Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

czwartek, 15 kwietnia 2021

"Nieugięta" Karen Lynch

"Nieugięta" Karen Lynch

Sara Grey nie jest zwyczajną nastolatką. Nie dlatego, że stroni od ludzi, ale dlatego, że ma niesamowity dar i wiedzę o istotach, które logicznie istnieć nie powinny. Jednak nie dla niej. Dziewczyna ma jeden cel: odnaleźć potwora, który zabił jej ojca. Jednak, kiedy zaczyna szukać odpowiedzi, wplątuje się w nowe kłopoty. Wróg czai się na każdym rogu, a tajemnice z przeszłości zaczynają wychodzić na światło dziennie.


Minęło wiele czasu, kiedy czytałam tego typu książkę. I wiecie co? Fajnie było wrócić do tego świata. 

Początkowo książka może sprawiać wrażenie nudnej. Autorka wprowadza nas do codzienności głównej bohaterki, stopniowo pokazuje, że świat, który stworzyła dla czytelnika, jest fantastyczny. Później fabuła rozkręca się coraz bardziej. Poznajemy nie tylko wampiry czy wilkołaki, ale również stwory, o których ja wcześniej nawet nie słyszałam. Trolle, chochliki - te akurat znam, ale z mohiri czy z crocottami spotkałam się po raz pierwszy. Przede wszystkim w tej książce nie brak akcji. Wciąż coś się dzieje, co chwila główna wpada w niebezpieczeństwo. Nie raz podejmuje lekkomyślne decyzje, ale to co najważniejsze - uczy się na swoich błędach. Każde wydarzenie, które ją spotyka w jakiś sposób ją kształtuje. Nie brak tu również tajemnic.

W książce występuje wiele postaci i trudno będzie opisać tu każdą z osobna, jednak pośród nich najbardziej wyróżnia się Nicholas, który staje się stróżem Sary. Jest twardy i nieodgadniony, ale z drugiej strony troskliwy. Z kolei Sara chociaż czasami irytowała mnie swoim postępowaniem, to nie raz wykazała się odwagą i dobrocią. Była zadziorna i nie bała się mówić, co myśli. W “Nieugiętej’ jesteśmy świadkami jak dziewczyna poznaje prawdę o sobie, ale też poszukuje dla siebie właściwej drogi.  Jednak żadnego romansu tu nie spotkamy, autorka ten wątek zaledwie musnęła, ale moim zdaniem, to niczego nie odejmuje tej powieści. Mamy tu inne więzi takie jak przyjaźń i rodzina, tak samo wartościowe.


Podsumowując. Jeśli szukacie ciekawej, wciągającej, emocjonalnej historii, która posiada wiele wątków, dobrze wykreowanych bohaterów, świat przepełniony istotami nadprzyrodzonymi i po prostu książki, w której dużo się dzieje, to “Nieodgadniona” powinna być dobrym wyborem.


Oryginalny tytuł: Relentless

Cykl: Nieugięta (tom 1)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: marzec 2021 rok

Liczba stron: 488

Oprawa: miękka

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

"N9NE. Opowieść Kevina Cleawatera" T.M. Frazier

"N9NE. Opowieść Kevina Cleawatera" T.M. Frazier

Niektórzy przemykają przez życie chyłkiem. Nie chcą zostać zauważeni. Nie chcą kochać i czuć. Jednak kurczowo trzymają się życia, nawet jeśli jest ono jałowe. I wtedy spotykają na swojej drodze kogoś, kto nadaje im życiu wyrazistości i pokazuje, że można je zmienić. Tak było w przypadku Kevina, którego los odmieniła poznana na moście dziewczyna. Jednak ginie ona w niefortunnym wypadku. W każdym bądź razie on tak myślał, do czasu, kiedy musi wyjaśnić zaginięcie dużej sumy pieniędzy. Okazuje się, że dziewczyna, która tchnęła w niego wolę życia, ma się dobrze i jest kluczem do rozwiązania zaginięcia pieniędzy. Jednak również jednym z podejrzanych. Jak potoczy się ich los?

“(...) Czasem trzeba coś doszczętnie spalić, żeby docenić piękno ukryte w popiołach”.

Ostatnimi przeczytanymi przeze mnie książkami T.M. Frazier były “Perversion” i “Possiesion’. Chociaż obie mi się podobały, to jednak czegoś mi w nich zabrakło. W “N9NE” autorka wraca do formy, którą znamy z jej poprzednich historii.

“N9NE” to historia, która posiada swoje blaski i cienie. Nie zabraknie tu bólu, bolesnych przeżyć i straty. Kevin nie miał łatwego życia. Nie wiedział czym jest miłość i stabilność. Każdy jego dzień był walką o przetrwanie. Z kolei Lenna mierzyła się ze swoimi lękami, które każdego dnia coraz bardziej ją pochłaniały i była w tej walce samotna. Kiedy Kevin ponownie pojawia się w jej życiu, tym razem to on pomaga jej odzyskać chęć do walki o samą siebie. Myślę, że właśnie to pokazuje, że człowiek nie jest stworzony do życia w samotności. Potrzebujemy chociaż jedną bliską osobę przy sobie, która okaże nam wsparcie, miłość i doda siły, kiedy nam jej zabraknie.

Książka jest napisana z perspektywy obu bohaterów, przez fabułę przewija się również postać Preppy’ego, jego rodziny i innych bohaterów z poprzednich części. Jest zabawnie, jest niebezpiecznie i romantycznie. Nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji, dynamicznej akcji i tajemnic. Postacie są dobrze wykreowane, tak jak zresztą w innych książkach tej autorki. Historię Kevina można czytać bez znajomości poprzednich części, aczkolwiek ja zachęcam również do sięgnięcia po poprzednie części.

