na złożoność jego osobowości. Wracając do przeszłości, będziemy czasem wracać do tych samych sytuacji z pierwszej części, ale nie będziemy mieć wrażenia, że czytamy “odgrzewanego kotleta". Autorka uzupełni te wydarzenia o dodatkowe informacje i pokaże nam je z perspektywy innej osoby. Zajrzymy również w dzieciństwo Tommy’ego i poznamy również historię widzianą jego oczami.


Beth Flynn to mistrzyni intryg. Nawet jeśli dostajemy jakieś odpowiedzi, to w zamian namnaża się więcej tajemnic, kłamstw i niedopowiedzeń. Nie zabraknie tu również zaskakujących zwrotów akcji. Czytanie historii napisanych przez tę autorkę, wygląda jak błądzenie w labiryncie. Po omacku próbujesz odnaleźć właściwą drogę, ale mimo to nadal błądzisz. Nie sposób tu nie zauważyć przemiany Gwinny, która pomimo tego, że była świadoma szczerości uczuć Grizza, to zaczyna dostrzegać również, że ich relacja była toksyczna, a ona niewiele w tamtym okresie miała do powiedzenia na temat swojego życia. 


“Miłość do niego sprawiła, że nagięła mnóstwo swoich zasad. Kim w ogóle wtedy była? A kim jest teraz?”


“Poza czasem” to historia, którą czyta się z zapartym tchem, pomimo okazałej objętości. Tak jak pierwsza część zachwyca wieloma wątkami i kreacją bohaterów, ale moim zdaniem daje jeszcze większego kopa. Beth Flynn przy okazji pokazuje nam wyjątkowość miłości, która odznaczała się rezygnacją z własnych potrzeb i marzeń, aby chronić ukochaną osobę i nie zadawać jej bólu. Jak wielu z nas jest gotowych na takie poświęcenie?


Z niecierpliwością oczekuję trzeciej części.


Oryginalny tytuł: Out of time

Cykl: Dziewięć minut (tom 2)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: marzec 2021 rok

Oprawa: miękka


czwartek, 18 marca 2021

"Possession. Posiadanie" T.M. Frazier

"Possession. Posiadanie" T.M. Frazier

“Possession” T.M. Frazier, to kontynuacja losów Ponurego i Sztuczki, którzy odnaleźli się po 5 latach rozłąki. Jednak to nadal nie czas na happy end. Przed bohaterami stoją nowe wyzwania, a co za tym idzie - niebezpieczeństwa. Walka z gangiem Los Muertos jest nieunikniona. Jednak kto wyjdzie z niej zwycięsko?

“Ona jest krwią w moich żyłach. Powietrzem w moich płucach. Przyczyną wszystkich przyczyn. Widzi we mnie to, czego sam nie dostrzegam. Powoduje, że czuję się człowiekiem, a nie tylko katem, mordercą, który niczego nie czuje i nie chce czuć”.


Myślę, że na początek zacznę od plusów, do których mogę zaliczyć tajemnice, manipulacje zaskakujące zwroty akcji. Spodobał mi się również krótki epizod z Preppy i King’em, których pokochałam w poprzedniej serii autorki. Cieszę się, że Frazier i tutaj ich przemyciła. Spodobało mi się również pokazanie więzi pomiędzy głównymi bohaterami, ale również lojalność i braterstwo gangu Badley, którzy dla siebie byli gotowi poświęcić życie. Myślę, że po zakończeniu pierwszej części nie tylko ja byłam ciekawa kontynuacji. Książkę czyta się naprawdę świetnie, jednak jak dla mnie zbyt szybko. Czuję niedosyt, uważam, że przez to, że akcja leciała zbyt szybko, autorka nie rozwinęła też tych ważnych wątków, między innymi dotyczących dochodzenia do siebie po traumie. Autorka zaledwie liznęła ten temat i przeszła dalej, nie robiąc zbyt wielu przestojów. Oczywiście pod koniec tej historii nie zabraknie zaskoczenia, ale uważam, że granie w ten sposób po raz drugi, na czytelnikach swoich książek, jest poniżej pasa, a historię Ponurego i Sztuczki, można by ująć w jednej części. Chciałabym aby w trzeciej części autorka poświęciła więcej uwagi braciom głównego bohatera. Wydaje mi się, że mogłoby zrobić się ciekawie. Czy sięgnę po trzecią część? Bez wątpienia, aczkolwiek uważam, że ta seria jest słabsza od poprzedniej T.M. Frazier. A jakie jest Wasze zdanie? 


Oryginalny tytuł: Possession

Cykl: Perversion Trilogy (tom 2)

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: luty 2021 rok

Oprawa: miękka

piątek, 12 marca 2021

"Kontrakt Jacksona" J.T. Geissinger

"Kontrakt Jacksona" J.T. Geissinger

Jackson Boudreaux mógłby uchodzić za samego Lucyfera, gdyby ten chodził po świecie. Mężczyzna był nieprzyjazny, burkliwy i władczy. Wparował do restauracji Blanki wywołując łzy u jej pracownicy i żądając stolika na już. Kobieta od razu ochrzciła go mianem aroganckiego i zadufanego dupka. Blanka nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale kiedy ten składa jej propozycję nie do odrzucenia, kobieta postanawia się zgodzić, aby móc uratować życie bliskiej jej osoby. Tak rozpocznie się wspólna historia Jacksona i Blanki. Czy z nienawiści zrodzi się coś pięknego?

Na nasz charakter wpływa wiele czynników. To właśnie one sprawiają, że jesteśmy otwarci na świat i śmiech tak jak Blanka, lub skrywamy się w mroku, stroniąc od ludzi tak jak Jackson. Jednak nawet Ci najbardziej twardzi, mają delikatne dusze i miękkie serce. Chociaż główny bohater początkowo sprawia złe, pierwsze wrażenie, to z czasem okazuje się, że jest również wrażliwy i tak jak większość z nas, boi się zranienia. Z kolei Blanka, to kobieca postać, którą uwielbiam: mówi co myśli, nie daje się nikomu zastraszyć, jest silna, gotowa do poświęceń i zabawna. Często to właśnie jej słowa i zabawne porównania, przywracały na moją twarz uśmiech, ale wprowadziły również radość do życia Jacksona. Autorka zgrabnie prowadzi akcję do przodu. Nie ma tu pośpiechu, co pozytywnie wpływa na rozwój relacji pomiędzy bohaterami. Wypada ona bardzo naturalnie i realistycznie. Czułam pomiędzy bohaterami więż i dopingowałam im. Najbardziej spodobało mi się w tej powieści to, że autorka poświęca tu również czas innym bohaterom, którzy chociaż tylko przewijają się przez strony, to mają różnorodne charaktery i pozostają w pamięci. 


“Kontrakt Jacksona” to nie tylko historia o miłości, ale również o relacjach z rodziną, stracie i poświęceniu. Z racji tego, że główna bohaterka jest właścicielką restauracji, a Jackson należy do rodziny produkującej najlepszy burbon w okolicy, mamy tu kulinarne przepisy na jego bazie, sprawiając, że ta książka jest na swój sposób oryginalna. Jeśli szukacie lekkiej z czytaniu, zabawnej historii, z dobrze wykreowanymi bohaterami i z dobrze poprowadzoną fabułą, to być może dacie się skusić na poznanie Jacksona i Blanki. 


Oryginalny tytuł: Burn for You

Cykl: Slow Burn (tom 1)

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 374

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

wtorek, 9 marca 2021

"Layla" Colleen Hoover

"Layla" Colleen Hoover

Kiedy pewnego lata Leeds poznał Laylę, pomyślał, że dziewczyna jest beznadziejną, choć piękną tancerką. Oczarowała go nie tylko swoim wyglądem, lecz również pozytywną energią i sposobem na życie. Pomiędzy nimi od razu wytworzyła się więź, która z czasem ewoluowała w miłość. Mężczyzna zaczął planować wspólną przyszłość, ale wtedy wydarza się tragedia, w której Layla niemal traci życie. Leeds czuje, że jego ukochana oddala się od niego i nie jest tą samą kobietą, którą pokochał. Dlatego postanawia zabrać ją do pensjonatu, w którym się poznali. Jednak tam stan kobiety się pogarsza, a z czasem okazuje się, że nie są sami.

Layla to kobieta bezpośrednia, szczera i optymistyczna, z tysiącami myśli na sekundę. Była spontaniczna i właśnie tą cechą zaraziła Leeds’a. Z kolei głównego bohatera miałam za troskliwego, czułego i wspierającego ukochaną w trudnej dla niej sytuacji, Jednak, wydarzenia, które rozgrywają się w pensjonacie, sprawiają, że zmieniają jego system wartości, a on sam podejmuje decyzje, które wcześniej byłyby niezgodne z jego sumieniem. Moja początkowa sympatia do niego zamieniła się w niechęć. Wielokrotnie wyzywałam go pod nosem i miałam ochotę rzucić książką, bo jego wybory doprowadzały mnie do szału. Jednak im bliżej końca książki jesteśmy, tym bardziej uderza w nas fakt to, jak Colleen Hoover zgrabnie manipuluje fabułą, ale również emocjami czytelnika. Buduje napięcie, wzmacnia ciekawość, zaskakuje nowymi faktami, ale nie zarzuca nas nimi. Każde wydarzenie pojawia się w odpowiednim momencie, a to co początkowo braliśmy za pewnik, zamienia się w coś zupełnie innego.