Oryginalny tytuł: N9ne: The Tale of Kevin Clearwater
Cykl: The King (tom 9)
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: marzec 2021 rok
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 2 kwietnia 2021

"Twoja wina" Samantha Young

"Twoja wina" Samantha Young

“Przesunął dłoń na moją pierś, pod którą serce waliło mi jak młot. - Chcę być tak głęboko w tobie, żebyś nigdy nie mogła się mnie pozbyć. Bo i ty jesteś we mnie”.

Jane poznała Lornę McKenna, kiedy miały po trzynaście lat. Dziewczyna zyskała nie tylko przyjaciółkę, ale również nową rodzinę, przy której czuła się kochana i akceptowana. Jednak z czasem znalazła również miłość z bratem przyjaciółki. Jane i Jamie wiedzieli, że to uczucie, które będzie trwać do końca życia. Pielęgnowali je, patrząc z nadzieją na przyszłość. Jednak, kiedy przydarza się tragedia, nic już nie jest takie jak dawniej.  Ich drogi się rozchodzą, a kiedy Jamie pojawia się w życiu Jane ponownie, szykuje dla niej zemstę. Dlaczego? Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że ukochany mężczyzna czuje do niej taką nienawiść? 


“Tu spoczywają Jamie i Jane (...) Dawno temu kochali się na zabój. Spoczywajcie w pokoju, niewinni kochankowie”.


Samantha Young stworzyła powieść, która porusza wiele ważnych wątków takich jak porzucenie i uczucia z tym związane, brak akceptacji ze strony rodzica i toksyczną przyjaźń, ale nie tylko. Przede wszystkim pokazuje jak pewne sytuacje w życiu, mają bardzo duży wpływ na naszą psychikę i działania. Oprócz głównych bohaterów poznajemy też Lornę i Sky i każda z nich ma jakiś wpływ na historię Jamie i Jane. Autorka pozwoliła nam poznać je w lepiej, więc nie są to postacie stworzone tylko do zapełnienia fabuły. 

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza zaczyna się od poznania Jane i Lorny, potem z jej rodziną - Sky i Jamie. Obserwujemy jak denerwująca przyjaciółka siostry, coraz bardziej zaczyna podobać się Jamie. Jesteśmy świadkami rozwoju ich relacji, aż po jej zakończenie. Druga część skupia się głównie na pewnym celu, ale również na zemście na tych, którzy odebrali coś cennego głównemu bohaterowi.


“Twoja wina” czyta się dość szybko, a relacja między bohaterami jest wykreowana w bardzo życiowy sposób. Od miłości, nadziei, aż po zemstę i pożądanie. Samantha Young stworzyła historię, w której nie brak nienawiści i rozgoryczenia, ale również wybaczenia, tajemnic i niedopowiedzeń. Przede wszystkim jednak to historia o miłości, która nie zdarza się dość często i która pozostawia w sercu głęboki ślad. Pod względem fabuły i wartościowych wątków, ta książka wypada idealnie, ale na mnie podziałała mniej emocjonalnie niż tego się spodziewałam. Jednak uważam, że miłośniczki romansów będą zachwycone, tym bardziej, że Samantha nie tworzy pustych historii. 


“Każdy nosi w sobie ból, o którym nikomu nie mówi”.


Oryginalny tytuł: Black Tangled Heart

Cykl: Play On (tom 3)

Wydawnictwo: Burda

Data wydania: styczeń 2021 rok

Liczba stron: 368

Oprawa: miękka

czwartek, 1 kwietnia 2021

"Słodka pokusa" Cora Reilly

"Słodka pokusa" Cora Reilly

Kiedy żona Cassio popełnia samobójstwo, mężczyzna zostaje sam z dwójką dzieci. Kierowany żelaznymi zasadami mafii i naciskiem swojej rodziny, głównie ojca, musi szybko na jej miejsce znaleźć nową kobietę. Nie tylko dla siebie, ale również dla swoich dzieci, którzy potrzebują matki. Na jego żonę zostaje wybrana 18 letnia Giulia, która znając plotki o Cassio, jest przerażona perspektywą ślubu. Jednak obydwoje dostosowują się do zasad, którymi kierowane jest ich życie. Giulia postanawia ugrać dla siebie szczęście i miłość, w małżeństwie narzuconym jej z góry. Czy uda jej się dotrzeć do serca mężczyzny? 

Sięgając po “Słodką pokusę” nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. W sumie myślałam, że główny bohater będzie dupkiem, ale tu spotkało mnie zaskoczenie. Owszem, Cassio sprawia wrażenie nieprzystępnego, twardego i zimnego. Jednak z czasem rozumiemy powody takiego zachowania, bo po lepszym poznaniu go, zaczynamy dostrzegać jego lęki, które wynikały z obawy przed zranieniem. Jego poprzednie małżeństwo nie było nawet przyjacielskie. Nauczyło go, że nie należy nikomu ufać i właśnie z tym brakiem zaufania Giulia musiała walczyć. 

Główna bohaterka pomimo młodego wieku, ma w sobie duże pokłady cierpliwości i życzliwości. Nawet pomimo przeszkód ze strony Cassio, dziewczyna się nie poddawała. Z uporem walczyła o to, aby mieć takie życie, jakiego pragnęła. Zawsze mówiła co myśli i nigdy i nie dawała się zastraszyć.


Pomimo tego, że “Słodka Pokusa” to romans mafijny, to sam temat mafii jest tu bardziej tłem. Fabuła skupia się głównie na budowaniu relacji, zaufaniu i naprawianiu ludzkich dusz i serc. Jednak nie zabraknie tu paru sekretów i intryg. Zabrakło tu jednak więcej niebezpieczeństwa, czy czegoś co nada fabule jakiś dynamicznych akcji. Książkę czyta się szybko, a styl pisania autorki jest przyjemny i lekki. Ta historia będzie dobra na relaks, ale jeśli ktoś lubi dynamiczną akcję, to ta łagodność tutaj, która występuje, może niektórych zanudzić. Mi do gustu najbardziej przypadła kreacja bohaterów i rozwój ich relacji. 


Oryginalny tytuł: Sweet Temptation

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: luty 2021 rok 

Liczba stron: 343

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 28 marca 2021

"Wróć do mnie" Corinne Michaels

"Wróć do mnie" Corinne Michaels

 Ból i żal… Tyle wystarczyło, aby na jedną noc połączyć ze sobą Connora i Ellie. Bez poznania swoich imion i nazwisk, bez planów na jutrzejszy dzień. Mieli tu i teraz, które miało być dla nich lekarstwem. Po upojnej nocy, ich drogi się rozchodzą.

8 lat później Connor kończy służbę w SEAL i powraca do swojego kraju. Na miejscu okazuje się, że znienawidzony przez niego ojciec, nie żyje. Wraz z braćmi pojawia się na pogrzebie. Okazuje się, że według testamentu, każdy z braci musi pozostać w rodzinnej posiadłości pół roku, aby odziedziczyć majątek. Pierwszy na ogień idzie Connor, który nie ma ochoty być w miejscu, które wiąże się ze złymi wspomnieniami. Jednak zmienia zdanie, kiedy ponownie spotyka JĄ. Kobietę, która przez lata nawiedza jego sny. Jego anioła. Czy otrzymają drugą szansę?


“Nie mogę strzelić, jeśli nie napnę łuku. Ellie. Wystarczy mi siły, by opóźnić wypuszczanie strzały, póki nie będziesz gotowa”.


“Wróć do mnie” to nie moja pierwsza, przeczytana książka tej autorki. To, co cechuje twórczość Corinne Michaels, to życiowe i emocjonalne historie. Jedne mniej, inne bardziej. 

Autorka w tej powieści porusza problem, który w obecnych czasach nadal jest bardzo aktualny: przemoc domowa i jej wpływ na nasz charakter i nasze decyzje. Obydwoje z bohaterów jej doświadczyło i wpłynęło to na nich w różny sposób. Jednak czy pozwolili aby przeszłość ich definiowała? Czy okazali się być od niej silniejsi?


Bez wątpienia moją ulubioną postacią jest Connor - troskliwy, czuły, wyrozumiały i  wrażliwy. Jednocześnie był silny i bronił tych, których kocha. Z kolei Ellie poznajemy jako zdeterminowaną kobietę, która ma dość siły, aby zmienić dla siebie i bliskiej sobie osoby, życie przepełnione przemocą, na życie bardziej stabilne i spokojne. Obydwoje spotykają się, kiedy potrzebują wsparcia i celu w życiu. Nie mogłabym też nie wspomnieć o braciach Connora, którzy skradli moje serce i których z niecierpliwością oczekuję w kolejnych częściach. 


“Wróć do mnie” nie jest najlepszą książką autorki, ale tak jak jej poprzednie i ta mnie zauroczyła. To historia o drugich szansach, o pokrewieństwie dusz, wybaczeniu i tajemnicach. Relacja pomiędzy bohaterami rozwijała się stopniowo, naturalnie i wszystko w tej kwestii jest tak, jak powinno być. Corinne Michaels kolejny raz dostarcza nam emocje i bierze w posiadanie nasze serca. Brakuje tu więcej zaskoczeń, a na nie ta powieść miała potencjał i żałuję, że nie został on wykorzystany. Mimo wszystko ta historia w jakiś sposób będzie dla mnie wyjątkowa i niezapomniana. 


Oryginalny tytuł: Come back for me

Cykl: Arrowood Brothers (tom 1)

Wydawnictwo: Muza

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 416

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

niedziela, 21 marca 2021

"Poza czasem" Beth Flynn

"Poza czasem" Beth Flynn

“Jedyną prawdą, jaką powinnaś znać, jest moja miłość do ciebie oraz to, że nigdy nie wygaśnie. Wszystko, co w swoim życiu robiłem, było po to by cię chronić”.

Po przeczytaniu “Dziesięciu minut” niemal od razu miałam ochotę sięgnąć po kontynuację. Na szczęście wydawnictwo nie kazało nam długo czekać. Aby Wam nie zaspojlerować również pierwszej części, pominę opis fabuły.


“Poza czasem” to kontynuacja losów Gwinny, Tommy’ego i nie tylko. W książce oprócz teraźniejszych wydarzeń, znajdziemy też powroty do przeszłych wydarzeń. Autorka odkrywa przed nami dzieciństwo Grizza i jego drogę do bycia szefem mafii. Tym zabiegiem pomaga nam zrozumieć jego psychikę i powody, dla których postępował w ten czy inny sposób. Dostajemy również odpowiedź na pytanie czy Grizzy naprawdę kochał Gwinny, czy ich relacja polegała na obsesji. Powiem tylko, że pokochacie tę drugą stronę tego mężczyzny: łagodną i czułą. Myślę też, że jego postać zostanie doceniona jeszcze bardziej, ze względu na złożoność jego osobowości. Wracając do przeszłości, będziemy czasem wracać do tych samych sytuacji z pierwszej części, ale nie będziemy mieć wrażenia, że czytamy “odgrzewanego kotleta". Autorka uzupełni te wydarzenia o dodatkowe informacje i pokaże nam je z perspektywy innej osoby. Zajrzymy również w dzieciństwo Tommy’ego i poznamy również historię widzianą jego oczami.


Beth Flynn to mistrzyni intryg. Nawet jeśli dostajemy jakieś odpowiedzi, to w zamian namnaża się więcej tajemnic, kłamstw i niedopowiedzeń. Nie zabraknie tu również zaskakujących zwrotów akcji. Czytanie historii napisanych przez tę autorkę, wygląda jak błądzenie w labiryncie. Po omacku próbujesz odnaleźć właściwą drogę, ale mimo to nadal błądzisz. Nie sposób tu nie zauważyć przemiany Gwinny, która pomimo tego, że była świadoma szczerości uczuć Grizza, to zaczyna dostrzegać również, że ich relacja była toksyczna, a ona niewiele w tamtym okresie miała do powiedzenia na temat swojego życia. 


“Miłość do niego sprawiła, że nagięła mnóstwo swoich zasad. Kim w ogóle wtedy była? A kim jest teraz?”


“Poza czasem” to historia, którą czyta się z zapartym tchem, pomimo okazałej objętości. Tak jak pierwsza część zachwyca wieloma wątkami i kreacją bohaterów, ale moim zdaniem daje jeszcze większego kopa. Beth Flynn przy okazji pokazuje nam wyjątkowość miłości, która odznaczała się rezygnacją z własnych potrzeb i marzeń, aby chronić ukochaną osobę i nie zadawać jej bólu. Jak wielu z nas jest gotowych na takie poświęcenie?


Z niecierpliwością oczekuję trzeciej części.


Oryginalny tytuł: Out of time

Cykl: Dziewięć minut (tom 2)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: marzec 2021 rok

Oprawa: miękka


czwartek, 18 marca 2021

"Possession. Posiadanie" T.M. Frazier

"Possession. Posiadanie" T.M. Frazier

“Possession” T.M. Frazier, to kontynuacja losów Ponurego i Sztuczki, którzy odnaleźli się po 5 latach rozłąki. Jednak to nadal nie czas na happy end. Przed bohaterami stoją nowe wyzwania, a co za tym idzie - niebezpieczeństwa. Walka z gangiem Los Muertos jest nieunikniona. Jednak kto wyjdzie z niej zwycięsko?

“Ona jest krwią w moich żyłach. Powietrzem w moich płucach. Przyczyną wszystkich przyczyn. Widzi we mnie to, czego sam nie dostrzegam. Powoduje, że czuję się człowiekiem, a nie tylko katem, mordercą, który niczego nie czuje i nie chce czuć”.


Myślę, że na początek zacznę od plusów, do których mogę zaliczyć tajemnice, manipulacje zaskakujące zwroty akcji. Spodobał mi się również krótki epizod z Preppy i King’em, których pokochałam w poprzedniej serii autorki. Cieszę się, że Frazier i tutaj ich przemyciła. Spodobało mi się również pokazanie więzi pomiędzy głównymi bohaterami, ale również lojalność i braterstwo gangu Badley, którzy dla siebie byli gotowi poświęcić życie. Myślę, że po zakończeniu pierwszej części nie tylko ja byłam ciekawa kontynuacji. Książkę czyta się naprawdę świetnie, jednak jak dla mnie zbyt szybko. Czuję niedosyt, uważam, że przez to, że akcja leciała zbyt szybko, autorka nie rozwinęła też tych ważnych wątków, między innymi dotyczących dochodzenia do siebie po traumie. Autorka zaledwie liznęła ten temat i przeszła dalej, nie robiąc zbyt wielu przestojów. Oczywiście pod koniec tej historii nie zabraknie zaskoczenia, ale uważam, że granie w ten sposób po raz drugi, na czytelnikach swoich książek, jest poniżej pasa, a historię Ponurego i Sztuczki, można by ująć w jednej części. Chciałabym aby w trzeciej części autorka poświęciła więcej uwagi braciom głównego bohatera. Wydaje mi się, że mogłoby zrobić się ciekawie. Czy sięgnę po trzecią część? Bez wątpienia, aczkolwiek uważam, że ta seria jest słabsza od poprzedniej T.M. Frazier. A jakie jest Wasze zdanie? 


Oryginalny tytuł: Possession

Cykl: Perversion Trilogy (tom 2)

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: luty 2021 rok

Oprawa: miękka

piątek, 12 marca 2021

"Kontrakt Jacksona" J.T. Geissinger

"Kontrakt Jacksona" J.T. Geissinger

Jackson Boudreaux mógłby uchodzić za samego Lucyfera, gdyby ten chodził po świecie. Mężczyzna był nieprzyjazny, burkliwy i władczy. Wparował do restauracji Blanki wywołując łzy u jej pracownicy i żądając stolika na już. Kobieta od razu ochrzciła go mianem aroganckiego i zadufanego dupka. Blanka nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale kiedy ten składa jej propozycję nie do odrzucenia, kobieta postanawia się zgodzić, aby móc uratować życie bliskiej jej osoby. Tak rozpocznie się wspólna historia Jacksona i Blanki. Czy z nienawiści zrodzi się coś pięknego?

Na nasz charakter wpływa wiele czynników. To właśnie one sprawiają, że jesteśmy otwarci na świat i śmiech tak jak Blanka, lub skrywamy się w mroku, stroniąc od ludzi tak jak Jackson. Jednak nawet Ci najbardziej twardzi, mają delikatne dusze i miękkie serce. Chociaż główny bohater początkowo sprawia złe, pierwsze wrażenie, to z czasem okazuje się, że jest również wrażliwy i tak jak większość z nas, boi się zranienia. Z kolei Blanka, to kobieca postać, którą uwielbiam: mówi co myśli, nie daje się nikomu zastraszyć, jest silna, gotowa do poświęceń i zabawna. Często to właśnie jej słowa i zabawne porównania, przywracały na moją twarz uśmiech, ale wprowadziły również radość do życia Jacksona. Autorka zgrabnie prowadzi akcję do przodu. Nie ma tu pośpiechu, co pozytywnie wpływa na rozwój relacji pomiędzy bohaterami. Wypada ona bardzo naturalnie i realistycznie. Czułam pomiędzy bohaterami więż i dopingowałam im. Najbardziej spodobało mi się w tej powieści to, że autorka poświęca tu również czas innym bohaterom, którzy chociaż tylko przewijają się przez strony, to mają różnorodne charaktery i pozostają w pamięci. 


“Kontrakt Jacksona” to nie tylko historia o miłości, ale również o relacjach z rodziną, stracie i poświęceniu. Z racji tego, że główna bohaterka jest właścicielką restauracji, a Jackson należy do rodziny produkującej najlepszy burbon w okolicy, mamy tu kulinarne przepisy na jego bazie, sprawiając, że ta książka jest na swój sposób oryginalna. Jeśli szukacie lekkiej z czytaniu, zabawnej historii, z dobrze wykreowanymi bohaterami i z dobrze poprowadzoną fabułą, to być może dacie się skusić na poznanie Jacksona i Blanki. 


Oryginalny tytuł: Burn for You

Cykl: Slow Burn (tom 1)

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 374

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

wtorek, 9 marca 2021

"Layla" Colleen Hoover

"Layla" Colleen Hoover

Kiedy pewnego lata Leeds poznał Laylę, pomyślał, że dziewczyna jest beznadziejną, choć piękną tancerką. Oczarowała go nie tylko swoim wyglądem, lecz również pozytywną energią i sposobem na życie. Pomiędzy nimi od razu wytworzyła się więź, która z czasem ewoluowała w miłość. Mężczyzna zaczął planować wspólną przyszłość, ale wtedy wydarza się tragedia, w której Layla niemal traci życie. Leeds czuje, że jego ukochana oddala się od niego i nie jest tą samą kobietą, którą pokochał. Dlatego postanawia zabrać ją do pensjonatu, w którym się poznali. Jednak tam stan kobiety się pogarsza, a z czasem okazuje się, że nie są sami.

Layla to kobieta bezpośrednia, szczera i optymistyczna, z tysiącami myśli na sekundę. Była spontaniczna i właśnie tą cechą zaraziła Leeds’a. Z kolei głównego bohatera miałam za troskliwego, czułego i wspierającego ukochaną w trudnej dla niej sytuacji, Jednak, wydarzenia, które rozgrywają się w pensjonacie, sprawiają, że zmieniają jego system wartości, a on sam podejmuje decyzje, które wcześniej byłyby niezgodne z jego sumieniem. Moja początkowa sympatia do niego zamieniła się w niechęć. Wielokrotnie wyzywałam go pod nosem i miałam ochotę rzucić książką, bo jego wybory doprowadzały mnie do szału. Jednak im bliżej końca książki jesteśmy, tym bardziej uderza w nas fakt to, jak Colleen Hoover zgrabnie manipuluje fabułą, ale również emocjami czytelnika. Buduje napięcie, wzmacnia ciekawość, zaskakuje nowymi faktami, ale nie zarzuca nas nimi. Każde wydarzenie pojawia się w odpowiednim momencie, a to co początkowo braliśmy za pewnik, zamienia się w coś zupełnie innego.


Powiem od razu, że ta książka tak bardzo mnie zachwyciła, iż według mnie nie ma żadnych wad. “Layla” okazała się dla mnie zaskoczeniem pod wieloma względami. Po pierwsze, to najlepsza książka Hoover, którą miałam okazję przeczytać i tym samym staje wyżej niż “November 9”  - oczywiście w moim osobistym rankingu. Po drugie, już dawno żadna historia nie wywarła na mnie tak mocnych wrażeń, że dwie godziny po zakończeniu czytania dochodziłam do siebie. Nigdy nie byłam na narkotykowym haju, ale domyślam się, że uczucie może być podobne. To było niesamowite.


“Layla” to połączenie romansu z wątkiem paranormalnym. Nie brak tu tajemnic, mrocznego klimatu i zaskakujących zwrotów akcji. Ja jestem zachwycona. Hoover stworzyła historię, której w ostatnim czasie potrzebowałam.


Oryginalny tytuł: Layla

Wydawnictwo: Otwarte

Data wydania: luty 2021 rok

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

poniedziałek, 1 marca 2021

"Zimna s" Justyna Chrobak

"Zimna s" Justyna Chrobak

Malwina jest kobietą sukcesu, która dzięki swojej wytrwałości i pomocy swojego przyjaciela, stworzyła prosperującą firmę. Jest również konsekwentna, pewna siebie, zdecydowana i zimna. Nie dopuszcza do siebie ludzi. Ogrodziła się murem, który miał chronić ją przed innymi, ale również przed emocjami. Jednak jej dotąd spokojne życie się zmienia. Malwina dowiaduje się, że znajduje się w niebezpieczeństwie. W tym samym czasie w jej życiu pojawiają się dwaj mężczyźni. Obaj zawrócą jej w głowie. Jeden pragnie ją skrzywdzić, drugi ocalić nawet kosztem własnego życia.

“Zimna S” to książka, która ma wady i zalety. Autorka przedstawia nam dwie różne relacje. Jedna z przypadkowo poznanym Adamem, oparta głównie na seksualnych doznaniach, drugą z nowym pracownikiem Sebastianem, na poznawaniu się pod względem charakterów. I o ile postać Adama według mnie stanowi bardziej jako dodatek, tak postać Sebastiana mamy okazję poznać lepiej. Jednak najpierw parę słów o głównej bohaterce. Malwina, to jedna z najbardziej irytujących bohaterek książek. Jest rozkapryszona, uważa, że zawsze musi postawić na swoim. Nie uznaje sprzeciwów i odmów. Łatwo przychodzi jej mszczenie się na tych, którzy nie robią tego, co ona chce. Często wyładowywała swój zły nastrój i beznadziejny dzień na innych. Wiem, że jest postać miała być wykreowana na “zimną sukę”, ale dla mnie zbyt często była po prostu jak mała, buntująca się dziewczynka, która nie dostała zabawki.

O wiele bardziej do gustu przypadł mi Sebastian. Na pozór twardy, ale skrywał w sobie wrażliwość i ból. Jako jedyny nie obawiał się konfrontacji z Malwiną. Wręcz ją ignorował. 


W tej książce jednym z ważnych aspektów jest pokazanie jak nasze relacje z rodzicami, wpływają na naszą osobowość. Główna bohaterka nie bez powodu zbudowała wokół siebie mur i stała się nieprzejednana. Dość wcześnie straciła matkę, a ojciec nie poświęcał jej wiele czasu. Dodatkowo rozdzielił ich żal, nienawiść i niewyjaśnione tajemnice. Stopniowo Malwina zaczyna otwierać swoje serce, odkrywać przed czytelnikiem swój ból i lęki. Pokazując, że nawet taka twarda sztuka jak ona, posiada uczucia.


“Zimna S” to historia posiadające tajemnice i ciekawy pomysł na fabułę. Nie było tu wiele zaskakujących sytuacji, ale te, które się pojawiły były dla mnie niewiadomą.

Jednak sama książka jest szybka do przewidzenia. Nie wszystkich bohaterów da się kochać. Moim faworytem jest Sebastian, myślę że Malwina, to taka kobieta, która może wzbudzać skrajne emocje. Na plus można zaliczyć zakończenie, które nie jest stereotypowe. 

Autorka stworzyła historię o miłości, o przebaczeniu, zemście i zadośćuczynienia krzywd. Czego może nas uczyć? Między innymi tego, że każdy z nas został stworzony do życia. Do miłości, śmiechu, płaczu, żalu i odczuwania innych różnych emocji. 


Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: wrzesień 2020 rok

Wydawnictwo: Kobiece

Liczba stron: 312

Oprawa: miękka ze skrzydełkami


niedziela, 28 lutego 2021

"Malum cz. 2" Amo Jones

"Malum cz. 2" Amo Jones

“Twoje demony wyszeptały mi do ucha wszystkie twoje tajemnice tamtego dnia, kiedy przeciągnąłeś mnie przez piekło. Coś ci powiem: jesteś potworem. I kłamcą”.

Seria Amo Jones należy do tych z kategorii “popieprzonych”, ale w takim sensie, że kochasz ją równie mocno, co nienawidzisz. Autorka nie boi się pisać kontrowersyjnie, tworzyć postacie, które choć z pozoru są zdemoralizowane, to kryją o wiele więcej. “Malum” jest naszpikowana mrokiem, erotyzmem, tajemnicami i zwrotami akcji. Coś,co bierzemy za pewnik, Amo Jones zamienia w iluzję. W “Malum 2” relacja pomiędzy bohaterami zaczyna się rozwijać, ale nadal jest pełna niedopowiedzeń. Obydwoje boją się rozmawiać o tym, co jest pomiędzy nimi, aby nie odkryć przed drugą osobą własnych słabości. Uważają, że jeśli to zrobią, zostaną zranieni. Bohaterowie moim zdaniem są dobrze wykreowani, a postać Tllie jest bardziej dojrzała niż Madison. Poza tym głównej bohaterce nie można odmówić pewności siebie oraz odwagi. Zawsze mówi co myśli, ale jej siła jest również maską, ponieważ z drugiej strony w Tille jest wiele wątpliwości i bolesnych wspomnień. Dziewczyna jest też na etapie poszukiwania własnej drogi. Z kolei Nate, który wcześniej traktował ją w ostry sposób, tutaj pokazuje swoją troskę i czułość. W “Malum” nie zabraknie żartobliwych momentów, niespodziewanych zwrotów akcji i odpowiedniej dawki niebezpieczeństwa. Jako fanka tej szalonej serii, jestem zadowolona z piątej części.


Oryginalny tytuł: Malum Part 2

Cykl: Elite King’s Club (tom 5)

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: styczeń 2021 rok

Liczba stron: 344

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

czwartek, 4 lutego 2021

"Perwersja" T.M. Frazier

"Perwersja" T.M. Frazier

Emma i Tristan nie mieli łatwego dzieciństwa. Obydwoje żyli w systemie społecznym. Emma mieszkała u kobiety, która wykorzystywała jej umiejętność kradzieży, z kolei Tristan był przerzucany z jednej rodziny zastępczej, do drugiej. Przypadek sprawia, że obydwoje się spotykają w niecodziennych okolicznościach. Po kilku latach ich drogi łączą się ponownie. Ani on, ani ona, nie potrafią zapomnieć o więzi, którą poczuli po raz pierwszy. Jednak żyją w świecie, który nie pozwoli im być razem.

Lacking to miasto opanowane przez gangi, w którym nie istnieje prawo znane większości ludzi. Sami egzekwują swoje prawa i zasady. Emma i Tristan teoretycznie są dla siebie wrogami. Ich miłość może rozpętać wojnę, którą będzie trudno zatrzymać. Co z tego wyniknie? Czy obydwoje będą skłonni zaryzykować?


Sięgając po “Perwersję” byłam świadoma, że ta książka nie dorównuje poprzednim powieściom autorki. Może dlatego po zakończeniu jej najnowszej historii, nie czułam zbyt wielkiego rozczarowania. Aczkolwiek muszę przyznać, że seria The King podobała mi się bardziej.

Początek książki podobał mi się bardzo. Śmiałam się podczas sceny, w której dwunastoletnia Emma starała się wcisnąć zdezorientowanemu Tristanowi kota. Podobała mi się relacja głównej bohaterki z jej przyjaciółką oraz Tristana z jego nową rodziną. Okazanie lojalności, braterstwa i miłości wśród rodziny, w której członków nie łączyły więzy krwi, ale kochali się jakby znali się od zawsze.

Jednak im więcej stron, tym bardziej moje zainteresowanie słabło. A to za sprawą braku akcji, której nie było przez większą połowę powieści. Książka rozkręciła się dopiero bliżej końca i to w takim kierunku, jakiego się nie spodziewałam. Po drugą część chcę sięgnąć na pewno, ale liczę na to, że okaże się być lepsza pod względem wydarzeń i zwrotów akcji.


Oryginalny tytuł: Perversion

Cykl: Trylogy Perversion (tom 1)

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: styczeń 2021 rok

Liczba stron: 280

Oprawa: miękka

środa, 27 stycznia 2021

"Zablokowany rzut" Kennedy Ryan

"Zablokowany rzut" Kennedy Ryan

Jared i Banner byli przyjaciółmi ze studiów, którzy dążyli do spełnienia swoich marzeń, jakim było zostanie agentem sportowym. Banner poświęcała mnóstwo czasu nauce, a Jared próbował utorować sobie drogę próbując wstąpić do bractwa, które miało mu otworzyć drzwi do kariery. Jednak wcześniej chłopak musi udowodnić, że na to zasługuje, wykonując trudne, niebezpieczne i często bezsensowne zadania. Jedno z tych zadań dotyczy Banner. Przywódca bractwa chce, aby chłopak ją wykorzystał. Jared odmawia, ale niespodziewany zwrot akcji sprawia, że sprawy pomiędzy nimi się komplikują. Kiedy spotykają się po wielu latach, obydwoje uświadamiają sobie, o dawnej więzi. Jednak czy to wystarczy, aby naprawić dawne błędy? Czy Banner będzie skłonna wybaczyć mężczyźnie? 

“Ale kochanie kogoś to najbardziej bezinteresowna rzecz, jaką możesz zrobić”.


Miałam przyjemność czytać poprzednią część z tej serii i mogę stwierdzić, że “Zablokowany rzut” jest historią, która trafiła do mnie bardziej. Autorka stworzyła dwie postacie z silnymi charakterami. Obydwoje są ambitni i dążą do wyznaczonego sobie celu. Nie ustają w wysiłkach, aby osiągać coraz więcej. Jednak, to co różni Banner i Jareda, to sumienie. Podczas, kiedy Jared dąży po trupach do celu, traktując swoich klientów jako narzędzie do rozwoju swojej kariery, tak Banner kieruje się również sercem. Wspiera osoby, które są pod jej skrzydłami, troszczy się o nich i mobilizuje ich. 

Jared jest przedstawiony jako osoba egoistyczna, arogancka i zdecydowana. Momentami jego podejście może być irytujące, ale nie raz pokazał, że kiedy chodzi o osoby, na których mu zależy, potrafi być inną, lepszą osobą. 

Kennedy Ryan wytworzyła pomiędzy Jaredem i Banner nie tylko pożądanie, ale również pomimo złej przeszłości, kumpelską relację, którą doceni niejeden czytelnik. Ta książka jest nie tylko zabawna, porusza taki temat jak akceptacja siebie pomimo trudności ze strony innych osób. 


“Zablokowany rzut” w porównaniu do swojej poprzedniczki, jest powieścią z pozoru lekką, zabawną, ale skrywającą w sobie coś więcej. Pomimo objętości czyta się ją szybko i trudno się od niej oderwać. Co najbardziej mi się podobało? Pokazanie, że my kobiety jesteśmy niesamowite, a nasz wygląd to nie nasza jedyna zaleta i warto o tym pamiętać.


“Możemy być zaciekłe i kobiece. Mieć wrażliwe serca i być twarde jak skała”.



Oryginalny tytuł: Block Shot

Cykl: Obręcz (tom 2)

Wydawnictwo: Papierówka

Data wydania: wrzesień 2020 rok

Liczba stron: 472

Oprawa: miękka


poniedziałek, 18 stycznia 2021

"I see you" Ker Dukey, D.H. Sidebottom

"I see you" Ker Dukey, D.H. Sidebottom

“Nie mam złudzeń, jestem potworem. Potwór mnie wychował, potwór urodził, a mój brat nie ma nawet duszy”.

Devon i Noah, wychowali się w destrukcyjnej rodzinie, które miało naznaczyć ich osobowość. Ich ojciec był mordercą, który zmuszał ich do brania udziału w popełnianych przez siebie morderstwach. Noah wraz z ojcem schodził do piwnicy, a Devon zajmował się dokumentowaniem ofiar. Robił im zdjęcia i chociaż miał większe sumienie niż jego rodzina, zło, w którym żył, było jedyną rzeczą, którą znał. Każda z ofiar była dla niego dziełem. Ich ból, strach, widok ulatniającego życia, sprawiał mu satysfakcję. Jednak, kiedy jedną z ich ofiar zostaje Nina, Devon uświadamia sobie, że czuje potrzebę czegoś innego. Pragnie aby kobieta była jego. Chce zrobić wszystko, aby ją ocalić. Jednak czy to mu się uda? Czy jego fascynacja okaże się silniejsza niż okrucieństwo i miłość do własnego brata?


“Tamtego dnia zabito mi duszę, a wrażliwe serce nie może bez niej żyć. Wyryte na nim i na ciele blizny pozostaną ze mną już na zawsze”.


“I see you” to bez wątpienia mocna książka, która już od pierwszych stron serwuje nam masę emocji: zafascynowanie, szok i niesmak. Ta historia pokazuje jak wielki wpływ ma na nas nasza rodzina, dzieciństwo i środowisko, w którym żyjemy. Autorki nie boją się w szczegółowy sposób poruszać również delikatnych tematów. Sceny są dość szczegółowe i brutalne i nie każdemu mogą przypaść do gustu. Fabuła dotyka również kwestii psychologicznych: dochodzeniu do siebie po traumie, ale również o walce z własnymi słabościami i dążeniu do zmian, aby uczynić siebie i swoje życie lepszym.

Ta powieść jest zaskakująca. Pokazuje, że niebezpieczeństwo czai się tuż przed naszymi oczami i uderza w najmniej spodziewanym momencie i to z rąk ludzi, którym najbardziej ufamy. To nie jest historia dla każdego. Jest tu zbyt wiele mroku, agresji i wypaczonych zachowań, ale jeśli nie przeszkadzają Wam takie rzeczy i przy okazji szukacie historii, która trzyma w napięciu, to “I see you” przy odpowiednim podejściu, powinna zapewnić świetną lekturę.

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: listopad 2020 rok

Liczba stron: 265

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

piątek, 8 stycznia 2021

"Zabierz mnie ze sobą" Nina G. Jones

"Zabierz mnie ze sobą" Nina G. Jones

“Jestem potworem. Potwory nie mieszkają pod pierdolonym łóżkiem czy szafą. Nie pojawiają się w kłębach dymu, Nie, potwory są takie jak ja: mają postać cichego chłopaka (...) Działamy w nocy, czaimy się w ciemności, ale za dnia poszukujemy kolejnej ofiary”.

Vesper miała na pozór normalne, spokojne życie. Uczyła się w szkole pielęgniarskiej, miała chłopaka, który ją kochał oraz opiekowała się swoim bratem. Jednak nieustannie czuła, że czegoś brakuje jej w życiu. Uważała, że jest monotonne i przewidywalne. Wtem niespodziewanie w jej codzienność wkracza Sam. Pewnej nocy napada na jej dom, a kiedy zaczyna grozić jej bliskim, dziewczyna chcąc ich ocalić, błaga aby zabrał ją ze sobą. Tak fantazja Vesper, zamienia się w rzeczywistość. Jednak przyjdzie zapłacić jej za to wysoką cenę. Kobieta rozpocznie walkę pomiędzy pragnieniami ciała, a rozumem. 


“Na tym właśnie polega problem z utrzymywaniem kogoś przy życiu. W takim samym stopniu stajesz się zakładnikiem tej drugiej osoby, w jakim ona jest twoim”.


Sięgając po “Zabierz mnie ze sobą” miałam przeczucia, że ta książka będzie mocna, ale również, że sprawi, że będę czuć masę emocji. I tak też było. Powieści tego typu nie są dla każdego, trzeba być na nie otwartym człowiekiem. I chociaż ja nie stronię od gatunku dark, to również moje morale są w takich historiach wystawiane na próbę, ale ja to uwielbiam. 

W powieści Niny G. Jones nie znajdziecie romantyzmu. Zapomnijcie o tym. Jedyne,co możecie otrzymać, to ochłapy czułości i troski. Ta książka ma przerażać i szokować i właśnie to robi. 

Chyba pierwszy raz mam tak, że nie znajduję dla głównego bohatera żadnego wytłumaczenia. Sam jest złem, ukrytym w mroku, który atakuje z zaskoczenia. Nie ma w nim żadnego dobra, żadnych przemyśleń o tym, że jego postępowanie jest złe, że może powinien się zmienić. Okrutnymi postępkami, wynagradza sobie to, czego nie otrzymał w dzieciństwie: stabilności, miłości i szczęścia. Wszystkie napady, traktuje jak karę dla tych, którzy są bardziej szczęśliwi niż on. Jednak Vesper, która jest jedną z jego ofiar sprawia, że zaczyna czuć do niej zaborczość. Dlatego łamie dla niej swoje zasady. 


Nina G. Jones stworzyła historię o człowieku z zdeprawowaną duszą. To jak sprowadza główną bohaterkę do roli zwierzęcia, grając na jej psychice, upodlając i zmuszając do uległości, momentami było obrzydliwe, okrutne i niezrozumiałe. Autorka pozwala nam zrozumieć, co i kto sprawił, że stał się takim człowiekiem, ale tak jak pisałam powyżej, Sama nie da się usprawiedliwić. 


“Zabierz mnie ze sobą” to historia dla czytelników, którzy nie boją się mocnych wrażeń i mrocznego klimatu.


Oryginalny tytuł: Take me with you
Wydawnictwo: Papierówka
Data wydania: październik 2020 rok
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka
Copyright © 2016 Red Girl Books Recenzje , Blogger