Powiem od razu, że ta książka tak bardzo mnie zachwyciła, iż według mnie nie ma żadnych wad. “Layla” okazała się dla mnie zaskoczeniem pod wieloma względami. Po pierwsze, to najlepsza książka Hoover, którą miałam okazję przeczytać i tym samym staje wyżej niż “November 9”  - oczywiście w moim osobistym rankingu. Po drugie, już dawno żadna historia nie wywarła na mnie tak mocnych wrażeń, że dwie godziny po zakończeniu czytania dochodziłam do siebie. Nigdy nie byłam na narkotykowym haju, ale domyślam się, że uczucie może być podobne. To było niesamowite.


“Layla” to połączenie romansu z wątkiem paranormalnym. Nie brak tu tajemnic, mrocznego klimatu i zaskakujących zwrotów akcji. Ja jestem zachwycona. Hoover stworzyła historię, której w ostatnim czasie potrzebowałam.


Oryginalny tytuł: Layla

Wydawnictwo: Otwarte

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

poniedziałek, 1 marca 2021

"Zimna s" Justyna Chrobak

"Zimna s" Justyna Chrobak

Malwina jest kobietą sukcesu, która dzięki swojej wytrwałości i pomocy swojego przyjaciela, stworzyła prosperującą firmę. Jest również konsekwentna, pewna siebie, zdecydowana i zimna. Nie dopuszcza do siebie ludzi. Ogrodziła się murem, który miał chronić ją przed innymi, ale również przed emocjami. Jednak jej dotąd spokojne życie się zmienia. Malwina dowiaduje się, że znajduje się w niebezpieczeństwie. W tym samym czasie w jej życiu pojawiają się dwaj mężczyźni. Obaj zawrócą jej w głowie. Jeden pragnie ją skrzywdzić, drugi ocalić nawet kosztem własnego życia.

“Zimna S” to książka, która ma wady i zalety. Autorka przedstawia nam dwie różne relacje. Jedna z przypadkowo poznanym Adamem, oparta głównie na seksualnych doznaniach, drugą z nowym pracownikiem Sebastianem, na poznawaniu się pod względem charakterów. I o ile postać Adama według mnie stanowi bardziej jako dodatek, tak postać Sebastiana mamy okazję poznać lepiej. Jednak najpierw parę słów o głównej bohaterce. Malwina, to jedna z najbardziej irytujących bohaterek książek. Jest rozkapryszona, uważa, że zawsze musi postawić na swoim. Nie uznaje sprzeciwów i odmów. Łatwo przychodzi jej mszczenie się na tych, którzy nie robią tego, co ona chce. Często wyładowywała swój zły nastrój i beznadziejny dzień na innych. Wiem, że jest postać miała być wykreowana na “zimną sukę”, ale dla mnie zbyt często była po prostu jak mała, buntująca się dziewczynka, która nie dostała zabawki.

O wiele bardziej do gustu przypadł mi Sebastian. Na pozór twardy, ale skrywał w sobie wrażliwość i ból. Jako jedyny nie obawiał się konfrontacji z Malwiną. Wręcz ją ignorował. 


W tej książce jednym z ważnych aspektów jest pokazanie jak nasze relacje z rodzicami, wpływają na naszą osobowość. Główna bohaterka nie bez powodu zbudowała wokół siebie mur i stała się nieprzejednana. Dość wcześnie straciła matkę, a ojciec nie poświęcał jej wiele czasu. Dodatkowo rozdzielił ich żal, nienawiść i niewyjaśnione tajemnice. Stopniowo Malwina zaczyna otwierać swoje serce, odkrywać przed czytelnikiem swój ból i lęki. Pokazując, że nawet taka twarda sztuka jak ona, posiada uczucia.


“Zimna S” to historia posiadające tajemnice i ciekawy pomysł na fabułę. Nie było tu wiele zaskakujących sytuacji, ale te, które się pojawiły były dla mnie niewiadomą.

Jednak sama książka jest szybka do przewidzenia. Nie wszystkich bohaterów da się kochać. Moim faworytem jest Sebastian, myślę że Malwina, to taka kobieta, która może wzbudzać skrajne emocje. Na plus można zaliczyć zakończenie, które nie jest stereotypowe. 

Autorka stworzyła historię o miłości, o przebaczeniu, zemście i zadośćuczynienia krzywd. Czego może nas uczyć? Między innymi tego, że każdy z nas został stworzony do życia. Do miłości, śmiechu, płaczu, żalu i odczuwania innych różnych emocji. 


Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: wrzesień 2020 rok

Wydawnictwo: Kobiece

Liczba stron: 312

Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger